Czas na proces za gwałty na Bydgoskim

kd
15.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 19:32
A A A Drukuj
Prokuratura zakończyła śledztwo przeciwko 33-letniemu Rafałowi K., któremu przypisała zgwałcenie jednej nocy w Toruniu dwóch studentek. W sądzie, gdzie właśnie trafiły akta sprawy, grozi mu do 15 lat więzienia.
Sąd
Fot. Sławomir Kamiński / AG / Archiwum
Sąd
ZOBACZ TAKŻE
W tym samym procesie torunianin z ul. Słowackiego osądzony zostanie także za próbę zgwałcenia jeszcze trzeciej kobiety (o tym zarzucie dotąd śledczy nie informowali) oraz rabunek na wykorzystanej seksualnie 21 - latce. Był to pierwszy gwałt, jakiego dokonał 10 listopada ub.r. Dziewczynę, która studiuje poza naszym miastem, zastraszył nożem ok. godz. 1.20 na ul. Sienkiewicza. Terroryzował ją ok. 45 minut. Na koniec - trzymając ostrze noża przy jej brzuchu - przeszedł z nią do bankomatu i zmusił, by wypłaciła mu 50 zł.

Śledczy dowodzą, że godzinę później Rafał K. - także grożąc nożem - próbował zgwałcić kolejną kobietę, ale ta uciekła. To jedyny zarzut, do którego 33-latek się nie przyznał. Twierdzi, że nie pamięta tego incydentu, bo był pijany. Z tego też powodu - jak mówi - ponoć nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji pozostałych napaści. Ostatniej dopuścił się ok. 8.20 w bunkrze w lesie przy ul. Bielańskiej, gdzie - znowu używając noża - wyprowadził 19-latkę studiującą na UMK.

Policja ujęła go 28 listopada ub.r., korzystając m.in. z zapisów monitoringu. Innym obciążającym go dowodem są wyniki badań DNA. Od tamtej pory 33-latek jest aresztowany.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów