Czy most drogowy utrzyma zarzuty prokuratorskie?

Karol Dolecki, ber
2009-12-12 , aktualizacja: 11.12.2009 18:54
A A A Drukuj
Padły zarzuty w śledztwie sprawdzającym legalność przygotowań do budowy mostu drogowego przy ul. Wschodniej w Toruniu. Usłyszą je: były wiceprezydent Andrzej J. oraz Wiktor K., obecny szef wydziału gospodarki nieruchomościami Urzędu Miasta

Fot. Materiały MZD
- W piątek wydaliśmy postanowienie o przedstawieniu im zarzutu niedopełnienia obowiązków - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która od 21 miesięcy prowadzi postępowanie w tej sprawie. - Więcej powiedzieć nie mogę, bo nie przesłuchaliśmy jeszcze jednego z podejrzanych.

Do Gdańska nie dotarł wczoraj Andrzej J., który wiceprezydentem Torunia był do sierpnia ub.r. Obecnie prezesuje spółce Biogaz - jej głównym udziałowcem jest miasto. - Nie dostałem wezwania - tłumaczył "Gazecie". Kolejną szansę na złożenie wyjaśnień będzie miał środę.

Na przesłuchaniu był za to Wiktor K. - Złożył oświadczenie, w którym nie przyznał się do winy - mówi Wawryniuk.

- Na razie nie będę niczego komentował, muszę skonsultować się z adwokatem - powiedział, gdy do niego zadzwoniliśmy.

Jak ustaliliśmy, z dwójki podejrzanych urzędników usłyszał on cięższy zarzut. Śledczy przypisali mu, że nie dopełniając obowiązków "działał na szkodę interesu publicznego (...) w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej" (grozi za to do 10 lat więzienia, Andrzejowi J. tylko do 3). Wiadomo jednak, że nie robił tego dla siebie, tylko innej osoby, której prokuratura na razie nie ujawnia. - I nie należy tego traktować jako korupcję - zaznacza Wawryniuk, dodając, że zarzuty dotyczą lat 2004-2005.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi w nich o nieprawidłowości wokół gruntów firmy Kabo, przez które m.in. mają biec drogi dojazdowe do przeprawy przy ul. Wschodniej w lewobrzeżnej części miasta. Prokuratura ostatnio sprawdzała już tylko ten wątek w śledztwie, które toczy się od marca 2008 r. z doniesienia posła Platformy Antoniego Mężydły, który lansował koncepcję mostu przy ul. Waryńskiego. We wrześniu br. zleciła biegłemu wykonanie opinii na temat przebiegu procedury wywłaszczenia owych terenów. Ekspertyzę otrzymała w zeszły piątek, a wczoraj zdecydowała się na postawienie zarzutów Andrzejowi J. i Wiktorowi K. - Prawdopodobnie przypisuje im, że gdy rozpatrywali wniosek właścicielki Kabo o przekształcenie prawa wieczystego użytkowania gruntów we własność nie wzięli pod uwagę, że tamtędy będzie biec trasa mostowa, a co za tym idzie, że trzeba będzie je teraz wykupić po wyższej cenie - mówi nasz informator.

Kabo żąda za swoje tereny 5 mln zł, podczas gdy rzeczoznawca wycenił je na 1,9 mln zł. Spór ma rozstrzygnąć wojewoda.

- Podejmowaliśmy dziesiątki o ile nie setki decyzji w tej sprawie i teraz trudno mi się do tego odnieść. Najpierw chcę usłyszeć zarzuty i wówczas będę mógł coś powiedzieć - mówi Andrzej J., który podczas wiceprezydentury nadzorował pracę Wiktora K.

Jego zdaniem, tylko dlatego stał się podejrzanym w tej sprawie. - Myślę, że to próba znalezienia czegoś przez prokuraturę, skoro śledztwo toczyło się tak długo - kończy J.

W lakonicznym komunikacie do decyzji prokuratury odniósł się prezydent Michał Zaleski. "Jestem przekonany o rzetelności i poprawności działania moich współpracowników oraz braku realnych i uzasadnionych podstaw do postawienia im zarzutów umyślnego popełnienia czynu karalnego. Przypominam, że w polskim prawie karnym obowiązuje zasada domniemania niewinności. Decyzja prokuratury w żaden sposób nie wpływa na realizację prac związanych z budową mostu" - czytamy.

- Do czasu prawomocnego zakończenia sprawy prezydent nie zamierza podejmować jakichkolwiek decyzji personalnych - mówi jego rzeczniczka Agnieszka Pietrzak.

Jeśli podejrzani nie złożą zbyt wielu wniosków dowodowych, możliwe że śledztwo zakończy się jeszcze w tym roku. Ustaliliśmy, że prokuratura nie planuje dalszych zarzutów. Przypomnijmy, że kiedy wszczynała śledztwo wyznaczyła dwa główne wątki: jeden dotyczył nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez prezydenta Torunia podczas rozpoczętej we wrześniu 2003 r. procedury planowania nowego układu komunikacyjnego miasta oraz starań w Ministerstwie Infrastruktury o zabezpieczenie środków resortowych na realizację tej koncepcji, w drugim sprawdzano m.in. czy samorządowcy wydawali decyzje w sprawie mostu na podstawie nieprawdziwych przesłanek oraz czy poświadczyli nieprawdę w dokumentach związanych z procesem inwestycyjnym.

karol.dolecki@torun.agora.pl









Podziel się

  • 42 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów