- Pewnie by to i sprawności, i skuteczności, przejrzystości, logiczności ustroju w Polsce pomagało. Ale niewątpliwie wpływ ludzi na państwo będzie mniejszy niż przedtem, bardziej pośredni - mówił Olechowski na środowym spotkaniu ze studentami Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. - Ateńczyk tego na pewno by demokracją nie nazwał, ale Ateńczyk miałby wielkie problemy z nazwaniem demokracją demokracji pośredniej. Pozbawienie się wpływu na jedno z kluczowych stanowisk byłoby aktem ważnym, symbolicznym i mówiącym wiele o postawie Polaków w tej dziedzinie.
Według Olechowskiego, Polacy coraz bardziej tracą wpływ na bieg rzeczy w kraju, oddają coraz więcej decyzji zawodowym politykom. - To może by tak nie robić? To może by zacząć odzyskiwać niektóre z tych urzędów. Można by zacząć od odzyskania urzędu prezydenta RP, który z natury rzeczy był skrojony pod osobę samodzielną. A zwłaszcza ostatnio to stanowisko zostało obsadzone przez osobę całkowicie niesamodzielną w sensie swoich planów, postaw i celów politycznych, ponieważ one są związane z konkretną partią.
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń