Polemika: Most Pi³sudskiego strategiczny dla Polski
24.11.2011
, aktualizacja: 23.11.2011 15:38
Mo¿liwe by³y dwa rozwi±zania: budowa w Toruniu nowego mostu lub przeniesienie do Torunia "zbêdnego" mostu spod Opalenia. Marsza³ek Pi³sudski opowiedzia³ siê za tym drugim scenariuszem
Z uwag± przeczyta³em bardzo interesuj±cy artyku³ Bartosza Gondka "Mostowa wêdrówka" w "Gazecie Wyborczej" (18 listopada br.). Osobliwa historia mostu pod Opaleniem jest mi znana, gdy¿ prowadzi³em na ten temat badania w archiwach zwi±zane z tematem, jakim zajmuje siê jako historyk ("Komunikacja kolejowa, drogowa i wodna w stosunkach polsko-niemieckich w latach 1918-1939"). W tym miejscu czujê siê w obowi±zku zaznaczyæ, ¿e autor nie ustrzeg³ siê pewnej nie¶cis³o¶ci. Decyzji o przeniesieniu mostu nie podjê³o Ministerstwo Robót Publicznych (które nawet nie by³o w³a¶cicielem przeprawy - most znajdowa³ siê w gestii Ministerstwa Komunikacji), lecz Józef Pi³sudski jako Generalny Inspektor Si³ Zbrojnych. W tym kontek¶cie nadanie mu pó¼niej - wbrew woli mieszkañców Torunia - imienia Józefa Pi³sudskiego wydaje siê jak najbardziej uzasadnione. Wydaje siê równie¿, ¿e - je¶li nawet decyzjê podjê³oby Ministerstwo Robót Publicznych - nie zosta³aby ona wykonana tak konsekwentnie, tym bardziej ¿e doprowadzi³o to do zatargu z Niemcami.
Rozbiórkê mostu pod Opaleniem jako konieczn± ze wzglêdu na obronno¶æ pañstwa rozwa¿ano w Sztabie Generalnym co najmniej od lipca 1926 r. G³ówn± przes³ank± by³ niekorzystny przebieg granicy z Niemcami na Pomorzu. "Korytarz" prowadz±cy do morza by³ w±ski i trudny do obrony, a most stanowi³ jedyn± na kilkudziesiêciokilometrowym odcinku Wis³y "bramê", która - w razie wybuchu wojny - u³atwi³aby wojskom niemieckim opanowanie Pomorza od strony Prus Wschodnich. Bli¿sze wyja¶nienia w tej kwestii przynosi jeden z raportów Sztabu Generalnego z marca 1927 r.: "O ile most ten z punktu widzenia istniej±cych potrzeb ruchu granicznego - jest zbêdny, to z punktu widzenia dzia³añ i zamierzeñ operacyjnych jest co najmniej niepo¿±dany i dlatego Oddzia³ III Szt. Gen. wyst±pi³ z propozycj± zniesienia go w Opaleniu i przeniesienia do Torunia".
Nieco wcze¶niej, w lutym 1927 r., Józef Pi³sudski, jako Generalny Inspektor Si³ Zbrojnych, w pi¶mie do Dowódcy Okrêgu Korpusu nr VIII, stwierdzi³, ¿e w Toruniu liczba przepraw przez Wis³ê jest zbyt ma³a z wojskowego punktu widzenia. Mo¿liwe by³y dwa rozwi±zania: budowa w Toruniu nowego mostu lub przeniesienie do Torunia "zbêdnego" mostu spod Opalenia. Marsza³ek opowiedzia³ siê za tym drugim scenariuszem.
"Wobec bardzo wielkiej pilno¶ci tej sprawy ze wzglêdu na pierwszorzêdne jej znaczenie mobilizacyjne, proponujê przeniesienie mostu kolejowego z Opalenia do Torunia".
Rozpoczêcie rozbiórki mostu wywo³a³o nacechowan± emocjonalnie kampaniê propagandow± ze strony Niemiec, skierowan± na arenê miêdzynarodow±. Mówiono w niej o "niszczeniu niemieckiej kultury" i "izolowaniu Prus Wschodnich od Niemiec", chocia¿ ten argument by³ chybiony, gdy¿ most nie s³u¿y³ w ogóle ruchowi tranzytowemu, który odbywa³ siê m.in. przez Tczew. Symboliczny wyd¼wiêk "burzenia mostu" bez wzglêdu na to, jakie by³y tego powody, by³ niezwykle no¶ny i wymowny. Polska musia³a siê w tej sytuacji jawiæ jako pañstwo, które nie szuka porozumienia z zachodnim s±siadem i zamiast (przynajmniej symbolicznie) mosty budowaæ - niszczy je. Zgodnie z koronnym polskim kontrargumentem, który mia³ uzasadniaæ przeniesienie mostu do Torunia, mia³o to byæ rozwi±zanie tañsze ni¿ budowa nowego mostu w Toruniu. Jak siê okaza³o, niekoniecznie. Ostateczne koszty przedsiêwziêcia wynios³y 15 mln z³ i by³y podobne jak w wypadku budowy w latach 30. XX wieku nowych mostów na Wi¶le w P³ocku i W³oc³awku, które mia³y zbli¿one rozmiary. Kolejowo-drogowy most w P³ocku równie¿ kosztowa³ ok. 15 mln z³ i zosta³ zbudowany w ci±gu dwóch i pó³ roku, wobec ponad sze¶ciu lat w wypadku mostu toruñskiego. Rozwi±zanie, które mia³o byæ szybciej doprowadziæ do celu, zajê³o wiêcej czasu.
