Taksówki: w Toruniu jak w Nowym Jorku?
15.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 15:27
Prezydent Wrocławia chce, by po mieście jeździły taksówki w jednym kolorze. Toruńscy urzędnicy mówią, że to ciekawy pomysł, a taksówkarze, że wręcz genialny, ale... nierealny
Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz chciałby, aby taksówki w stolicy Dolnego Śląska były tak charakterystyczne jak te nowojorskie czy londyńskie. - One służą ludziom tak samo jak tramwaje i autobusy - tłumaczył Dutkiewicz wrocławskiej "Gazecie". - Z jednej strony wrocławianie i turyści łatwiej mogliby je znaleźć w gąszczu aut, a z drugiej takie jednokolorowe taksówki są po prostu dużo bardziej estetyczne. We Wrocławiu mogłyby być żółte, bo to jeden z kolorów miasta, lub czarne. Choć oczywiście barwa jest sprawą otwartą.
Zmiana koloru taksówek nie jest sprawą łatwą. By wymusić określony wizerunek aut trzeba bowiem zmodyfikować prawo przewozowe. Prezydent Wrocławia zaraził swoim pomysłem m.in. dolnośląskiego posła PO Michała Jarosa, który przygotował już interpelację w sprawie "unifikacji koloru taksówek w obrębie gmin miejskich", która trafi do resortu transportu.
Toruńscy urzędnicy z zainteresowaniem spoglądają na wrocławską inicjatywę. - To bardzo ciekawy pomysł - mówi Marcin Kowallek, dyrektor magistrackiego wydziału gospodarki komunalnej. - Sa miasta na świecie, które z powodzeniem korzystają z tego rozwiązania. Po Nowym Jorku jeżdżą żółte auta, a po Londynie czarne. Swoje kolory taksówek mają też miasta niemieckie. To rozwiązanie jest godne zastanowienia i głębszej analizy.
Może na próbę warto je wprowadzić w miejskich autobusach i tramwajach - sugeruję.
- Na to na razie bym nie liczył - mówi Kowallek. - Białe autobusy po prostu są najtańsze. Poza tym powierzchnię w tym kolorze łatwiej wykorzystać pod reklamy. Ale taksówki...
Co na to właściciele aut wożących pasażerów? - Pomysł bardzo mi się podoba, jest wręcz genialny, ale finansowo nierealny - twierdzi Roman Kłos, szef zrzeszenia Copernicus Taxi. - Dziś taksówkarz zarabia na czysto około 1,5 tys. zł miesięcznie. Jak za takie pieniądze zmienić kolor auta. Gdyby przynosił do domu 3 lub 4 tys. zł sprawa z pewnością byłaby łatwiejsza.
Kłos widzi jednak rozwiązanie problemu. - Jeśli miasto chce mieć ładne taksówki, które będą reklamowały Toruń, niech dołoży do zmiany koloru - proponuje kierowca. - Tym bardziej, że teraz nie jest to już takie trudne. W Niemczech zamiast malować auta po prostu się je okleja. Gdy taksówkarz chce sprzedać wóz zdejmuje naklejkę i sprzedaje jak zwykłą osobówkę.
Auta dotowane przez magistrat mogłyby wozić barwy Torunia: biały i niebieski. Gdyby do zmiany koloru dołożył się Urząd Marszałkowski samochody mogłyby być czerwono-białe lub czarne.
Idąc tym tropem sprawdziliśmy ile kosztuje oklejenie auta. - Wszystko zależy od powierzchni i rodzaju stosowanej folii - mówi Paweł Kulwicki, szef specjalizującej się w oklejaniu aut toruńskiej firmy Carstom Wrapping Company. - Na osobówkę potrzeba około 20 m kw. folii. Metr kosztuje od 30 do 80 zł. Od 30 do 60 zł trzeba dołożyć za ułożenie metra materiału. Podsumowując na zmianę koloru auta trzeba wydać przynajmniej 1,2 tys. zł.
Kulwicki podkreśla jednak, że w przypadku większych zleceń ceny można negocjować. Uzależnione są one też od rodzaju auta i tego, czy klient przyjedzie do warsztatu, czy trzeba do niego dojechać. Gdyby miasto zdecydowało, że toruńskie taksówki mają być w jednym kolorze, firmy specjalizując się w ich oklejaniu miałyby sporo roboty. - Obecnie w naszym mieście zarejestrowane są 874 taksówki - zdradza Krzysztof Kisielewsk, dyrektor magistrackiego wydziału ewidencji i rejestracji.
Czy wszystkie toruńskie taksówki powinny być w jednym kolorze? Czekamy na opinie redakcja@torun.agora.pl.
Zmiana koloru taksówek nie jest sprawą łatwą. By wymusić określony wizerunek aut trzeba bowiem zmodyfikować prawo przewozowe. Prezydent Wrocławia zaraził swoim pomysłem m.in. dolnośląskiego posła PO Michała Jarosa, który przygotował już interpelację w sprawie "unifikacji koloru taksówek w obrębie gmin miejskich", która trafi do resortu transportu.
Toruńscy urzędnicy z zainteresowaniem spoglądają na wrocławską inicjatywę. - To bardzo ciekawy pomysł - mówi Marcin Kowallek, dyrektor magistrackiego wydziału gospodarki komunalnej. - Sa miasta na świecie, które z powodzeniem korzystają z tego rozwiązania. Po Nowym Jorku jeżdżą żółte auta, a po Londynie czarne. Swoje kolory taksówek mają też miasta niemieckie. To rozwiązanie jest godne zastanowienia i głębszej analizy.
Może na próbę warto je wprowadzić w miejskich autobusach i tramwajach - sugeruję.
- Na to na razie bym nie liczył - mówi Kowallek. - Białe autobusy po prostu są najtańsze. Poza tym powierzchnię w tym kolorze łatwiej wykorzystać pod reklamy. Ale taksówki...
Co na to właściciele aut wożących pasażerów? - Pomysł bardzo mi się podoba, jest wręcz genialny, ale finansowo nierealny - twierdzi Roman Kłos, szef zrzeszenia Copernicus Taxi. - Dziś taksówkarz zarabia na czysto około 1,5 tys. zł miesięcznie. Jak za takie pieniądze zmienić kolor auta. Gdyby przynosił do domu 3 lub 4 tys. zł sprawa z pewnością byłaby łatwiejsza.
Kłos widzi jednak rozwiązanie problemu. - Jeśli miasto chce mieć ładne taksówki, które będą reklamowały Toruń, niech dołoży do zmiany koloru - proponuje kierowca. - Tym bardziej, że teraz nie jest to już takie trudne. W Niemczech zamiast malować auta po prostu się je okleja. Gdy taksówkarz chce sprzedać wóz zdejmuje naklejkę i sprzedaje jak zwykłą osobówkę.
Auta dotowane przez magistrat mogłyby wozić barwy Torunia: biały i niebieski. Gdyby do zmiany koloru dołożył się Urząd Marszałkowski samochody mogłyby być czerwono-białe lub czarne.
Idąc tym tropem sprawdziliśmy ile kosztuje oklejenie auta. - Wszystko zależy od powierzchni i rodzaju stosowanej folii - mówi Paweł Kulwicki, szef specjalizującej się w oklejaniu aut toruńskiej firmy Carstom Wrapping Company. - Na osobówkę potrzeba około 20 m kw. folii. Metr kosztuje od 30 do 80 zł. Od 30 do 60 zł trzeba dołożyć za ułożenie metra materiału. Podsumowując na zmianę koloru auta trzeba wydać przynajmniej 1,2 tys. zł.
Kulwicki podkreśla jednak, że w przypadku większych zleceń ceny można negocjować. Uzależnione są one też od rodzaju auta i tego, czy klient przyjedzie do warsztatu, czy trzeba do niego dojechać. Gdyby miasto zdecydowało, że toruńskie taksówki mają być w jednym kolorze, firmy specjalizując się w ich oklejaniu miałyby sporo roboty. - Obecnie w naszym mieście zarejestrowane są 874 taksówki - zdradza Krzysztof Kisielewsk, dyrektor magistrackiego wydziału ewidencji i rejestracji.
Czy wszystkie toruńskie taksówki powinny być w jednym kolorze? Czekamy na opinie redakcja@torun.agora.pl.
- 22 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Taksówki: w Toruniu jak w Nowym Jorku?
iwanme
15.02.12, 07:41
Mnie tam się pomysł podoba o ile wybiorą sensowny kolor, a nie jakiś 'prawdziwie patriotyczny' biało czerwony.»
-
Taksówki: w Toruniu jak w Nowym Jorku?
maciej_w79
15.02.12, 08:32
Powinny byc i to obowiazkowo. Jednokolorowe taxi maja nie tylko bogaci niemcy ale również np. taksówki w Bukareszcie (kolor zółty).Nasze taksówki powinny również mieć, a jeśli niektóre mają »
-
Re: Taksówki: w Toruniu jak w Nowym Jorku?
uszaty25
15.02.12, 09:31
W pierwszej kolejnosci powinny zostac oznaczone samochody miejskich urzednikow na czele z limuzuna pana prezydenta. Ludzie na wlasne oczy zobaczyli by ile tych swietych krow parkuje za »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wypadek na Gniewkowskiej. Jedna osoba nie ...
- Apteka Królewska zamknięta po 622 latach
- Utrudnienia na jednej z głównych arterii ...
- TOP-lista ściganych przestępców z Torunia ...
- Fabryka kultowego keczupu Włocławek na ...
- Miasto chce pożyczyć kurii ponad milion zł
- Gwiazda You Can Dance tańczy ku chwale ...
- Tor F1 i Chinatown nad Wisłą. Nasze ...
- Kuria sprzedaje pałac za 8 mln zł, bo ma ...
- TOP-lista ściganych przestępców z Torunia ...
- Rekiny toruńskiego biznesu wysoko w rankingach
- Wypadek na Gniewkowskiej. Jedna osoba nie ...
- Zobacz unikalne, przedwojenne zdjęcia ...
- To dopiero były żużlowe derby! Oto lata ...




