Na kortach nie pograsz zimą w tenisa
27.07.2010
, aktualizacja: 26.07.2010 17:29
Tej zimy nieliczne kryte korty tenisowe w Toruniu przeżyją prawdziwe oblężenie. Powód? Nowy obiekt na osiedlu Na Skarpie będzie nieczynny. - Czekamy na halę, balon niszczyłby nową nawierzchnię - mówi kierownik kortów
W ubiegłych latach tenisiści mogli rozgrywać mecze na czterech kortach pod balonem ustawionym na Jordankach. Mimo że warunki pozostawiały sporo do życzenia - było zimno, nawierzchnia przypominała miejscami pole golfowe, a kałuże przy ścianach osłony sprawiały, że piłki nasiąkały wodą - oferta cieszyła się sporym powodzeniem.
W maju br. miasto oddało jednak do użytku nowy obiekt na osiedlu Na Skarpie, a na Jordankach rozpoczęto przygotowania do budowy sali koncertowej. Dziewięć nowych miejsc do gry z nawierzchnią z ceglanej mączki przyciągnęło nie tylko dawnych bywalców, ale i sporo nowicjuszy. Jak dowiedziała się "Gazeta", zimą korty będą jednak nieczynne. - Czekamy na halę. Jest nadzieja, że będzie w następną zimę - mówi kierownik centrum tenisowego Jacek Szczepanik.
Problem w tym, że na konstrukcję potrzeba ok. 8 mln zł. Dla porównania, otwarta część obiektu kosztowała 7 mln zł. Dlaczego do czasu wzniesienia hali nie ustawić balonu? - Dlatego, że nawierzchnia pod nim utwardza się i niszczy - odpowiada Szczepanik.
Jego słowa potwierdza scenariusz z Jordanek: po latach rozciągania gumowej osłony nad czterema kortami, latem nadawały się one tylko do treningów. - Konieczny byłby demontaż słupów oświetleniowych. No i jeszcze jedno: jeśli postawimy coś tymczasowego, zostanie na lata - mówi kierownik.
Brak balonu oznacza, że na obiektach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie wystartuje w tym roku zimowa liga tenisowa amatorów. W poprzednich latach w czterech klasach rozgrywkowych rywalizowało łącznie kilkudziesięciu zawodników. - Graliśmy, dopóki było gdzie. Teraz chętnym zostają zmagania na innych obiektach, np. w rozgrywki w Lubiczu - rozkłada ręce Waldemar Szmalc, organizator ligi.
- Szkoda. Miałem nadzieję, że na nowych kortach będą zimą nawet lepsze warunki niż na Jordankach. Oby tylko konkurencja utrzymała ceny z zeszłego roku - martwi się Artur Barański, jeden z graczy.
Tenisistom zostaną nieliczne mniejsze obiekty, takie jak kryty kort przy ul. Świętopełka, trzy oblegane miejsca do gry wybudowane przez Mentor Sport przy Szosie Chełmińskiej lub wyjazdy do okolicznych miejscowości.
Mroźne dni będą również sporym wyzwaniem dla klubu Start Wisła Toruń, którego zawodnicy na co dzień trenują na Skarpie. - Mamy 22 licencjonowanych graczy. Trenujących jest jednak dużo więcej, łącznie ok. 60 osób - mówi Anna Chmielewska z biura klubu. - Postaramy się zapewnić im ciągłość szkolenia.
Najlepsi będą najprawdopodobniej odbijać piłkę na syntetycznej nawierzchni w Mentor Sport. Zwykle trenują pięć razy w tygodniu po 2-3 godziny. Dla reszty, która gra dwa-trzy razy w tygodniu, klub planuje wynająć z kolei halę Olimpijczyk przy ul. Słowackiego. - Tenis na drewnianym parkiecie? - dziwię się.
- Cóż, jak się nie ma co się lubi... - uśmiecha się z rezygnacją Chmielewska.
Z kolei zajęcia ogólnorozwojowe będą odbywać się w toruńskich szkołach.
Pewnym pocieszeniem dla tenisistów jest fakt, że już niedługo doczekają się nowego odkrytego miejsca do gry. Przy kompleksie na osiedlu Na Skarpie rozpoczęły się prace nad kortem ze sztuczną nawierzchnią - nieco szybszą niż ceglana mączka, i ścianką treningową. - Ta ostatnia będzie jednostronna, na krótkim boku kortu od strony Szosy Lubickiej - wyjaśnia Szczepanik.
Przy okazji robotnicy ustawią słupy oświetleniowe wokół czterech kortów treningowych, które - w przeciwieństwie do turniejowych i centralnego - dotychczas nie miały swoich lamp. Prace powinny zakończyć się w ciągu miesiąca.
W maju br. miasto oddało jednak do użytku nowy obiekt na osiedlu Na Skarpie, a na Jordankach rozpoczęto przygotowania do budowy sali koncertowej. Dziewięć nowych miejsc do gry z nawierzchnią z ceglanej mączki przyciągnęło nie tylko dawnych bywalców, ale i sporo nowicjuszy. Jak dowiedziała się "Gazeta", zimą korty będą jednak nieczynne. - Czekamy na halę. Jest nadzieja, że będzie w następną zimę - mówi kierownik centrum tenisowego Jacek Szczepanik.
Problem w tym, że na konstrukcję potrzeba ok. 8 mln zł. Dla porównania, otwarta część obiektu kosztowała 7 mln zł. Dlaczego do czasu wzniesienia hali nie ustawić balonu? - Dlatego, że nawierzchnia pod nim utwardza się i niszczy - odpowiada Szczepanik.
Jego słowa potwierdza scenariusz z Jordanek: po latach rozciągania gumowej osłony nad czterema kortami, latem nadawały się one tylko do treningów. - Konieczny byłby demontaż słupów oświetleniowych. No i jeszcze jedno: jeśli postawimy coś tymczasowego, zostanie na lata - mówi kierownik.
Brak balonu oznacza, że na obiektach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie wystartuje w tym roku zimowa liga tenisowa amatorów. W poprzednich latach w czterech klasach rozgrywkowych rywalizowało łącznie kilkudziesięciu zawodników. - Graliśmy, dopóki było gdzie. Teraz chętnym zostają zmagania na innych obiektach, np. w rozgrywki w Lubiczu - rozkłada ręce Waldemar Szmalc, organizator ligi.
- Szkoda. Miałem nadzieję, że na nowych kortach będą zimą nawet lepsze warunki niż na Jordankach. Oby tylko konkurencja utrzymała ceny z zeszłego roku - martwi się Artur Barański, jeden z graczy.
Tenisistom zostaną nieliczne mniejsze obiekty, takie jak kryty kort przy ul. Świętopełka, trzy oblegane miejsca do gry wybudowane przez Mentor Sport przy Szosie Chełmińskiej lub wyjazdy do okolicznych miejscowości.
Mroźne dni będą również sporym wyzwaniem dla klubu Start Wisła Toruń, którego zawodnicy na co dzień trenują na Skarpie. - Mamy 22 licencjonowanych graczy. Trenujących jest jednak dużo więcej, łącznie ok. 60 osób - mówi Anna Chmielewska z biura klubu. - Postaramy się zapewnić im ciągłość szkolenia.
Najlepsi będą najprawdopodobniej odbijać piłkę na syntetycznej nawierzchni w Mentor Sport. Zwykle trenują pięć razy w tygodniu po 2-3 godziny. Dla reszty, która gra dwa-trzy razy w tygodniu, klub planuje wynająć z kolei halę Olimpijczyk przy ul. Słowackiego. - Tenis na drewnianym parkiecie? - dziwię się.
- Cóż, jak się nie ma co się lubi... - uśmiecha się z rezygnacją Chmielewska.
Z kolei zajęcia ogólnorozwojowe będą odbywać się w toruńskich szkołach.
Pewnym pocieszeniem dla tenisistów jest fakt, że już niedługo doczekają się nowego odkrytego miejsca do gry. Przy kompleksie na osiedlu Na Skarpie rozpoczęły się prace nad kortem ze sztuczną nawierzchnią - nieco szybszą niż ceglana mączka, i ścianką treningową. - Ta ostatnia będzie jednostronna, na krótkim boku kortu od strony Szosy Lubickiej - wyjaśnia Szczepanik.
Przy okazji robotnicy ustawią słupy oświetleniowe wokół czterech kortów treningowych, które - w przeciwieństwie do turniejowych i centralnego - dotychczas nie miały swoich lamp. Prace powinny zakończyć się w ciągu miesiąca.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




