Oceniamy Toruń: jest gdzie się bawić, gorzej z pracą

Jacek Hołub; współpraca: nat, ber, tc, mac.
2010-01-16 , aktualizacja: 15.01.2010 15:05
A A A Drukuj
Ładniejsze miasto, lepsze drogi, atrakcyjniejsza oferta kulturalna i rozrywkowa, za to gorzej o pracę - tak torunianie oceniają swoje miasto w sondażu "Mój Samorząd"*.
Korki na toruńskich drogach - to już codzienność?
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Korki na toruńskich drogach - to już codzienność?
ZOBACZ TAKŻE
Najbardziej zadowoleni jesteśmy z poprawy estetyki i czystości w mieście. Dostrzega ją 71 proc. torunian, co czwarty mieszkaniec nie zauważa zmian, a tylko 3 proc. twierdzi, że jest z tym gorzej niż trzy lata temu, kiedy odbyły się wybory samorządowe. Reszta nie wyrobiła sobie zdania na ten temat.

- Fantastycznie wygląda Stare Miasto, gdzie odnowione są wszystkie główne trakty. Centrum dobrze przysłużył się też remont deptaka i renowacja kamienic, a przede wszystkim zdjęcie szpetnych szyldów z Szerokiej. W porównaniu do innych miast w Polsce Toruń jest miejscem czystym i ładnym - potwierdza Katarzyna Jaworska, dyrektor festiwalu Tofifest. - Twórcy przyjeżdżający na Tofifest szczerze się nim zachwycają. Życzyłabym sobie w Toruniu jeszcze tylko dwóch rzeczy: rozwiązania problemu psich kup oraz postawienia na wszystkich osiedlach kontenerów do segregacji śmieci.

Torunianie są bardziej zadowoleni z życia w swoim mieście niż mieszkańcy większości dużych miejscowości w kraju. Ankieterzy pracowni PBS DGA i Sieci Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT przepytali 16 tys. ludzi z 32 ośrodków w całym kraju - w tym torunian - by dowiedzieć się m.in., co się polepszyło, a co pogorszyło w ich miejscowościach. Wyniki sondażu wskazują, że raczej nie mamy powodów do narzekań.

Niemal połowa z nas (48 proc.) jest bardziej zadowolonych z życia w Toruniu niż trzy lata temu, 40 proc. twierdzi, że nic się nie zmieniło, a 9 proc. uważa, że żyje się gorzej. Dla porównania, średnia zadowolonych mieszkańców wszystkich przebadanych miast to 44 proc., a w Bydgoszczy jest ich tyle samo co u nas.

Co nam się najbardziej podoba w Toruniu? Poza estetyką i porządkiem cieszymy się z poprawy stanu dróg oraz lepszej oferty kulturalnej i rozrywkowej. Niepokoi nas to, że coraz trudniej o pracę. Niemal połowa z nas nie odczuła zmian jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa w mieście.

Na poprawę infrastruktury drogowej wskazało 67 proc. odpytywanych, 16 proc. uważa, że na naszych ulicach nic się nie zmieniło, tyle samo twierdzi, że jest gorzej.

- Trzeba przyznać, że prezydent Zaleski ma sporo szczęścia, bo w czasie jego rządów obficie płynie do Torunia strumień pieniędzy z Unii Europejskiej. Przez to od kilku lat nasze miasto jest rozkopane, ale torunianie dostrzegają przeprowadzone remonty, przebudowy i modernizacje dróg - komentuje Roman Kłos, szef korporacji taksówkarskiej "Copernicus". - Chwilo jeździ się trudniej, ale efekty prac są zadawalające. Warto trochę przecierpieć, by za kilka tygodni, czy miesięcy jeździć lepszymi ulicami.

Co może przeszkadzać niezadowolonym? Zdaniem Kłosa gorzej jest z obwodnicami, które wyprowadziłyby część ruchu poza miasto. Mimo że drogi są coraz lepsze, jeździ się coraz trudniej, bo przybywa samochodów i Toruń zaczyna się korkować. To jednak nie efekt słabej infrastruktury, a wzrostu natężenia ruchu.

