Hotelarskie ****. Jedni się nie chwalą, a inni nie mają
26.07.2010
, aktualizacja: 25.07.2010 16:28
Reklamujący się jako trzygwiazdkowy toruński hotel Filmar ma cztery gwiazdki, ale się nie chce tym pochwalić. Czterema gwiazdkami chwali się za to 1231. Ale formalnie nie jest w ogóle hotelem.
Jeszcze w czwartek strona internetowa toruńskiego Ośrodka Informacji Turystycznej podawała, że w mieście działają cztery hotele czterogwiazdkowe. To - w kolejności alfabetycznej - 1231, Bulwar, Filmar i Mercure Helios.
Tymczasem Filmar we wszystkich materiałach reklamowych występuje jako hotel trzygwiazdkowy. Taką informację podaje też jego oficjalna strona internetowa. Pracownik OIT przekonuje, że Filmar od wielu miesięcy ma cztery gwiazdki, co można sprawdzić w Urzędzie Marszałkowskim, który decyduje o kategoryzacji hoteli. Sprawdzam.
- Owszem, Filmar ma cztery gwiazdki - rozwiewa wątpliwości Krystyna Skonieczna z departamentu rozwoju przedsiębiorczości. Obiekt przy ul. Grudziądzkiej taką kategorię dostał już w październiku ub. r.
Gdy pod koniec 2008 r. czwartą gwiazdkę otrzymał toruński Mercure Helios, kierownictwo hotelu nagłaśniało ten fakt gdzie się da. Dlaczego Filmar tak nie zrobił?
- Taką mamy politykę marketingową - tłumaczy dyrektor hotelu Wojciech Łopaciński. - Chcemy miło gości zaskoczyć: przyjeżdżają do hotelu trzygwiazdkowego, a standard mają czterogwiazdkowy.
Dyrektor podkreśla, że stosuje ceny porównywalne do obiektów trzygwiazdkowych. Wylicza też, co ostatnio zmieniło się w standardzie Filmaru: ? szef kuchni oraz cukiernik zostali sprowadzeni z Warszawy ? pokoje po remoncie wyposażono m.in. w klimatyzację i telewizory plazmowe ? dobudowano część gastronomiczną na drugim piętrze.
Mimo to, na hotelu oraz jego stronie internetowej nadal będą trzy gwiazdki. - Ale gdy ktoś pyta, czy wystąpimy o wyższą kategorię, nie ukrywamy, że już mamy cztery gwiazdki. Mówię to też panu, a przecież wiem, że to się teraz pojawi w mediach - dodaje Łopaciński.
Na zakończenie rozmowy na temat gwiazdek Filmaru Skonieczna podsumowała: - Mamy więc w Toruniu trzy hotele czterogwiazdkowe: Bulwar, Filmar i Mercure Helios.
- A 1231? - pytam.
- To nie jest hotel - odpowiada Skonieczna.
Okazuje się, że otwarty w lipcu 2008 r. 1231 czterema gwiazdkami mógł chwalić się warunkowo - do 17 lipca 2010 r. na podstawie wydanej przez Urząd Marszałkowski promesy. Prowadząca go spółka Hotele Solaris powinna teraz wystąpić o ostateczne zaszeregowanie, czyli nadanie gwiazdek. Ale tego nie zrobiła. Oznacza to, że hotel nie tylko nie może posługiwać się gwiazdkami, ale w ogóle nie może występować jako "hotel". Formalnie jest bowiem "innym obiektem hotelarskim".
Mimo to na gmachu widnieje napis "hotel", tak samo na oficjalnej stronie internetowej spółki. Wszędzie obok nazwy umieszczone są cztery gwiazdki.
- Ale w naszej bazie hoteli 1231 nie ma - zaznacza Skonieczna. - Nie możemy odpowiadać za to, co ktoś umieszcza w swoich materiałach. Możemy za to iść na policję. Takie przypadki już się zdarzały.
Ustawa o usługach turystycznych określa, czym jest hotel, motel, pensjonat itp. Aby posługiwać się danym określeniem, trzeba spełnić przewidziane w przepisach warunki i zarejestrować się w Urzędzie Marszałkowskim. Za prowadzenie hotelu, który formalnie nim nie jest, grozi grzywna do 5 tys. zł lub ograniczenie wolności do miesiąca.
Przedsiębiorcy wpadają jednak na różne pomysły, jak prawo obejść. I tak liczne "motele" po wejściu w życie ustawy zostały "wotelami". Nieopodal dworca PKP Toruń Główny, gdzie dziś stoi motel Tower, poprzednio znajdował się "inny obiekt hotelarski", reklamowany jako "MOTEI". Szyld z takim napisem wisi tam zresztą do dziś.
W piątek 1231 zniknął z wykazu toruńskich hoteli czterogwiazdkowych Ośrodka Informacji Turystycznej. Znalazł się za to w bazie "innych obiektów hotelarskich", obok obiektu noclegowego Aeroklubu Pomorskiego (zwanego zresztą "hotelem"), Domu Pielgrzyma prowadzonego przez zakon redemptorystów, ośrodka PCK, "pensjonaciku" i "hoteliku". Nie ma znaczenia, że każdy z 23 pokoi 1231 jest wyposażony w klimatyzację i 32-calowy telewizor, ich ściany pokrywają tapety sprowadzone ze Stanów Zjednoczonych, umywalki i posadzki pochodzą z Włoch, a zamki do drzwi - z Japonii.
