Toruń w czołówce rankingu "Mój samorząd"
2010-01-14
, aktualizacja: 14.01.2010 09:34
Toruń to dobre miejsce do życia. Ufamy władzom miasta, nie wierzymy partiom politycznym i rządowi - tak twierdzą torunianie odpytani w sondażu "Mój samorząd"*.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak widzimy Toruń: organizacje rosną w siłę (18-01-10, 12:00)
- Oceniamy Toruń: jest gdzie się bawić, gorzej z pracą (16-01-10, 13:00)
- Zaleski wygrywa w przedwyborczym sondażu "Gazety" (15-01-10, 11:00)
Gdynia, a tuż za nią Toruń i Zielona Góra - zdaniem mieszkańców to najlepsze miasta do życia w Polsce. Minimalnie wyprzedzamy Wrocław i Poznań. Za nami znalazły się także m.in. Rzeszów, Kraków, Gdańsk oraz Bydgoszcz.
Ankieterzy pracowni PBS DGA i Sieci Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT przepytali mieszkańców 32 największych ośrodków w kraju, by dowiedzieć się, jak oceniają swoje miejsce zamieszkania, komu ufają, jak oceniają władze samorządowe, co się poprawiło, a co pogorszyło w poszczególnych miejscowościach. Wyniki badania "Mój samorząd" pokazują jak w soczewce obraz miast oczami żyjących w nich ludzi.
Toruń za dobre miejsce do życia uznało aż 95,9 proc. mieszkańców, z czego 66,2 proc. "zdecydowanie", a 29,7 proc. "raczej" zgadza się z tym stwierdzeniem. Tylko 3,5 proc. było przeciwnego zdania, reszta nie wskazała żadnej odpowiedzi. Dla porównania, Bydgoszcz chwali sobie 85,6 proc. naszych sąsiadów.
Najwięcej zadowolonych z życia w Toruniu można znaleźć w grupie osób mających 60 lat i więcej oraz z wykształceniem zawodowym i po podstawówce.
- Polacy generalnie są zadowoleni ze swoich małych ojczyzn - komentuje dr Dominik Antonowicz, socjolog z UMK. - Na postrzeganie Torunia wpływają dwa czynniki: po pierwsze ocena miasta, które ma swój niepowtarzalny urok, ale przede wszystkim poczucie, że Toruń rozwija się w dobrym kierunku. Te wyniki najlepiej zestawić z wynikami badań uzyskanymi w Szczecinie, gdzie władze oceniane są źle, więc tym samym mieszkańcy mają poczucie, że Szczecin nie jest najlepszym miejscem do życia.
Co torunianie myślą o swoich włodarzach? Ankieterzy pytali o zaufanie do rady miasta, prezydenta oraz rządu i partii politycznych. Respondenci mogli wypowiedzieć się również, czy wierzą związkom zawodowym, Kościołowi, a także stowarzyszeniom i fundacjom działającym w Toruniu. Obraz wypada korzystnie dla naszych samorządowców. Radzie miasta ufa 64,5 proc. mieszkańców (8,4 zaznaczyło, że "zdecydowanie", zaś 56,1 proc. - "raczej"), nie ufa rajcom 29,2 proc. z nas, reszta nie wyrobiła sobie zdania na ten temat. Jeszcze lepiej wypadł prezydent Michał Zaleski. Zaufaniem darzy go 76,1 proc. torunian (32,7 proc. ufa mu "zdecydowanie", a "raczej" - 43,4 proc.), nie ufa mu co piąty (21,6 proc.). Najmniejszy odsetek osób ufających Zaleskiemu jest w grupie mieszkańców w wieku 18-24 lata i ludzi z wykształceniem wyższym.
Skąd tak dobra ocena włodarza miasta? - Zaleski prezentuje się jako człowiek apolityczny, ponad konfliktami. Politycy i partie się kłócą, a on jest prawdziwym gospodarzem Torunia - tłumaczy Antonowicz. - Prezydent kojarzy się miło i sympatycznie, bo szuka konfliktów w obszarach, gdzie jest z góry wygrany, a opinia publiczna jest po jego stronie, np. gdy atakuje parlamentarzystów.
Dlaczego wśród osób sceptycznych wobec Zaleskiego najwięcej jest młodych oraz osób z wykształceniem wyższym?
- Młodzi i najlepiej wykształceni są generalnie najbardziej krytyczni wobec władz. Tak jest również w tym przypadku - odpowiada Antonowicz. - Poza tym oni w najmniejszym stopniu aprobują sielankową wizję prezydenta jako "ludzkiego pana". Ich oczekiwania wobec władz są znacznie większe, bo wymagają od prezydenta więcej niż tylko bycia miłym i sympatycznym.
Jak na tle Zaleskiego wygląda prezydent Bydgoszczy? Konstantemu Dombrowiczowi ufa niespełna połowa (49,1 proc.) mieszkańców grodu nad Brdą, nie ufa zaś 46,6 proc. Zbliżone noty zbiera tamtejsza rada. Ufa jej 48,4 proc., nie darzy zaufaniem 45,6 proc. bydgoszczan.
Torunianie dobrze oceniają też Kościół, który zaufaniem darzy 61,2 proc. respondentów, oraz stowarzyszenia (63,3 proc.) i fundacje działające w naszym mieście (73,7 proc.) Zdecydowanie gorzej w naszych oczach wypadają politycy i związkowcy. Rządowi ufa co trzeci z nas (32,2 proc.), nie ufa 65,5 proc. Ugrupowaniom wierzy jedynie co dziesiąty torunianin, a związkom zawodowym 29,7 proc.
Zdaniem Antonowicza wysoka ocena władz miasta bierze się stąd, że to właśnie na poziome lokalnym widzimy najlepiej rozwój i inwestycje realizowane głównie dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej. Samorządowcy na tle wiecznie skłóconych polityków i działaczy partyjnych wypadają znacznie lepiej. - Na tyle pozytywnie, że nie zwracamy już uwagi na to, że często inwestycje prowadzone są nieudolnie, pieniądze europejskie marnotrawione itd. - zauważa socjolog. - Wyniki sondażu pokazują, że samorządy są największym zwycięzcą polskiej transformacji.
jacek.holub@torun.agora.pl
Na kogo zagłosujemy w wyborach na prezydenta Torunia? - Jutro sondaż "Gazety"
* Badanie zostało przeprowadzone w ramach projektu „Mój samorząd” realizowanego przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
Sondaż w Toruniu przeprowadzono na próbie 500 osób, metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo w dniach 19-20 grudnia 2009 r.
Najlepsze miasta do życia w Polsce*:
1. Gdynia - 96,5 proc.
Ankieterzy pracowni PBS DGA i Sieci Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT przepytali mieszkańców 32 największych ośrodków w kraju, by dowiedzieć się, jak oceniają swoje miejsce zamieszkania, komu ufają, jak oceniają władze samorządowe, co się poprawiło, a co pogorszyło w poszczególnych miejscowościach. Wyniki badania "Mój samorząd" pokazują jak w soczewce obraz miast oczami żyjących w nich ludzi.
Toruń za dobre miejsce do życia uznało aż 95,9 proc. mieszkańców, z czego 66,2 proc. "zdecydowanie", a 29,7 proc. "raczej" zgadza się z tym stwierdzeniem. Tylko 3,5 proc. było przeciwnego zdania, reszta nie wskazała żadnej odpowiedzi. Dla porównania, Bydgoszcz chwali sobie 85,6 proc. naszych sąsiadów.
Najwięcej zadowolonych z życia w Toruniu można znaleźć w grupie osób mających 60 lat i więcej oraz z wykształceniem zawodowym i po podstawówce.
- Polacy generalnie są zadowoleni ze swoich małych ojczyzn - komentuje dr Dominik Antonowicz, socjolog z UMK. - Na postrzeganie Torunia wpływają dwa czynniki: po pierwsze ocena miasta, które ma swój niepowtarzalny urok, ale przede wszystkim poczucie, że Toruń rozwija się w dobrym kierunku. Te wyniki najlepiej zestawić z wynikami badań uzyskanymi w Szczecinie, gdzie władze oceniane są źle, więc tym samym mieszkańcy mają poczucie, że Szczecin nie jest najlepszym miejscem do życia.
Co torunianie myślą o swoich włodarzach? Ankieterzy pytali o zaufanie do rady miasta, prezydenta oraz rządu i partii politycznych. Respondenci mogli wypowiedzieć się również, czy wierzą związkom zawodowym, Kościołowi, a także stowarzyszeniom i fundacjom działającym w Toruniu. Obraz wypada korzystnie dla naszych samorządowców. Radzie miasta ufa 64,5 proc. mieszkańców (8,4 zaznaczyło, że "zdecydowanie", zaś 56,1 proc. - "raczej"), nie ufa rajcom 29,2 proc. z nas, reszta nie wyrobiła sobie zdania na ten temat. Jeszcze lepiej wypadł prezydent Michał Zaleski. Zaufaniem darzy go 76,1 proc. torunian (32,7 proc. ufa mu "zdecydowanie", a "raczej" - 43,4 proc.), nie ufa mu co piąty (21,6 proc.). Najmniejszy odsetek osób ufających Zaleskiemu jest w grupie mieszkańców w wieku 18-24 lata i ludzi z wykształceniem wyższym.
Skąd tak dobra ocena włodarza miasta? - Zaleski prezentuje się jako człowiek apolityczny, ponad konfliktami. Politycy i partie się kłócą, a on jest prawdziwym gospodarzem Torunia - tłumaczy Antonowicz. - Prezydent kojarzy się miło i sympatycznie, bo szuka konfliktów w obszarach, gdzie jest z góry wygrany, a opinia publiczna jest po jego stronie, np. gdy atakuje parlamentarzystów.
Dlaczego wśród osób sceptycznych wobec Zaleskiego najwięcej jest młodych oraz osób z wykształceniem wyższym?
- Młodzi i najlepiej wykształceni są generalnie najbardziej krytyczni wobec władz. Tak jest również w tym przypadku - odpowiada Antonowicz. - Poza tym oni w najmniejszym stopniu aprobują sielankową wizję prezydenta jako "ludzkiego pana". Ich oczekiwania wobec władz są znacznie większe, bo wymagają od prezydenta więcej niż tylko bycia miłym i sympatycznym.
Jak na tle Zaleskiego wygląda prezydent Bydgoszczy? Konstantemu Dombrowiczowi ufa niespełna połowa (49,1 proc.) mieszkańców grodu nad Brdą, nie ufa zaś 46,6 proc. Zbliżone noty zbiera tamtejsza rada. Ufa jej 48,4 proc., nie darzy zaufaniem 45,6 proc. bydgoszczan.
Torunianie dobrze oceniają też Kościół, który zaufaniem darzy 61,2 proc. respondentów, oraz stowarzyszenia (63,3 proc.) i fundacje działające w naszym mieście (73,7 proc.) Zdecydowanie gorzej w naszych oczach wypadają politycy i związkowcy. Rządowi ufa co trzeci z nas (32,2 proc.), nie ufa 65,5 proc. Ugrupowaniom wierzy jedynie co dziesiąty torunianin, a związkom zawodowym 29,7 proc.
Zdaniem Antonowicza wysoka ocena władz miasta bierze się stąd, że to właśnie na poziome lokalnym widzimy najlepiej rozwój i inwestycje realizowane głównie dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej. Samorządowcy na tle wiecznie skłóconych polityków i działaczy partyjnych wypadają znacznie lepiej. - Na tyle pozytywnie, że nie zwracamy już uwagi na to, że często inwestycje prowadzone są nieudolnie, pieniądze europejskie marnotrawione itd. - zauważa socjolog. - Wyniki sondażu pokazują, że samorządy są największym zwycięzcą polskiej transformacji.
jacek.holub@torun.agora.pl
Na kogo zagłosujemy w wyborach na prezydenta Torunia? - Jutro sondaż "Gazety"
* Badanie zostało przeprowadzone w ramach projektu „Mój samorząd” realizowanego przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
Sondaż w Toruniu przeprowadzono na próbie 500 osób, metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo w dniach 19-20 grudnia 2009 r.
Najlepsze miasta do życia w Polsce*:
1. Gdynia - 96,5 proc.
2. Toruń i Zielona Góra - 95,9
3. Wrocław - 95,5
4. Poznań - 95,2
5. Rzeszów - 94,8
6. Kraków - 92,8
7. Białystok - 90,9
8. Gliwice - 90,2
9. Gdańsk - 89,7
10. Olsztyn - 89,1
* Zdaniem mieszkańców. Sklasyfikowano 32 miasta w kraju.
3. Wrocław - 95,5
4. Poznań - 95,2
5. Rzeszów - 94,8
6. Kraków - 92,8
7. Białystok - 90,9
8. Gliwice - 90,2
9. Gdańsk - 89,7
10. Olsztyn - 89,1
* Zdaniem mieszkańców. Sklasyfikowano 32 miasta w kraju.
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Toruń w czołówce rankingu "Mój samorząd"
kdesw
14.01.10, 10:15
Niezły wynik.»
-
Re: Toruń w czołówce rankingu "Mój samorząd"
za_leff
14.01.10, 11:34
aż chyba za dobrze :):)»
-
Andrzej J. i Wiktor K.
hecer
14.01.10, 13:32
czy ktoś wie, co z nimi będzie? Mają postawione bardzo wysokie zarzuty, jedenz nich jest pracownikiem samorządu i ma zarzut za który grozi nawet 10 latwięzienia.Przypominam, że w konkursach »
Najczęściej czytane24 htydzień






