Sanatoria z regionu łączą siły w walce o kuracjuszy
06.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 12:48
Trzy uzdrowiska w naszym regionie: Ciechocinek, Inowrocław i Wieniec łączą siły, żeby przyciągać kuracjuszy
- W centralnej Polsce nasze uzdrowiska praktycznie nie mają konkurencji - przekonuje Marcin Tokarski, skarbnik Kujawsko-Pomorskiej Organizacji Turystycznej. - Dwie trzecie tężni jest w naszym regionie. To nasz kapitał. Przecież chorzy na serce czy z dolegliwościami układu ruchowego nie pojadą kurować się w góry. Jeśli sanatoria połączą siły, będziemy skuteczniejsi w zabieganiu o gości.
Pomysł stworzenia tzw. klastra uzdrowiskowego, czyli organizacji, która zintegruje regionalne sanatoria, powstał właśnie w KPOT-cie. Cel: przyciągnięcie do Kujawsko-Pomorskiego jak największej liczby kuracjuszy - zarówno tych ze skierowaniem z Narodowego Funduszu Zdrowia, jak i przyjeżdżających prywatnie. Bazę mamy bogatą - w Ciechocinku działa obecnie 27 obiektów sanatoryjnych, kurort oferuje łącznie ok. 4,5 tys. miejsc. Jak szacuje miasto, rocznie przybywa tu ok. 80 tys. kuracjuszy i 350 tys. turystów, także na pobyty jednodniowe. Z kolei Inowrocław ma osiem sanatoriów z 1,6 tys. łóżek, gości na turnusach ok. 26 tys. osób i przyjmuje 41 tys. turystów.
KPOT szacuje, że dla podreperowania zdrowia do naszego województwa przyjeżdża rocznie od 200 do 250 tys. osób. Organizacja wskazuje, że korzystają one nie tylko z rehabilitacji, ale także jedzą, bawią się i zwiedzają nasze zabytki. Dzięki temu pieniądze płyną do uzdrowisk, przedsiębiorców i samorządów.
Pierwszy krok w tworzeniu klastra został już zrobiony. KPOT złożyła do Urzędu Marszałkowskiego wniosek o unijną dotację na dwuletnie szkolenia dla niemal 800 pracowników Przedsiębiorstwa Uzdrowisko Ciechocinek, sanatorium Przy Tężni w Inowrocławiu i Uzdrowiska Wieniec Zdrój pod Włocławkiem.
- Jeśli uda się zdobyć dofinansowanie, przeszkolimy 90 proc. naszej kadry, m.in. personel medyczny, rehabilitantów, masażystów, osoby z marketingu i recepcji - mówi Marcin Zajączkowski, prezes państwowego PUC-u w Ciechocinku.
Jego przedsiębiorstwo zarządza tężniami, kilkoma ośrodkami sanatoryjnymi, m.in. Domem Zdrojowym, i produkuje wodę mineralną Krystynka.
Zajączkowski cieszy się z planu współpracy uzdrowisk. - Dzięki temu będziemy mogli wspólnie składać wnioski o unijne dotacje, wymieniać doświadczenia, promować się w kraju i za granicą, wystawiać na targach. Myślimy także o stworzeniu portalu, który pozwoli gościom na rezerwację miejsc przez internet - mówi. - Poza tym moglibyśmy występować jako jeden podmiot np. w rozmowach z Ministerstwem Sportu i Turystyki czy z Polską Organizacją Turystyczną. Razem mamy większą siłę przebicia.
Idea klastra spodobała się władzom prywatnego uzdrowiska Wieniec Zdrój. Rok temu wykupił je od skarbu państwa za 12,1 mln zł najbogatszy włocławianin Krzysztof Grządziel.
- To dobry pomysł, ale przed nami uzgodnienie szczegółów. Uzdrowiska działają już z powodzeniem w ramach klastrów na południu Polski - wskazuje Alicja Iżycka, prezes UWZ.
Wieniec może przyjąć jednorazowo 350 osób, ale buduje nowy pensjonat na 550 miejsc. Obiekt będzie gotowy w przyszłym roku.
Skąd pieniądze na współpracę uzdrowisk? We wrześniu Urząd Marszałkowski ogłosi konkurs na unijne dotacje na "rozwój instytucji otoczenia biznesu", w tym klastry. Do podziału będzie 22,6 mln zł. KPOT planuje, że będzie ubiegała się o pieniądze razem z sanatoriami.
W tym samym miesiącu autostrada A1 ma połączyć Toruń z Łodzią. Michał Korolko z zarządu województwa, który jest jednocześnie prezesem KPOT-u, upatruje w tym szansę na przyciągnięcie dodatkowych gości.
- Już teraz do naszych sanatoriów przyjeżdża wielu kuracjuszy z Łodzi. Po otwarciu autostrady wyprawa z tego miasta do Ciechocinka czy Wieńca będzie szybka i prosta. Jestem po wstępnych rozmowach z władzami województwa łódzkiego w sprawie promocji naszych uzdrowisk - mówi Korolko.
Szef KPOT-u wskazuje też na możliwość współpracy naszych kurortów z uzdrowiskami z niemieckiej Meklemburgii i wspólnej promocji np. w Japonii i Chinach.
