Łódź ma Kapitana Kulturę, my Majora i Kopernika
08.11.2008
, aktualizacja: 07.11.2008 11:29
Opakowanie Ratusza Staromiejskiego, honorowe obywatelstwo dla twórcy Pomarańczowej Alternatywy, obchody Roku Kultury Niezależnej i festiwal muzyki i światła - takie pomysły na zdobycie przez nasze miasto tytułu Europejskiej Stolicy Kultury ma Olga Marcinkiewicz, szefowa biura Toruń 2016.
SERWISY
Rozmawiamy o tym w "Ostrym dyżurze", wspólnym programie "Gazety Wyborczej" i Telewizji Kablowej Toruń.
MARIUSZ ORŁOWSKI: Powiedziała pani, że jest przekonana, iż zdobędziemy tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Co skłania panią do stawiania takich tez?
OLGA MARCINKIEWICZ: Po pierwsze, jestem przekonana, że Toruń wygra i nie mam co do tego wątpliwości. Po drugie, jeśli przypadkiem tak by się zdarzyło, że ktoś nas wyprzedzi, to i tak ten cały proces ożywienia środowiska artystycznego, naukowego, całego życia kulturalnego i nie tylko - bo program, który proponuję, wychodzi poza działania kulturalne - będzie dobrem samym w sobie.
JACEK HOŁUB: „Przypadkiem ktoś nas wyprzedzi”? Rywalizujemy m.in. z Warszawą, Poznaniem, Gdańskiem, Łodzią. Wierzy pani, że pokonamy takich gigantów?
MARCINKIEWICZ: Tak. Każdy z kandydatów ma swoje plusy i wady. Nie ukrywam, że bardzo mocną stroną Torunia jest dziedzictwo kulturalne. Łódź nie ma gotyku. Wiem, że Kopernik to hasło oklepane, ale nikt nie ma Kopernika. Problemem są aktualne propozycje Torunia i to, co zaproponuje Europie.
Fanka Kapitana Kultury
HOŁUB: Nasi konkurenci nie mają takiego dziedzictwa jak Toruń - ale mają lepsze pomysły. Łódź stworzyła Kapitana Kulturę, który niczym Superman wylatuje w miasto, reklamuje imprezy kulturalne, fotografuje się z mieszkańcami, powstał komiks, są happeningi w całej Polsce i Europie. My tego nie robimy.
MARCINKIEWICZ: Może nie powinnam tego mówić, ale jestem fanką Kapitana Kultury. To świetny pomysł. Nie wiem, czy Toruń powinien mieć swojego Kapitana Kulturę. Powinien mieć coś, co odzwierciedla jego charakter. Jesteśmy inni niż Łódź. Ale to, co pan powiedział, jest o tyle ważne, że w tej chwili w Toruniu brakuje aktywności młodych twórców. Kapitan Kultura jest adresowany do młodej widowni i tworzony przez młodych ludzi. To chyba najważniejsze. Filmik na YouTube pokazujący młodych wolontariuszy na ulicach, przekonanych, że ich miasto wygra i pokazujących podkoszulek Łódź 2016 - to jest imponujące. Jestem pewna, że Toruń ma ten sam potencjał. Kwestia, jak go uruchomić.
HOŁUB: „Jednym z kluczowych czynników, które zadecydują o sukcesie miasta starającego się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, jest to, czy mieszkańcy miasta poczują tę ideę, zaakceptują ją i poniosą w świat. Ważne jest, aby z nią się utożsamiali, zagarnęli ją dla siebie, rozmawiali o niej, wpływali na nią”. Tak mówi Anna Nowak z działu analiz i planowania strategicznego firmy DEMO Effective Launching. W Toruniu tego nie ma. Magistrat nie wychodzi do mieszkańców, nie prezentuje idei ESK, nie przekonuje ich, że mogą współtworzyć coś doniosłego i fajnego.
MARCINKIEWICZ: Tak, to czuć. Wczoraj przeglądałam internet. Widzę, że jest olbrzymia liczba artykułów na ten temat. Wydaje się, że wszystko jest zrobione. Jest program, na co mamy stawiać: Kopernik, Krzywa Wieża, Krzyżacy, planetarium. To artykuły z portalu Gazeta.pl. Co więcej, były już badania na ten temat z 2005 r. Zatrudniano specjalne agencje, nie mówiąc o Eskadrze. Co ciekawe, każdy program zaczynał się od tego, że musimy zobaczyć najpierw to, co mamy, i wtedy zacząć działać.
Dlaczego nie wychodzi?
HOŁUB: Kopernik, Krzywa Wieża, gotyk - mówimy o tym, co dostaliśmy w prezencie od naszych przodków. A przecież musimy coś zaproponować na przyszłość.
MARCINKIEWICZ: Co ciekawe: każdy z tych artykułów podnosi tę kwestię. To „coś”.
ORŁOWSKI: No właśnie, co?
MARCINKIEWICZ: Patrząc na dotychczasowe działania instytucji miejskich, zaczynam się zastanawiać, czy chodzi o marazm urzędników? Proszę panów o odpowiedź: o co chodzi w Toruniu? Dlaczego to nie wychodzi ?
ORŁOWSKI: Ale my nie oczekujemy od urzędników, żeby kreowali wizerunek kulturalnego Torunia, nie oni są od tego.
HOŁUB: Oni są od tego, żeby przekonać do tej idei artystów, środowiska twórcze, uniwersytet i mieszkańców.
ORŁOWSKI: Ale jak to zrobić?
MARIUSZ ORŁOWSKI: Powiedziała pani, że jest przekonana, iż zdobędziemy tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Co skłania panią do stawiania takich tez?
OLGA MARCINKIEWICZ: Po pierwsze, jestem przekonana, że Toruń wygra i nie mam co do tego wątpliwości. Po drugie, jeśli przypadkiem tak by się zdarzyło, że ktoś nas wyprzedzi, to i tak ten cały proces ożywienia środowiska artystycznego, naukowego, całego życia kulturalnego i nie tylko - bo program, który proponuję, wychodzi poza działania kulturalne - będzie dobrem samym w sobie.
JACEK HOŁUB: „Przypadkiem ktoś nas wyprzedzi”? Rywalizujemy m.in. z Warszawą, Poznaniem, Gdańskiem, Łodzią. Wierzy pani, że pokonamy takich gigantów?
MARCINKIEWICZ: Tak. Każdy z kandydatów ma swoje plusy i wady. Nie ukrywam, że bardzo mocną stroną Torunia jest dziedzictwo kulturalne. Łódź nie ma gotyku. Wiem, że Kopernik to hasło oklepane, ale nikt nie ma Kopernika. Problemem są aktualne propozycje Torunia i to, co zaproponuje Europie.
Fanka Kapitana Kultury
HOŁUB: Nasi konkurenci nie mają takiego dziedzictwa jak Toruń - ale mają lepsze pomysły. Łódź stworzyła Kapitana Kulturę, który niczym Superman wylatuje w miasto, reklamuje imprezy kulturalne, fotografuje się z mieszkańcami, powstał komiks, są happeningi w całej Polsce i Europie. My tego nie robimy.
MARCINKIEWICZ: Może nie powinnam tego mówić, ale jestem fanką Kapitana Kultury. To świetny pomysł. Nie wiem, czy Toruń powinien mieć swojego Kapitana Kulturę. Powinien mieć coś, co odzwierciedla jego charakter. Jesteśmy inni niż Łódź. Ale to, co pan powiedział, jest o tyle ważne, że w tej chwili w Toruniu brakuje aktywności młodych twórców. Kapitan Kultura jest adresowany do młodej widowni i tworzony przez młodych ludzi. To chyba najważniejsze. Filmik na YouTube pokazujący młodych wolontariuszy na ulicach, przekonanych, że ich miasto wygra i pokazujących podkoszulek Łódź 2016 - to jest imponujące. Jestem pewna, że Toruń ma ten sam potencjał. Kwestia, jak go uruchomić.
HOŁUB: „Jednym z kluczowych czynników, które zadecydują o sukcesie miasta starającego się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, jest to, czy mieszkańcy miasta poczują tę ideę, zaakceptują ją i poniosą w świat. Ważne jest, aby z nią się utożsamiali, zagarnęli ją dla siebie, rozmawiali o niej, wpływali na nią”. Tak mówi Anna Nowak z działu analiz i planowania strategicznego firmy DEMO Effective Launching. W Toruniu tego nie ma. Magistrat nie wychodzi do mieszkańców, nie prezentuje idei ESK, nie przekonuje ich, że mogą współtworzyć coś doniosłego i fajnego.
MARCINKIEWICZ: Tak, to czuć. Wczoraj przeglądałam internet. Widzę, że jest olbrzymia liczba artykułów na ten temat. Wydaje się, że wszystko jest zrobione. Jest program, na co mamy stawiać: Kopernik, Krzywa Wieża, Krzyżacy, planetarium. To artykuły z portalu Gazeta.pl. Co więcej, były już badania na ten temat z 2005 r. Zatrudniano specjalne agencje, nie mówiąc o Eskadrze. Co ciekawe, każdy program zaczynał się od tego, że musimy zobaczyć najpierw to, co mamy, i wtedy zacząć działać.
Dlaczego nie wychodzi?
HOŁUB: Kopernik, Krzywa Wieża, gotyk - mówimy o tym, co dostaliśmy w prezencie od naszych przodków. A przecież musimy coś zaproponować na przyszłość.
MARCINKIEWICZ: Co ciekawe: każdy z tych artykułów podnosi tę kwestię. To „coś”.
ORŁOWSKI: No właśnie, co?
MARCINKIEWICZ: Patrząc na dotychczasowe działania instytucji miejskich, zaczynam się zastanawiać, czy chodzi o marazm urzędników? Proszę panów o odpowiedź: o co chodzi w Toruniu? Dlaczego to nie wychodzi ?
ORŁOWSKI: Ale my nie oczekujemy od urzędników, żeby kreowali wizerunek kulturalnego Torunia, nie oni są od tego.
HOŁUB: Oni są od tego, żeby przekonać do tej idei artystów, środowiska twórcze, uniwersytet i mieszkańców.
ORŁOWSKI: Ale jak to zrobić?
- 35 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
gratulacje wyboru na szefa ESK
djsaddam
08.11.08, 20:38
no i powodzenia.wstrzymalbym sie od oceniania kogos na podstawie jednego "nijakiego" wywiadu wprasie.»
-
Łódź ma Kapitana Kulturę, my Majora i Kopernika
hecer
09.11.08, 16:52
...właśnie jestem po konsultacjach ze swoimi źródłami - ekspertami od promocji i animacji kultury z Łodzi - Toruń nie ma szans na ESK.Wrocław ma jakieś szanse. Łódź podjęła rywalizację. »
-
Lektura
klee
11.11.08, 00:46
ec.europa.eu/culture/pdf/doc633_pl.pdf»
Najczęściej czytane24 htydzień