Tytu³ od redakcji
Artyku³ Bartosza Gondka "Mostowa wêdrówka" na torun.gazeta.pl
Rozbiórkê mostu pod Opaleniem jako konieczn± ze wzglêdu na obronno¶æ pañstwa rozwa¿ano w Sztabie Generalnym co najmniej od lipca 1926 r. G³ówn± przes³ank± by³ niekorzystny przebieg granicy z Niemcami na Pomorzu. "Korytarz" prowadz±cy do morza by³ w±ski i trudny do obrony, a most stanowi³ jedyn± na kilkudziesiêciokilometrowym odcinku Wis³y "bramê", która - w razie wybuchu wojny - u³atwi³aby wojskom niemieckim opanowanie Pomorza od strony Prus Wschodnich. Bli¿sze wyja¶nienia w tej kwestii przynosi jeden z raportów Sztabu Generalnego z marca 1927 r.: "O ile most ten z punktu widzenia istniej±cych potrzeb ruchu granicznego - jest zbêdny, to z punktu widzenia dzia³añ i zamierzeñ operacyjnych jest co najmniej niepo¿±dany i dlatego Oddzia³ III Szt. Gen. wyst±pi³ z propozycj± zniesienia go w Opaleniu i przeniesienia do Torunia".
Nieco wcze¶niej, w lutym 1927 r., Józef Pi³sudski, jako Generalny Inspektor Si³ Zbrojnych, w pi¶mie do Dowódcy Okrêgu Korpusu nr VIII, stwierdzi³, ¿e w Toruniu liczba przepraw przez Wis³ê jest zbyt ma³a z wojskowego punktu widzenia. Mo¿liwe by³y dwa rozwi±zania: budowa w Toruniu nowego mostu lub przeniesienie do Torunia "zbêdnego" mostu spod Opalenia. Marsza³ek opowiedzia³ siê za tym drugim scenariuszem.
"Wobec bardzo wielkiej pilno¶ci tej sprawy ze wzglêdu na pierwszorzêdne jej znaczenie mobilizacyjne, proponujê przeniesienie mostu kolejowego z Opalenia do Torunia".
Rozpoczêcie rozbiórki mostu wywo³a³o nacechowan± emocjonalnie kampaniê propagandow± ze strony Niemiec, skierowan± na arenê miêdzynarodow±. Mówiono w niej o "niszczeniu niemieckiej kultury" i "izolowaniu Prus Wschodnich od Niemiec", chocia¿ ten argument by³ chybiony, gdy¿ most nie s³u¿y³ w ogóle ruchowi tranzytowemu, który odbywa³ siê m.in. przez Tczew. Symboliczny wyd¼wiêk "burzenia mostu" bez wzglêdu na to, jakie by³y tego powody, by³ niezwykle no¶ny i wymowny. Polska musia³a siê w tej sytuacji jawiæ jako pañstwo, które nie szuka porozumienia z zachodnim s±siadem i zamiast (przynajmniej symbolicznie) mosty budowaæ - niszczy je. Zgodnie z koronnym polskim kontrargumentem, który mia³ uzasadniaæ przeniesienie mostu do Torunia, mia³o to byæ rozwi±zanie tañsze ni¿ budowa nowego mostu w Toruniu. Jak siê okaza³o, niekoniecznie. Ostateczne koszty przedsiêwziêcia wynios³y 15 mln z³ i by³y podobne jak w wypadku budowy w latach 30. XX wieku nowych mostów na Wi¶le w P³ocku i W³oc³awku, które mia³y zbli¿one rozmiary. Kolejowo-drogowy most w P³ocku równie¿ kosztowa³ ok. 15 mln z³ i zosta³ zbudowany w ci±gu dwóch i pó³ roku, wobec ponad sze¶ciu lat w wypadku mostu toruñskiego. Rozwi±zanie, które mia³o byæ szybciej doprowadziæ do celu, zajê³o wiêcej czasu.
Tytu³ od redakcji
Artyku³ Bartosza Gondka "Mostowa wêdrówka" na torun.gazeta.pl
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- s³abe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 g³osów
Najczê¶ciej czytane24 htydzieñ