Jak oceniacie sanatoria w regionie? Jak prezentują się na tle konkurencji? Piszcie: redakcja@torun.agora.pl
Pomysł stworzenia tzw. klastra uzdrowiskowego, czyli organizacji, która zintegruje regionalne sanatoria, powstał właśnie w KPOT-cie. Cel: przyciągnięcie do Kujawsko-Pomorskiego jak największej liczby kuracjuszy - zarówno tych ze skierowaniem z Narodowego Funduszu Zdrowia, jak i przyjeżdżających prywatnie. Bazę mamy bogatą - w Ciechocinku działa obecnie 27 obiektów sanatoryjnych, kurort oferuje łącznie ok. 4,5 tys. miejsc. Jak szacuje miasto, rocznie przybywa tu ok. 80 tys. kuracjuszy i 350 tys. turystów, także na pobyty jednodniowe. Z kolei Inowrocław ma osiem sanatoriów z 1,6 tys. łóżek, gości na turnusach ok. 26 tys. osób i przyjmuje 41 tys. turystów.
KPOT szacuje, że dla podreperowania zdrowia do naszego województwa przyjeżdża rocznie od 200 do 250 tys. osób. Organizacja wskazuje, że korzystają one nie tylko z rehabilitacji, ale także jedzą, bawią się i zwiedzają nasze zabytki. Dzięki temu pieniądze płyną do uzdrowisk, przedsiębiorców i samorządów.
Pierwszy krok w tworzeniu klastra został już zrobiony. KPOT złożyła do Urzędu Marszałkowskiego wniosek o unijną dotację na dwuletnie szkolenia dla niemal 800 pracowników Przedsiębiorstwa Uzdrowisko Ciechocinek, sanatorium Przy Tężni w Inowrocławiu i Uzdrowiska Wieniec Zdrój pod Włocławkiem.
- Jeśli uda się zdobyć dofinansowanie, przeszkolimy 90 proc. naszej kadry, m.in. personel medyczny, rehabilitantów, masażystów, osoby z marketingu i recepcji - mówi Marcin Zajączkowski, prezes państwowego PUC-u w Ciechocinku.
Jego przedsiębiorstwo zarządza tężniami, kilkoma ośrodkami sanatoryjnymi, m.in. Domem Zdrojowym, i produkuje wodę mineralną Krystynka.
Zajączkowski cieszy się z planu współpracy uzdrowisk. - Dzięki temu będziemy mogli wspólnie składać wnioski o unijne dotacje, wymieniać doświadczenia, promować się w kraju i za granicą, wystawiać na targach. Myślimy także o stworzeniu portalu, który pozwoli gościom na rezerwację miejsc przez internet - mówi. - Poza tym moglibyśmy występować jako jeden podmiot np. w rozmowach z Ministerstwem Sportu i Turystyki czy z Polską Organizacją Turystyczną. Razem mamy większą siłę przebicia.
Idea klastra spodobała się władzom prywatnego uzdrowiska Wieniec Zdrój. Rok temu wykupił je od skarbu państwa za 12,1 mln zł najbogatszy włocławianin Krzysztof Grządziel.
- To dobry pomysł, ale przed nami uzgodnienie szczegółów. Uzdrowiska działają już z powodzeniem w ramach klastrów na południu Polski - wskazuje Alicja Iżycka, prezes UWZ.
Wieniec może przyjąć jednorazowo 350 osób, ale buduje nowy pensjonat na 550 miejsc. Obiekt będzie gotowy w przyszłym roku.
Skąd pieniądze na współpracę uzdrowisk? We wrześniu Urząd Marszałkowski ogłosi konkurs na unijne dotacje na "rozwój instytucji otoczenia biznesu", w tym klastry. Do podziału będzie 22,6 mln zł. KPOT planuje, że będzie ubiegała się o pieniądze razem z sanatoriami.
W tym samym miesiącu autostrada A1 ma połączyć Toruń z Łodzią. Michał Korolko z zarządu województwa, który jest jednocześnie prezesem KPOT-u, upatruje w tym szansę na przyciągnięcie dodatkowych gości.
- Już teraz do naszych sanatoriów przyjeżdża wielu kuracjuszy z Łodzi. Po otwarciu autostrady wyprawa z tego miasta do Ciechocinka czy Wieńca będzie szybka i prosta. Jestem po wstępnych rozmowach z władzami województwa łódzkiego w sprawie promocji naszych uzdrowisk - mówi Korolko.
Szef KPOT-u wskazuje też na możliwość współpracy naszych kurortów z uzdrowiskami z niemieckiej Meklemburgii i wspólnej promocji np. w Japonii i Chinach.
Jak oceniacie sanatoria w regionie? Jak prezentują się na tle konkurencji? Piszcie: redakcja@torun.agora.pl
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
W kurortach spodziewają się tłumów kuracjuszy
aksum78
06.02.12, 18:33
Wszystko ladnie i pieknie. Odnoszac sie do Ciechocinka, to jak oprocz autostrady maja dojechac do kurortu kuracjuesz? Jesli zlikwidowano pociagi, a dworzec, jeden z naladniejszych. Jest tak»
Najczęściej czytane24 htydzień


