Powstaje nowe miejsce spotkań torunian. Gdzie?
2009-07-03
, aktualizacja: 02.07.2009 18:55
Toruń będzie miał pierwszy w Polsce lokalny portal społecznościowy. Mieszkańcy będą mogli zakładać profile, grupować się według dzielnic czy osiedli oraz zgłaszać pomysły i krytyczne uwagi magistratowi. Start na przełomie 2009/2010
Magistrat właśnie rozstrzygnął konkurs i wyłonił twórcę portalu. Projekt zrealizuje fundacja Stabilo, dotąd znana z pomocy osobom dotkniętym zaburzeniami psychicznymi. - Mogłoby się wydawać, że taka organizacja nie ma nic wspólnego z zakładaniem portali, ale w statucie Stabilo taka działalność jest zapisana - wyjaśnia Paweł Piotrowicz z wydziału współpracy zewnętrznej i informacji Urzędu Miasta.
Fundacja ma zresztą doświadczenie w podobnych przedsięwzięciach - stworzyła już portal Afektywni.pl dla osób z chorobą afektywną dwubiegunową. - Nie chcemy się jednak zamykać w działalności jednego rodzaju - mówi Łukasz Broniszewski, szef Stabilo. - Toruń jest dla nas ważny. Chcemy zrobić coś, co pozwoli torunianom na stworzenie prawdziwych, społecznych więzi. Dlatego podjęliśmy się tego wyzwania.
Wykonawcę projektu udało się wyłonić dopiero w drugim podejściu. W pierwszej edycji magistrat dostał tylko jedną ofertę, którą komisja konkursowa uznała za nie dość dobrą. Tym razem zainteresowanie było bardzo duże: do urzędu zadzwoniło ok. 20 organizacji i pytało o projekt. Ostatecznie jednak ofertę złożyło tylko Stabilo. - Na szczęście tu nie chodzi o ilość, ale o jakość. Tę koncepcję komisja uznała za bardzo dobrą - mówi Piotrowicz.
Pomysł na budowanie społeczeństwa obywatelskiego w Toruniu ewoluował trzy lata. Najpierw radni przyjęli uchwałę o stworzeniu Klubu Toruńczyka. Długo jednak magistrat nie mógł znaleźć dla niego odpowiedniej formuły. Podpowiedziało ją życie: urzędnicy zaczęli przyglądać się fenomenowi społeczności internetowych takich jak Facebook czy Nasza-klasa i doszli do wniosku, że portal będzie najlepszą formą dotarcia do jak największej ilości mieszkańców. Jednocześnie jednak magistrat uznał, że aby pomysł w pełni wypalił, on sam musi nieco usunąć się w cień, a inicjatywę przekazać niezależnej fundacji pozarządowej. Tylko w takim wypadku mieszkańcy nie będą mieli wątpliwości, że naprawdę mają wpływ na życie miasta.
Jaki będzie toruński Facebook? Szczegóły na razie trzymane są w tajemnicy, bo ani fundacja, ani Urząd Miasta nie chcą, żeby wykorzystała je konkurencja. Co nieco jednak wiadomo. Użytkownicy będą mogli zakładać profile, dyskutować na forach, prowadzić blogi. Będzie też możliwość grupowania się według dzielnic, osiedli, a nawet poszczególnych ulic. Niezwykle istotną częścią portalu ma być udział miejskich urzędników, do których mieszkańcy będą mieli okazję kierować bezpośrednio wnioski i petycje w różnych sprawach. Internauci będą mogli też zgłaszać różnym komórkom magistratu własne pomysły na rozmaite inicjatywy. Najwyżej ocenione przez innych użytkowników będą oficjalnie przekazywane odpowiednim władzom. - Ma to pozwolić mieszkańcom efektywniej wpływać na politykę miasta - wyjaśnia Andrzej Mikołajewski ze Stabilo.
Jeszcze zanim konkurs został rozstrzygnięty, magistrat zapewniał, że nie obawia się, że portal stanie się miejscem, gdzie mieszkańcy będą wylewać swoje żale do samorządu. - Urząd Miasta nie boi się konstruktywnej krytyki - mówił wtedy Piotrowicz. - Portal, również ze swymi krytycznymi uwagami, będzie dla magistratu źródłem inspiracji. Dobrze jest mieć z zewnątrz taki głos: a może by to jednak zrobić inaczej? Nie jest powiedziane, że grupa ludzi z magistratu zawsze na wszystko ma najlepszy pomysł.
Dodatkowo serwis ma mieć zakładki z galeriami zdjęć, ogłoszeniami i kalendariami. - Jedno z naszych haseł to: "Nie tylko gotyk" - mówi Łukasz Broniszewski. - Nie chcemy stawiać tylko na piękne miejsca w Toruniu, ale na ludzi i to, co oni o tych miejscach naprawdę myślą.
Nie wiadomo jeszcze, jak internetowa społeczność będzie się nazywać. Wśród wielu pomysłów są: "Pod Kopernikiem" oraz "Orbitoruń".
Na razie magistrat daje pieniądze na pierwsze trzy lata funkcjonowania portalu: po 75 tys. zł na każdy rok. Start zaplanowano na przełom grudnia 2009 i stycznia 2010 r. Toruńska inicjatywa, gdzie pomysł lokalnego portalu społecznościowego wyszedł od miasta, jest pierwszą tego typu w Polsce.
