Pomnik Kaczyńskiego - SLD na "nie". Szykuje już krople
11.05.2011
, aktualizacja: 10.05.2011 15:03
Radni SLD będą przeciwko pomnikowi, bo Toruń powinien być miastem spokoju, a nie budowania barykad. Niech pamięć o Lechu Kaczyńskim będzie dobra, ale na monument nie zasługiwał - mówi wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich, szef Sojuszu w naszym mieście.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Adwokaci: Lech Kaczyński nie zasłużył na pomnik (11-05-11, 11:22)
- Stop pomnikowi - PO i internauci nie chcą Lecha Kaczyńskiego (10-05-11, 05:00)
- Pomnik Lecha Kaczyńskiego: Platforma mówi "nie" (09-05-11, 11:08)
- Pomnik Lecha Kaczyńskiego stanie bez dyskusji (08-05-11, 14:53)
SONDAŻ
Rozmowa z Jerzym Wenderlichem
Jacek Hołub: Poprzecie budowę pomnika Lecha Kaczyńskiego w Toruniu?
Jerzy Wenderlich: - Decyzja jest podjęta od dawna, choć dziś (we wtorek - red.) o godz. 16 będziemy rozmawiać o tym, co wokół tej sprawy się dzieje. Prawo i Sprawiedliwość chce wystawić dziś pomnik chwały Lechowi Kaczyńskiemu, ale ja w to nie wierzę. Pamiętam co było jeszcze niedawno, kiedy PiS milczał, gdy (o. Tadeusz - red.) Rydzyk okrzykiwał śp. prezydenta Kaczyńskiego jako oszusta, a panią prezydentową jako czarownicę, która powinna poddać się eutanazji. Jeśli PiS nie pamiętał o czci Lecha Kaczyńskiego, kiedy Rydzyk mieszał go z błotem, jak mogę teraz wierzyć w intencję polityków tej partii?
Ale to nie pan będzie głosował na czwartkowej sesji rady miasta za lub przeciw monumentowi, tylko trzech radnych SLD. A Sojusz w Toruniu jest w koalicji z PiS-em i prezydenckim Czasem gospodarzy, które chcą pomnika. Jaką instrukcję od partii dostana wasi rajcy?
- Instrukcji żadnych nie będzie i nie będzie przekonywania nikogo. Nie ma koalicji z PiS-em, jest porozumienie programowe zawarte po tym, jak Platforma zaczęła tupać i wykrzykiwać pod adresem prezydenta Zaleskiego, bo władza w mieście wymknęła jej się z rąk. Gdy idzie o sprawy Torunia, to podejmować dobre decyzje trzeba nawet razem z diabłem. Ale kiedy decyzje są znaczone kartą polityczną, to nie ma powodu, żeby się pod nimi podpisywać. Trzeba też pamiętać, że prezydent Kaczyński jeszcze parę tygodni przed tragicznym wypadkiem miał ledwie 22 proc. społecznego poparcia i był razem z bratem w czołówce polityków darzonych największą nieufnością.
I to jest powód, żeby nie stawiać mu pomnika?
- Powiedzmy sobie szczerze: jeśli osobę, która tak dzieli Polaków chce się wprowadzić na cokół obok papieża i Piłsudskiego, to myślę, że to nie ten rozmiar cokołu.
Ale jak zagłosują radni SLD?
- Będą przeciwko temu pomnikowi, bo Toruń powinien być miastem spokoju, a nie budowania barykad i przeciwstawiania jednych drugim. Niech pamięć o Lechu Kaczyńskim będzie dobra, ale na monument nie zasługiwał.
Wystarczy, że dwóch radnych Sojuszu nie weźmie udziału w czwartkowym głosowaniu, a PiS i Czas gospodarzy uzyskają większość by przeforsować uchwałę o budowie pomnika.
- Obiecuję, że wszyscy nasi radni - bo z każdym rozmawiałem - zagłosują przeciwko pomnikowi. A jeśli ktoś myśli, że może przydarzyć się taki wypadek, jak kiedyś zdarzył się ministrowi Dyce i padł rząd premier Suchockiej przez to, że w niewłaściwym momencie rozbolał go brzuch i nie wziął udziału w głosowaniu, to mogę również obiecać, że żadna niestrawność czy niedyspozycja żadnemu radnemu SLD się nie przytrafi. Ale trzymam kciuki też za to, żeby zdrowie dopisało radnym Platformy Obywatelskiej, bo różnie z nimi bywa. Kiedyś rozważali PO-PiS i wciąż im to pełza po głowie, więc boję się, że jakaś niestrawność może im się przydarzyć. Bądźmy w tym dniu razem, radni SLD i Platformy, a gdyby ktoś w PO nie domagał, to krople żołądkowe są u mnie w biurze.
Czy w razie gdyby któryś z rajców Sojuszu zagłosował niezgodnie z wolą władz partii lub nie pojawił się na głosowaniu, zostanie ukarany?
- Nie ma sensu tak dramatycznie rozmawiać. Gdybym mówił o sankcjach, gdy wszyscy radni SLD są przeciwko budowie tego pomnika, zachowałbym się nietaktownie.
Jacek Hołub: Poprzecie budowę pomnika Lecha Kaczyńskiego w Toruniu?
Jerzy Wenderlich: - Decyzja jest podjęta od dawna, choć dziś (we wtorek - red.) o godz. 16 będziemy rozmawiać o tym, co wokół tej sprawy się dzieje. Prawo i Sprawiedliwość chce wystawić dziś pomnik chwały Lechowi Kaczyńskiemu, ale ja w to nie wierzę. Pamiętam co było jeszcze niedawno, kiedy PiS milczał, gdy (o. Tadeusz - red.) Rydzyk okrzykiwał śp. prezydenta Kaczyńskiego jako oszusta, a panią prezydentową jako czarownicę, która powinna poddać się eutanazji. Jeśli PiS nie pamiętał o czci Lecha Kaczyńskiego, kiedy Rydzyk mieszał go z błotem, jak mogę teraz wierzyć w intencję polityków tej partii?
Ale to nie pan będzie głosował na czwartkowej sesji rady miasta za lub przeciw monumentowi, tylko trzech radnych SLD. A Sojusz w Toruniu jest w koalicji z PiS-em i prezydenckim Czasem gospodarzy, które chcą pomnika. Jaką instrukcję od partii dostana wasi rajcy?
- Instrukcji żadnych nie będzie i nie będzie przekonywania nikogo. Nie ma koalicji z PiS-em, jest porozumienie programowe zawarte po tym, jak Platforma zaczęła tupać i wykrzykiwać pod adresem prezydenta Zaleskiego, bo władza w mieście wymknęła jej się z rąk. Gdy idzie o sprawy Torunia, to podejmować dobre decyzje trzeba nawet razem z diabłem. Ale kiedy decyzje są znaczone kartą polityczną, to nie ma powodu, żeby się pod nimi podpisywać. Trzeba też pamiętać, że prezydent Kaczyński jeszcze parę tygodni przed tragicznym wypadkiem miał ledwie 22 proc. społecznego poparcia i był razem z bratem w czołówce polityków darzonych największą nieufnością.
I to jest powód, żeby nie stawiać mu pomnika?
- Powiedzmy sobie szczerze: jeśli osobę, która tak dzieli Polaków chce się wprowadzić na cokół obok papieża i Piłsudskiego, to myślę, że to nie ten rozmiar cokołu.
Ale jak zagłosują radni SLD?
- Będą przeciwko temu pomnikowi, bo Toruń powinien być miastem spokoju, a nie budowania barykad i przeciwstawiania jednych drugim. Niech pamięć o Lechu Kaczyńskim będzie dobra, ale na monument nie zasługiwał.
Wystarczy, że dwóch radnych Sojuszu nie weźmie udziału w czwartkowym głosowaniu, a PiS i Czas gospodarzy uzyskają większość by przeforsować uchwałę o budowie pomnika.
- Obiecuję, że wszyscy nasi radni - bo z każdym rozmawiałem - zagłosują przeciwko pomnikowi. A jeśli ktoś myśli, że może przydarzyć się taki wypadek, jak kiedyś zdarzył się ministrowi Dyce i padł rząd premier Suchockiej przez to, że w niewłaściwym momencie rozbolał go brzuch i nie wziął udziału w głosowaniu, to mogę również obiecać, że żadna niestrawność czy niedyspozycja żadnemu radnemu SLD się nie przytrafi. Ale trzymam kciuki też za to, żeby zdrowie dopisało radnym Platformy Obywatelskiej, bo różnie z nimi bywa. Kiedyś rozważali PO-PiS i wciąż im to pełza po głowie, więc boję się, że jakaś niestrawność może im się przydarzyć. Bądźmy w tym dniu razem, radni SLD i Platformy, a gdyby ktoś w PO nie domagał, to krople żołądkowe są u mnie w biurze.
Czy w razie gdyby któryś z rajców Sojuszu zagłosował niezgodnie z wolą władz partii lub nie pojawił się na głosowaniu, zostanie ukarany?
- Nie ma sensu tak dramatycznie rozmawiać. Gdybym mówił o sankcjach, gdy wszyscy radni SLD są przeciwko budowie tego pomnika, zachowałbym się nietaktownie.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Pomnik Kaczyńskiego - SLD na "nie". Szykuje już...
jaziun
11.05.11, 07:23
Chociaż raz się z panem zgadzam:) »
-
Jarkaczowi przynajmniej udało się zwiększyć nienaw
tschort
11.05.11, 07:54
iść do Brata Kartofla...»
-
Pomnik Kaczyńskiego - SLD na "nie". Szykuje już...
nslaw
11.05.11, 09:34
Nie jestem pewny postawy SLD. Frąckiewicz gotowy jest się rozchorować lub coś w tym stylu.Kumpel "gospodarza" jest mu wierny bezgranicznie. Reszta może pójść w jego ślady.Najgorsze to »
Najczęściej czytane24 htydzień




odtwórz
odtwórz