Właścicielem i prezesem spółki Hotele Solaris jest znany na Pomorzu biznesmen Krzysztof Mielewczyk. W piątek nie odbierał telefonów, nie odpowiedział także na SMS.
Mateusz Mazur, menedżer 1231, nie chciał komentować sprawy pod nieobecność szefa.
Tymczasem Filmar we wszystkich materiałach reklamowych występuje jako hotel trzygwiazdkowy. Taką informację podaje też jego oficjalna strona internetowa. Pracownik OIT przekonuje, że Filmar od wielu miesięcy ma cztery gwiazdki, co można sprawdzić w Urzędzie Marszałkowskim, który decyduje o kategoryzacji hoteli. Sprawdzam.
- Owszem, Filmar ma cztery gwiazdki - rozwiewa wątpliwości Krystyna Skonieczna z departamentu rozwoju przedsiębiorczości. Obiekt przy ul. Grudziądzkiej taką kategorię dostał już w październiku ub. r.
Gdy pod koniec 2008 r. czwartą gwiazdkę otrzymał toruński Mercure Helios, kierownictwo hotelu nagłaśniało ten fakt gdzie się da. Dlaczego Filmar tak nie zrobił?
- Taką mamy politykę marketingową - tłumaczy dyrektor hotelu Wojciech Łopaciński. - Chcemy miło gości zaskoczyć: przyjeżdżają do hotelu trzygwiazdkowego, a standard mają czterogwiazdkowy.
Dyrektor podkreśla, że stosuje ceny porównywalne do obiektów trzygwiazdkowych. Wylicza też, co ostatnio zmieniło się w standardzie Filmaru: ? szef kuchni oraz cukiernik zostali sprowadzeni z Warszawy ? pokoje po remoncie wyposażono m.in. w klimatyzację i telewizory plazmowe ? dobudowano część gastronomiczną na drugim piętrze.
Mimo to, na hotelu oraz jego stronie internetowej nadal będą trzy gwiazdki. - Ale gdy ktoś pyta, czy wystąpimy o wyższą kategorię, nie ukrywamy, że już mamy cztery gwiazdki. Mówię to też panu, a przecież wiem, że to się teraz pojawi w mediach - dodaje Łopaciński.
Na zakończenie rozmowy na temat gwiazdek Filmaru Skonieczna podsumowała: - Mamy więc w Toruniu trzy hotele czterogwiazdkowe: Bulwar, Filmar i Mercure Helios.
- A 1231? - pytam.
- To nie jest hotel - odpowiada Skonieczna.
Okazuje się, że otwarty w lipcu 2008 r. 1231 czterema gwiazdkami mógł chwalić się warunkowo - do 17 lipca 2010 r. na podstawie wydanej przez Urząd Marszałkowski promesy. Prowadząca go spółka Hotele Solaris powinna teraz wystąpić o ostateczne zaszeregowanie, czyli nadanie gwiazdek. Ale tego nie zrobiła. Oznacza to, że hotel nie tylko nie może posługiwać się gwiazdkami, ale w ogóle nie może występować jako "hotel". Formalnie jest bowiem "innym obiektem hotelarskim".
Mimo to na gmachu widnieje napis "hotel", tak samo na oficjalnej stronie internetowej spółki. Wszędzie obok nazwy umieszczone są cztery gwiazdki.
- Ale w naszej bazie hoteli 1231 nie ma - zaznacza Skonieczna. - Nie możemy odpowiadać za to, co ktoś umieszcza w swoich materiałach. Możemy za to iść na policję. Takie przypadki już się zdarzały.
Ustawa o usługach turystycznych określa, czym jest hotel, motel, pensjonat itp. Aby posługiwać się danym określeniem, trzeba spełnić przewidziane w przepisach warunki i zarejestrować się w Urzędzie Marszałkowskim. Za prowadzenie hotelu, który formalnie nim nie jest, grozi grzywna do 5 tys. zł lub ograniczenie wolności do miesiąca.
Przedsiębiorcy wpadają jednak na różne pomysły, jak prawo obejść. I tak liczne "motele" po wejściu w życie ustawy zostały "wotelami". Nieopodal dworca PKP Toruń Główny, gdzie dziś stoi motel Tower, poprzednio znajdował się "inny obiekt hotelarski", reklamowany jako "MOTEI". Szyld z takim napisem wisi tam zresztą do dziś.
W piątek 1231 zniknął z wykazu toruńskich hoteli czterogwiazdkowych Ośrodka Informacji Turystycznej. Znalazł się za to w bazie "innych obiektów hotelarskich", obok obiektu noclegowego Aeroklubu Pomorskiego (zwanego zresztą "hotelem"), Domu Pielgrzyma prowadzonego przez zakon redemptorystów, ośrodka PCK, "pensjonaciku" i "hoteliku". Nie ma znaczenia, że każdy z 23 pokoi 1231 jest wyposażony w klimatyzację i 32-calowy telewizor, ich ściany pokrywają tapety sprowadzone ze Stanów Zjednoczonych, umywalki i posadzki pochodzą z Włoch, a zamki do drzwi - z Japonii.
Właścicielem i prezesem spółki Hotele Solaris jest znany na Pomorzu biznesmen Krzysztof Mielewczyk. W piątek nie odbierał telefonów, nie odpowiedział także na SMS.
Mateusz Mazur, menedżer 1231, nie chciał komentować sprawy pod nieobecność szefa.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