Fundacja ma zresztą doświadczenie w podobnych przedsięwzięciach - stworzyła już portal Afektywni.pl dla osób z chorobą afektywną dwubiegunową. - Nie chcemy się jednak zamykać w działalności jednego rodzaju - mówi Łukasz Broniszewski, szef Stabilo. - Toruń jest dla nas ważny. Chcemy zrobić coś, co pozwoli torunianom na stworzenie prawdziwych, społecznych więzi. Dlatego podjęliśmy się tego wyzwania.
Wykonawcę projektu udało się wyłonić dopiero w drugim podejściu. W pierwszej edycji magistrat dostał tylko jedną ofertę, którą komisja konkursowa uznała za nie dość dobrą. Tym razem zainteresowanie było bardzo duże: do urzędu zadzwoniło ok. 20 organizacji i pytało o projekt. Ostatecznie jednak ofertę złożyło tylko Stabilo. - Na szczęście tu nie chodzi o ilość, ale o jakość. Tę koncepcję komisja uznała za bardzo dobrą - mówi Piotrowicz.
Pomysł na budowanie społeczeństwa obywatelskiego w Toruniu ewoluował trzy lata. Najpierw radni przyjęli uchwałę o stworzeniu Klubu Toruńczyka. Długo jednak magistrat nie mógł znaleźć dla niego odpowiedniej formuły. Podpowiedziało ją życie: urzędnicy zaczęli przyglądać się fenomenowi społeczności internetowych takich jak Facebook czy Nasza-klasa i doszli do wniosku, że portal będzie najlepszą formą dotarcia do jak największej ilości mieszkańców. Jednocześnie jednak magistrat uznał, że aby pomysł w pełni wypalił, on sam musi nieco usunąć się w cień, a inicjatywę przekazać niezależnej fundacji pozarządowej. Tylko w takim wypadku mieszkańcy nie będą mieli wątpliwości, że naprawdę mają wpływ na życie miasta.
Jaki będzie toruński Facebook? Szczegóły na razie trzymane są w tajemnicy, bo ani fundacja, ani Urząd Miasta nie chcą, żeby wykorzystała je konkurencja. Co nieco jednak wiadomo. Użytkownicy będą mogli zakładać profile, dyskutować na forach, prowadzić blogi. Będzie też możliwość grupowania się według dzielnic, osiedli, a nawet poszczególnych ulic. Niezwykle istotną częścią portalu ma być udział miejskich urzędników, do których mieszkańcy będą mieli okazję kierować bezpośrednio wnioski i petycje w różnych sprawach. Internauci będą mogli też zgłaszać różnym komórkom magistratu własne pomysły na rozmaite inicjatywy. Najwyżej ocenione przez innych użytkowników będą oficjalnie przekazywane odpowiednim władzom. - Ma to pozwolić mieszkańcom efektywniej wpływać na politykę miasta - wyjaśnia Andrzej Mikołajewski ze Stabilo.
Jeszcze zanim konkurs został rozstrzygnięty, magistrat zapewniał, że nie obawia się, że portal stanie się miejscem, gdzie mieszkańcy będą wylewać swoje żale do samorządu. - Urząd Miasta nie boi się konstruktywnej krytyki - mówił wtedy Piotrowicz. - Portal, również ze swymi krytycznymi uwagami, będzie dla magistratu źródłem inspiracji. Dobrze jest mieć z zewnątrz taki głos: a może by to jednak zrobić inaczej? Nie jest powiedziane, że grupa ludzi z magistratu zawsze na wszystko ma najlepszy pomysł.
Dodatkowo serwis ma mieć zakładki z galeriami zdjęć, ogłoszeniami i kalendariami. - Jedno z naszych haseł to: "Nie tylko gotyk" - mówi Łukasz Broniszewski. - Nie chcemy stawiać tylko na piękne miejsca w Toruniu, ale na ludzi i to, co oni o tych miejscach naprawdę myślą.
Nie wiadomo jeszcze, jak internetowa społeczność będzie się nazywać. Wśród wielu pomysłów są: "Pod Kopernikiem" oraz "Orbitoruń".
Na razie magistrat daje pieniądze na pierwsze trzy lata funkcjonowania portalu: po 75 tys. zł na każdy rok. Start zaplanowano na przełom grudnia 2009 i stycznia 2010 r. Toruńska inicjatywa, gdzie pomysł lokalnego portalu społecznościowego wyszedł od miasta, jest pierwszą tego typu w Polsce.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Powstaje nowe miejsce spotkań torunian. Gdzie?
tetepe
03.07.09, 15:12
Oprócz wątpliwości zgłoszonych przez moich przedmówców, z którymi się zgadzam,mam jeszcze jedną uwagę,Patrząc na technologię wykonania portalu afektywni.pl widzę, że nie jest onzgodny ze »
-
ktos sie zapytac moze-co za walek???
bugmenot2008_2
06.07.09, 00:58
pytam sie czy fundacje zalozono tylko po to aby wyciagac dotacje?czy sama tez pozyskala jakis sponsorow?tak enigmatyczna sprawa jak lececzenie depresji eh...ktos inny moglby pomyslec ze »
-
Powstaje nowe miejsce spotkań torunian. Gdzie?
czarna-bejca
06.07.09, 14:19
I jak zwykle zamiast trochę się zastanowić , poczytać trochę więcej o tymprojekcie i mieć więcej wiedzy i rozumu na ten temat aniżeli od razukrytykować, doszukiwać się manipulacji. Jak »
Najczęściej czytane24 htydzień