Aż 65 proc. torunian zauważa poprawę oferty kulturalnej i rozrywkowej, co czarty (26 proc.) ocenia, że się ona nie zmieniła, a tylko 3 proc. wskazało, że jest z tym gorzej. Reszta nie ma zdania.

Co się takiego wydarzyło w kulturze w ostatnich trzech latach? W sierpniu ub.r. tysiące mieszkańców miasta i turystów bawiło się na festiwalu Skyway na Starówce. Impreza przyciągnęła artystów z Portugalii, Wielkiej Brytanii, Czech i innych krajów, którzy tworzyli świetlne instalacje: podświetlali zabytki i zmieniali wygląd ulic. W 2008 r. zostało otwarte Centrum Sztuki Współczesnej - pierwszy w powojennej Polsce wybudowany od podstaw obiekt wystawienniczy poświęcony prezentacji współczesnych artystów. Na Starówce odbywają się plenerowe spektakle operowe, Muzeum Okręgowe dzięki ciekawym wystawom bije rekordy frekwencji, coraz więcej atrakcyjnych imprez organizuje Dwór Artusa. Toruń ma duże ambicje - aspiruje do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Kryzys gospodarczy odbił się na nastrojach mieszkańców miasta. Niemal połowa z nas (48 proc.) twierdzi, że sytuacja na rynku pracy się pogorszyła, tylko 11 proc. uważa, że jest z tym lepiej niż dawniej, a 28 proc. nie widzi zmian.

- Ostatnio stopa bezrobocia w Toruniu wzrosła, ale trzy lata temu była jeszcze wyższa, więc nie tu leży problem - twierdzi Bożenna Pszczółkowska-Rudnicka, wicedyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Toruniu. - Ludzie oceniają rynek pracy przez pryzmat swojej osobistej sytuacji. W sklepach jest coraz więcej produktów, rosną też ceny. Jeśli ktoś dziś zarabia tyle samo lub nieco więcej niż kilka lat temu, źle oceni rynek pracy. Na wyniki sondażu wpływ może mieć spowolnienie gospodarcze, które w jakiś sposób dotknęło firmy z regionu. A także masowa edukacja - ukończenie ekonomii czy prawa nie gwarantuje już znalezienia zatrudnienia.

Zdaniem Pszczółkowskiej-Rudnickiej optymiści mogli docenić to, że w Toruniu stopa bezrobocia nie jest wysoka - nie przekroczyła 8 proc., a ostatnio firmy z naszego miasta nie przeprowadzały większych zwolnień grupowych.

W różowych barwach nie postrzegamy także miejskiej edukacji. Poprawę dostrzega co trzeci torunianin (34 proc), ale więcej nie zauważa zmian (41 proc.), zaś co dziesiąty z nas twierdzi, że zmieniła się na gorsze.

- Na pewno nie zarzuciłbym toruńskiej edukacji regresu, ale nie mówmy też, że wszystko jest wspaniale. Pewne zmiany są zbyt powolne - komentuje prof. Piotr Petrykowski, prodziekan wydziału nauk pedagogicznych UMK. - Optymizm ankietowanych może wynikać z działań miasta: faktycznie można odnieść wrażenie, że nie zaniedbują one remontów. Szkoły się rozbudowują, modernizują pomieszczenia. Pozostaje pytanie o jakość kształcenia. Na pewno zbyt wolno idzie unowocześnianie procesu dydaktycznego - w programach wychowawczych nie ma rewolucji, wszystko idzie dotychczasowym torem.

Co sądzimy o bezpieczeństwie w Toruniu? Prawie połowa mieszkańców (46 proc.) nie ocenia, by w ciągu ostatnich lat się ono poprawiło lub pogorszyło, co trzeci (36 proc.) twierdzi, że czuje się bezpieczniej, a 14 proc. wskazało że jest z tym gorzej.



W poniedziałek w "Gazecie": Toruń obywatelski: Czy czujemy się odpowiedzialni za miejsce w którym mieszkamy, interesujemy się życiem miasta?



* Badanie zostało przeprowadzone w ramach projektu „Mój Samorząd” realizowanego przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

Sondaż w Toruniu przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 500 dorosłych osób, metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo w dniach 19-20 grudnia 2009 r.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów