Interwencja prezydenta Zaleskiego w Toruń 2016
2009-12-02
, aktualizacja: 01.12.2009 20:06
Krystian Kubjaczyk z Baja Pomorskiego dyrektorem Toruń 2016. Przejął kierowanie tą instytucją po rezygnacji Olgi Marcinkiewicz. Nowy szef zapowiada zmiany w placówce i chce otworzyć ją na dialog z torunianami
ZOBACZ TAKŻE
- Giedrys: Bez dialogu nie będzie ESK 2016 (12-12-09, 15:00)
- Olga Marcinkiewicz odchodzi z Toruń 2016 (01-12-09, 09:21)
- Mikołajewski: Marcinkiewicz nie może odejść (27-11-09, 08:00)
- Mówią o Marcinkiewicz: Owoców jej pracy nie widać (25-11-09, 11:00)
- Giedrys: Stracony rok Olgi Marcinkiewicz (24-11-09, 08:00)
Prezydent Michał Zaleski ujawnił we wtorek powody odejścia Olgi Marcinkiewicz z Toruń 2016 - instytucji, która koordynuje starania naszego miasta o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Zdecydowały o tym niepokojące wyniki kontroli, jaką w jednostce Marcinkiewicz przeprowadził wydział organizacji i kontroli Urzędu Miasta. - Sytuacja w tej placówce wymagała natychmiastowej interwencji - mówi prezydent. - Kontrola wykazała nieprzestrzeganie zasad rachunkowości, rozliczeń z budżetem państwa i ustawy o zamówieniach publicznych. Toruń 2016 jest instytucją publiczną, więc musi spełniać szereg norm prawnych. Jej działalność nie była zgodna ze standardami, w jakich pracuje nasz urząd.
Zaleski podkreślał jednak, że do rozwiązania umowy z Marcinkiewicz, która zrezygnowała z kierowania Toruń 2016 w poniedziałek, doszło za porozumieniem stron. Stosunek pracy ustanie 31 stycznia 2010 r. Do tego czasu była dyrektor wykorzysta 23 dni urlopu. Magistrat zwolnił ją z obowiązku świadczenia pracy. - Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na mnie ciąży po podjęciu tej decyzji - tłumaczy Zaleski. - Musiałem ją podjąć bez zbędnej zwłoki. Dla mnie osobiście była bardzo trudna, ale w sytuacji, kiedy do złożenia aplikacji europejskiej pozostaje nam jedynie dziewięć miesięcy, nie miałem wyjścia.
Marcinkiewicz szefową Toruń 2016 została 24 listopada 2008 r. Media krytykowały ją za opieszałość i zamknięcie na pomysły lokalnego środowiska artystycznego. Po roku jej urzędowania opublikowaliśmy w "Gazecie" artykuł, w którym sugerowaliśmy władzom Torunia zdymisjonowanie dyrektor Toruń 2016. Po tym tekście Marcinkiewicz przedstawiła prezydentowi kilkunastopunktowy program naprawczy swojej instytucji. - Uznałem te propozycje za niewystarczające, bo nie nadawały właściwego tempa przygotowaniom Torunia do walki o europejski tytuł - wyjaśnia Zaleski.
Obowiązki dyrektora Toruń 2016 przejął Krystian Kubjaczyk. Magistrat ogłosi konkurs na to stanowisko, ale dopiero kiedy Toruń złoży wniosek aplikacyjny związany z ESK. Miasto musi to zrobić do końca sierpnia 2010 r.
Kim jest nowy szef? Kubjaczyk ma 33 lata. Absolwent wydziału prawa UMK przez prawie dziewięć lat pracował w Baju Pomorskim jako główny specjalista ds. kultury. Ukończył podyplomowe studia z pozyskiwania środków unijnych na wydziale ekonomii i zarządzania UMK. Był trenerem regionalnym ds. funduszy unijnych na lata 2007-2013 Instytutu Adama Mickiewicza w Warszawie. W Baju odpowiadał za organizację festiwali i zdobywanie dotacji z zewnątrz na działalność teatru. Dzięki jego wnioskowi Komisja Europejska przyznała w tym roku naszej scenie lalkowej 200 tys. euro dotacji na współpracę artystyczną z teatrami ze Słowacji, Litwy, Czech i Ukrainy.
Pracownikom Toruń 2016 nowego dyrektora przedstawił we wtorek rano wiceprezydent Zbigniew Fiderewicz. - Zespół przyjął naszą decyzję ze zrozumieniem. Zadeklarował chęć dalszej pracy dla miasta. Rozmawialiśmy krótko, ale przede wszystkim o przyszłości - mówi Fiderewicz.
Kubjaczyk potwierdza, że dochodziły do niego sygnały o napięciach między pracownikami Toruń 2016 a dyrekcją. - W Baju przywykłem do dobrej komunikacji i komfortu pracy, w którym funkcjonuje się efektywnie. To będzie podstawa mojego działania - zapowiada nowy dyrektor.
Szef Toruń 2016 ogłosił, że jego instytucja z zasady nie będzie przygotowywała własnych imprez artystycznych, wesprze za to pozostałych organizatorów życia kulturalnego w mieście. Nie zrezygnuje z pracy nad festiwalem światła Skyway, którego pierwsza sierpniowa edycja zakończyła się sukcesem. Kubjaczyk deklaruje, że instytucja pod jego rządami stanie się otwarta na pomysły torunian. - Chciałbym, aby cyklicznie co tydzień lub dwa odbywały się spotkania z mieszkańcami na temat programu ESK - zapowiada.
- Rzucam hasło "Porozmawiajmy" - mówi Zaleski. - Prosimy toruńskie środowiska o pomysły, jakie mają na miasto i na 2016 r. Będziemy je omawiali, wręcz do bólu. Ustalimy, co jest realne, co jest dobre i warte realizacji. Zbierzemy wszystkie koncepcje, które już trafiły do Toruń 2016 i będziemy rozmawiali z ich autorami. Musimy przygotować bardzo dobry wniosek aplikacyjny, jak najszybciej wyłonić radę programową i dyrektora programowego. Potrzebujemy konkretnych projektów na 2016 r. Zamierzamy wokół tej idei zgromadzić grupę specjalistów w swoich dziedzinach, aby pomogli nam przygotować poszczególne zakresy unijnego wniosku. Naszym najważniejszym zadaniem jest teraz przekonanie torunian o tym, że jesteśmy w stanie zdobyć europejski tytuł.
Zaleski podkreślał jednak, że do rozwiązania umowy z Marcinkiewicz, która zrezygnowała z kierowania Toruń 2016 w poniedziałek, doszło za porozumieniem stron. Stosunek pracy ustanie 31 stycznia 2010 r. Do tego czasu była dyrektor wykorzysta 23 dni urlopu. Magistrat zwolnił ją z obowiązku świadczenia pracy. - Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na mnie ciąży po podjęciu tej decyzji - tłumaczy Zaleski. - Musiałem ją podjąć bez zbędnej zwłoki. Dla mnie osobiście była bardzo trudna, ale w sytuacji, kiedy do złożenia aplikacji europejskiej pozostaje nam jedynie dziewięć miesięcy, nie miałem wyjścia.
Marcinkiewicz szefową Toruń 2016 została 24 listopada 2008 r. Media krytykowały ją za opieszałość i zamknięcie na pomysły lokalnego środowiska artystycznego. Po roku jej urzędowania opublikowaliśmy w "Gazecie" artykuł, w którym sugerowaliśmy władzom Torunia zdymisjonowanie dyrektor Toruń 2016. Po tym tekście Marcinkiewicz przedstawiła prezydentowi kilkunastopunktowy program naprawczy swojej instytucji. - Uznałem te propozycje za niewystarczające, bo nie nadawały właściwego tempa przygotowaniom Torunia do walki o europejski tytuł - wyjaśnia Zaleski.
Obowiązki dyrektora Toruń 2016 przejął Krystian Kubjaczyk. Magistrat ogłosi konkurs na to stanowisko, ale dopiero kiedy Toruń złoży wniosek aplikacyjny związany z ESK. Miasto musi to zrobić do końca sierpnia 2010 r.
Kim jest nowy szef? Kubjaczyk ma 33 lata. Absolwent wydziału prawa UMK przez prawie dziewięć lat pracował w Baju Pomorskim jako główny specjalista ds. kultury. Ukończył podyplomowe studia z pozyskiwania środków unijnych na wydziale ekonomii i zarządzania UMK. Był trenerem regionalnym ds. funduszy unijnych na lata 2007-2013 Instytutu Adama Mickiewicza w Warszawie. W Baju odpowiadał za organizację festiwali i zdobywanie dotacji z zewnątrz na działalność teatru. Dzięki jego wnioskowi Komisja Europejska przyznała w tym roku naszej scenie lalkowej 200 tys. euro dotacji na współpracę artystyczną z teatrami ze Słowacji, Litwy, Czech i Ukrainy.
Pracownikom Toruń 2016 nowego dyrektora przedstawił we wtorek rano wiceprezydent Zbigniew Fiderewicz. - Zespół przyjął naszą decyzję ze zrozumieniem. Zadeklarował chęć dalszej pracy dla miasta. Rozmawialiśmy krótko, ale przede wszystkim o przyszłości - mówi Fiderewicz.
Kubjaczyk potwierdza, że dochodziły do niego sygnały o napięciach między pracownikami Toruń 2016 a dyrekcją. - W Baju przywykłem do dobrej komunikacji i komfortu pracy, w którym funkcjonuje się efektywnie. To będzie podstawa mojego działania - zapowiada nowy dyrektor.
Szef Toruń 2016 ogłosił, że jego instytucja z zasady nie będzie przygotowywała własnych imprez artystycznych, wesprze za to pozostałych organizatorów życia kulturalnego w mieście. Nie zrezygnuje z pracy nad festiwalem światła Skyway, którego pierwsza sierpniowa edycja zakończyła się sukcesem. Kubjaczyk deklaruje, że instytucja pod jego rządami stanie się otwarta na pomysły torunian. - Chciałbym, aby cyklicznie co tydzień lub dwa odbywały się spotkania z mieszkańcami na temat programu ESK - zapowiada.
- Rzucam hasło "Porozmawiajmy" - mówi Zaleski. - Prosimy toruńskie środowiska o pomysły, jakie mają na miasto i na 2016 r. Będziemy je omawiali, wręcz do bólu. Ustalimy, co jest realne, co jest dobre i warte realizacji. Zbierzemy wszystkie koncepcje, które już trafiły do Toruń 2016 i będziemy rozmawiali z ich autorami. Musimy przygotować bardzo dobry wniosek aplikacyjny, jak najszybciej wyłonić radę programową i dyrektora programowego. Potrzebujemy konkretnych projektów na 2016 r. Zamierzamy wokół tej idei zgromadzić grupę specjalistów w swoich dziedzinach, aby pomogli nam przygotować poszczególne zakresy unijnego wniosku. Naszym najważniejszym zadaniem jest teraz przekonanie torunian o tym, że jesteśmy w stanie zdobyć europejski tytuł.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Interwencja prezydenta Zaleskiego w Toruń 2016
fado_lisboa
02.12.09, 15:37
" Rzucam hasło "Porozmawiajmy" - mówi Zaleski. - Prosimy toruńskie środowiska o pomysły, jakie mają na miasto i na 2016 r. Będziemy je omawiali, WRĘCZ DO BÓLU."O matko! Prezydent się obudził»
-
A gdzie Hecer?
aksum78
02.12.09, 17:26
Co Ty na to? Wyniki kontroli? Co teraz napiszesz?»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć