Jak pruski most z Kwidzyna do Torunia wędrował
19.11.2011
, aktualizacja: 17.11.2011 14:26
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi pod Kwidzynem jedną z największych i najbardziej spektakularnych inwestycji ostatnich dziesięciu lat. Nie byłaby pewnie potrzebna, gdyby nie fakt, że pierwszy porządny most, zbudowany w tamtym rejonie jeszcze przez władze Prus, przeniesiono do Torunia
Kwidzyn bardzo długo czekał na własną przeprawę przez Wisłę. Pod koniec XIX wieku jasne stało się, że miasto musi o nią mocno walczyć, tak jak miało to miejsce w Tczewie. Okazja nadarzyła się w pierwszych latach XX wieku. W zmilitaryzowanym Cesarstwie Niemieckim jasne stało się, że wielka wojna to kwestia najbliższych lat. Z tego powodu rozpoczęto tworzenie kolejnej magistrali kolejowej, stanowiącej trzeci korytarz zaopatrzeniowy z Rzeszy do Prus Wschodnich. Prace ruszyły już w 1905 roku. Cztery lata później, 1 września 1909 roku z wielką pompą otwarto nową, 22-kilometrową linię kolejową Kwidzyn - Smętowo. Była integralną częścią linii Smętowo - Prabuty o długości 43,6 km, łączącej linie Bydgoszcz - Tczew i Malbork - Mława z linią Toruń Mokre - Malbork.
Jej stworzenie wymagało olbrzymiego zakresu robót. Tym bardziej, że od razu - ze względów militarnych - wykonano ją pod dwa tory. Do pokonania była duża różnica wysokości. Na drodze stała nie tylko Wisła, ale także wzgórza morenowe, bagna i kanały. Na trasie wybudowano trzy stacje kolejowe: Nowy Dwór, Opalenie Tczewskie oraz Mała Karczma. Najważniejszym obiektem inżynieryjnym był tu właśnie most przez Wisłę. I to nie byle jaki: dziesięcioprzęsłowy, konstrukcji kamienno-metalowej i długości aż 1058 metra. Przęsła mostu odwoływały się do klasycznych wzorców architektury militarnej. Konstrukcja była znacznie nowocześniejsza od zastosowanej kilkadziesiąt lat wcześniej w Tczewie.
Do I wojny światowej nowa magistrala oraz most, tymczasowo zamieniony na kołowo-kolejowy, służyły w zasadzie tylko ruchowi lokalnemu. Wszystko zmieniło się jednak podczas I wojny światowej.
***
Pod koniec sierpnia 1914 roku 210 tys. żołnierzy niemieckich rozgromiło pod oddalonym zaledwie o kilkadziesiąt kilometrów od Kwidzyna Tannenbergiem wdzierający się do Prus korpus rosyjski. Jedno z rozstrzygających uderzeń wyprowadzono z nieodległego od Kwidzyna Waplewa. Duża część wojsk atakującego stamtąd XX korpusu niemieckiego dojechała do Waplewa właśnie nowym mostem przez Wisłę.
Strategiczne znaczenie nowej linii, która przyczyniła się do sukcesu jednej z najgłośniejszych bitew I wojny światowej, spowodowała jej nagłą rozbudowę. W 1915 roku rozpoczęto poszerzanie nasypów i przygotowania do ułożenia torów. Prace przerwano w 1918 roku.
Dwa lata później linia Kwidzyn - Smętowo została przecięta granicą państwową. Początkowo podzieliła most na pół, środkiem koryta Wisły. Ostatecznie jednak, 12 sierpnia 1920 roku, Rada Ambasadorów podejmując decyzję w sprawie przynależności państwowej Warmii po plebiscycie z 11 lipca 1920 roku, przekazała most wraz z fundamentami filarów i przyczółków - także tych, które znajdują się na prawym brzegu Wisły - w całości Polsce. Umowa o ruchu tranzytowym, zawarta między Polską a Niemcami w kwietniu 1921 roku nie przewidywała prowadzenia tu kolejowego ruchu tranzytowego. Z tego powodu most służył tylko lokalnym pieszym i wozom konnym oraz nieczęsto widywanym samochodom.
***
” Między Opaleniem a Kwidzynem przejeżdża kolej Wisłę, tworzącą tutaj granicę polsko-niemiecką, po dużym żelaznym moście kolejowym, o ogólnej długości 1060 m. Od polskiego brzegu ma on trzy łuki 78 m rozpiętości, następuje pięć łuków o rozpiętości 130 m, a wreszcie od strony niemieckiego brzegu zakończają most dwa łuki znowu o 78 m rozpiętości. Most jest bardzo wysoki, a poziom szyn wznosi się 25,6 m nad normalną powierzchnią wody. Służy on równie dla ruchu kolejowego jak pieszego i wozowego” - pisał o przeprawie w 1923 roku M. Orłowicz w ” Ilustrowanym przewodniku po Woj. Pomorskiem „.
Rok później strona niemiecka zawiesiła ruch pociągów pomiędzy Kwidzynem a sąsiadującym z nim Nowym Dworem Kwidzyńskim. Po stronie polskiej pociągi docierały jeszcze przez jakiś czas do stacji w Opaleniu, kończąc bieg przed mostem, który powoli stawał się bezużyteczny.
***
W tym samym czasie w niedalekim Toruniu, który stał się jednym z głównych ośrodków ówczesnego województwa pomorskiego, od dawna domagano się drugiej, nowoczesnej przeprawy przez Wisłę. Ze względów ekonomicznych budowa od podstaw raczej nie wchodziła w grę. Dlatego w 1927 roku w Ministerstwie Robót Publicznych podjęto decyzję o zadośćuczynieniu postulatom torunian, przenosząc tam pruską konstrukcję z Kwidzyna. Rozbiórki obiektu dokonać miał Komitet Budowy Mostu na Wiśle w Toruniu.
W efekcie prac rozbiórkowych, wykonywanych w latach 1928-1929 przez firmę Leszka Muszyńskiego o nawie Przedsiębiorstwo Robót Inżynierskich, dziesięć przęseł przewieziono barkami do Torunia. W samym środku wielkiego kryzysu, w 1930 roku, ukończono budowę filarów i przyczółków, zamontowano też trzy przęsła. Pracę przy stawianiu mostu zyskało 305 robotników. W 1931 roku miastu wstrzymano dalsze kredytowanie inwestycji. To opóźniło otwarcie o kilka miesięcy. Pierwsi mieszkańcy przeszli po nim na Gwiazdkę 1932 roku.
Torunianie chcieli, aby dawna pruska budowla nosiła imię Kopernika. Ponieważ wkład państwa wyniósł ostatecznie ponad 80 procent, został on jednak nazwany mostem Piłsudskiego. Jego uroczyste otwarcie nastąpiło 11 listopada 1934 roku. Towarzyszyła temu defilada wojskowa i specjalna akademia. W ten sposób, 77 lat temu, uroczyście pozbyto się jedynego jak dotąd, porządnego mostu koło Kwidzyna, który do dziś służy za to torunianom.
Taki będzie nowy most
Budowa nowego mostu w Kwidzynie trwa od września 2010 roku. Inwestycja warta ponad 300 mln zł ma być gotowa w grudniu 2012 roku. Wykonuje ją Budimex, we współpracy z hiszpańską firmą Ferrovial Agroman. Przeprawa wraz estakadami nad lokalnymi rzeczkami będzie miała 808 m długości.
Dzięki mostowi droga z Gdańska do Kwidzyna skróci się o kilkanaście kilometrów. Kierowcy podróżujący tą trasą zyskają nawet pół godziny. To także korzyść dla kwidzyńskich firm. W mieście działa specjalna strefa ekonomiczna i przed laty ulokowało się tu wielu zagranicznych inwestorów.
Most typu extradosed, bo taki będzie ten w Kwidzynie, to konstrukcja wisząca na linach przymocowanych do pylonów. Znajdą się na nim dwa pasy ruchu oraz pas awaryjny. Oprócz mostu powstanie 11-kilometrowy odcinek nowej drogi, która połączy miasto z drogą krajową nr 1.
Razem z mostem ma być gotowa także przebudowana droga nr 231, która połączy go z autostradą A1.
Obecnie trwają prace nad estakadami i samym mostem (w budowie jest jego drugi segment). Na dojazdach pojawił się już pierwszy asfalt. - Na tej inwestycji na razie nie ma żadnych opóźnień - zapewnia Piotr Michalski, rzecznik gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
mt
Jej stworzenie wymagało olbrzymiego zakresu robót. Tym bardziej, że od razu - ze względów militarnych - wykonano ją pod dwa tory. Do pokonania była duża różnica wysokości. Na drodze stała nie tylko Wisła, ale także wzgórza morenowe, bagna i kanały. Na trasie wybudowano trzy stacje kolejowe: Nowy Dwór, Opalenie Tczewskie oraz Mała Karczma. Najważniejszym obiektem inżynieryjnym był tu właśnie most przez Wisłę. I to nie byle jaki: dziesięcioprzęsłowy, konstrukcji kamienno-metalowej i długości aż 1058 metra. Przęsła mostu odwoływały się do klasycznych wzorców architektury militarnej. Konstrukcja była znacznie nowocześniejsza od zastosowanej kilkadziesiąt lat wcześniej w Tczewie.
Do I wojny światowej nowa magistrala oraz most, tymczasowo zamieniony na kołowo-kolejowy, służyły w zasadzie tylko ruchowi lokalnemu. Wszystko zmieniło się jednak podczas I wojny światowej.
***
Pod koniec sierpnia 1914 roku 210 tys. żołnierzy niemieckich rozgromiło pod oddalonym zaledwie o kilkadziesiąt kilometrów od Kwidzyna Tannenbergiem wdzierający się do Prus korpus rosyjski. Jedno z rozstrzygających uderzeń wyprowadzono z nieodległego od Kwidzyna Waplewa. Duża część wojsk atakującego stamtąd XX korpusu niemieckiego dojechała do Waplewa właśnie nowym mostem przez Wisłę.
Strategiczne znaczenie nowej linii, która przyczyniła się do sukcesu jednej z najgłośniejszych bitew I wojny światowej, spowodowała jej nagłą rozbudowę. W 1915 roku rozpoczęto poszerzanie nasypów i przygotowania do ułożenia torów. Prace przerwano w 1918 roku.
Dwa lata później linia Kwidzyn - Smętowo została przecięta granicą państwową. Początkowo podzieliła most na pół, środkiem koryta Wisły. Ostatecznie jednak, 12 sierpnia 1920 roku, Rada Ambasadorów podejmując decyzję w sprawie przynależności państwowej Warmii po plebiscycie z 11 lipca 1920 roku, przekazała most wraz z fundamentami filarów i przyczółków - także tych, które znajdują się na prawym brzegu Wisły - w całości Polsce. Umowa o ruchu tranzytowym, zawarta między Polską a Niemcami w kwietniu 1921 roku nie przewidywała prowadzenia tu kolejowego ruchu tranzytowego. Z tego powodu most służył tylko lokalnym pieszym i wozom konnym oraz nieczęsto widywanym samochodom.
***
” Między Opaleniem a Kwidzynem przejeżdża kolej Wisłę, tworzącą tutaj granicę polsko-niemiecką, po dużym żelaznym moście kolejowym, o ogólnej długości 1060 m. Od polskiego brzegu ma on trzy łuki 78 m rozpiętości, następuje pięć łuków o rozpiętości 130 m, a wreszcie od strony niemieckiego brzegu zakończają most dwa łuki znowu o 78 m rozpiętości. Most jest bardzo wysoki, a poziom szyn wznosi się 25,6 m nad normalną powierzchnią wody. Służy on równie dla ruchu kolejowego jak pieszego i wozowego” - pisał o przeprawie w 1923 roku M. Orłowicz w ” Ilustrowanym przewodniku po Woj. Pomorskiem „.
Rok później strona niemiecka zawiesiła ruch pociągów pomiędzy Kwidzynem a sąsiadującym z nim Nowym Dworem Kwidzyńskim. Po stronie polskiej pociągi docierały jeszcze przez jakiś czas do stacji w Opaleniu, kończąc bieg przed mostem, który powoli stawał się bezużyteczny.
***
W tym samym czasie w niedalekim Toruniu, który stał się jednym z głównych ośrodków ówczesnego województwa pomorskiego, od dawna domagano się drugiej, nowoczesnej przeprawy przez Wisłę. Ze względów ekonomicznych budowa od podstaw raczej nie wchodziła w grę. Dlatego w 1927 roku w Ministerstwie Robót Publicznych podjęto decyzję o zadośćuczynieniu postulatom torunian, przenosząc tam pruską konstrukcję z Kwidzyna. Rozbiórki obiektu dokonać miał Komitet Budowy Mostu na Wiśle w Toruniu.
W efekcie prac rozbiórkowych, wykonywanych w latach 1928-1929 przez firmę Leszka Muszyńskiego o nawie Przedsiębiorstwo Robót Inżynierskich, dziesięć przęseł przewieziono barkami do Torunia. W samym środku wielkiego kryzysu, w 1930 roku, ukończono budowę filarów i przyczółków, zamontowano też trzy przęsła. Pracę przy stawianiu mostu zyskało 305 robotników. W 1931 roku miastu wstrzymano dalsze kredytowanie inwestycji. To opóźniło otwarcie o kilka miesięcy. Pierwsi mieszkańcy przeszli po nim na Gwiazdkę 1932 roku.
Torunianie chcieli, aby dawna pruska budowla nosiła imię Kopernika. Ponieważ wkład państwa wyniósł ostatecznie ponad 80 procent, został on jednak nazwany mostem Piłsudskiego. Jego uroczyste otwarcie nastąpiło 11 listopada 1934 roku. Towarzyszyła temu defilada wojskowa i specjalna akademia. W ten sposób, 77 lat temu, uroczyście pozbyto się jedynego jak dotąd, porządnego mostu koło Kwidzyna, który do dziś służy za to torunianom.
Taki będzie nowy most
Budowa nowego mostu w Kwidzynie trwa od września 2010 roku. Inwestycja warta ponad 300 mln zł ma być gotowa w grudniu 2012 roku. Wykonuje ją Budimex, we współpracy z hiszpańską firmą Ferrovial Agroman. Przeprawa wraz estakadami nad lokalnymi rzeczkami będzie miała 808 m długości.
Dzięki mostowi droga z Gdańska do Kwidzyna skróci się o kilkanaście kilometrów. Kierowcy podróżujący tą trasą zyskają nawet pół godziny. To także korzyść dla kwidzyńskich firm. W mieście działa specjalna strefa ekonomiczna i przed laty ulokowało się tu wielu zagranicznych inwestorów.
Most typu extradosed, bo taki będzie ten w Kwidzynie, to konstrukcja wisząca na linach przymocowanych do pylonów. Znajdą się na nim dwa pasy ruchu oraz pas awaryjny. Oprócz mostu powstanie 11-kilometrowy odcinek nowej drogi, która połączy miasto z drogą krajową nr 1.
Razem z mostem ma być gotowa także przebudowana droga nr 231, która połączy go z autostradą A1.
Obecnie trwają prace nad estakadami i samym mostem (w budowie jest jego drugi segment). Na dojazdach pojawił się już pierwszy asfalt. - Na tej inwestycji na razie nie ma żadnych opóźnień - zapewnia Piotr Michalski, rzecznik gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
mt
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć