Władze pomogą Elanie mimo kolejnych skandali
2009-11-20
, aktualizacja: 20.11.2009 18:35
Pomimo prokuratorskich zarzutów dla kolejnego działacza toruńskiej Elany, władze miasta nie wycofają się z dalszego dotowania klubu. - Wspieramy sportowców - mówi rzecznik prasowy prezydenta miasta
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejny skandal z udziałem działacza Elany (20-11-09, 17:00)
- Kibole Elany w sądzie: To nie byliśmy my (17-11-09, 10:00)
- Trener Elany wysłany na ryby, "bo znerwicowany" (08-09-09, 23:00)
Tylko w tym roku miasto przekaże Elanie ponad pół miliona zł. Zaledwie 155 tys. zł z tej puli otrzymają drużyny młodzieżowe, w których łącznie trenuje ok. 300 dzieci. Reszta - 420 tys. zł - pójdzie na utrzymanie występującego w II lidze zespołu seniorów. Porównując do 2008 r., miasto zwiększyło nakłady na dorosłych piłkarzy o 100 proc., stając się praktycznie strategicznym sponsorem klubu. - Wynika to z sytuacji, w jakiej się znaleźli - mówi Jarosław Więckowski, szef wydziału sportu i turystyki w Urzędzie Miasta. - Chcieliśmy pomóc zespołowi w ciężkich chwilach.
Gdyby nie wsparcie miasta, Elana prawdopodobnie musiałaby wycofać się z drugoligowych rozgrywek. Sponsorzy omijają ją szerokim łukiem, a głównym tego powodem jest fatalny wizerunek, który klub zawdzięcza kibolom, ale także swoim działaczom. W piątek napisaliśmy, że prokuratura właśnie zarzuciła wiceprezesowi Elany Marcinowi M., że poprzez pseudokibiców zastraszał świadków, którzy w sądzie obciążyli jego brata Michała - 20-latek bestialsko skatował wiosną 15-letniego chłopca tylko za to, że ten miał na sobie bluzę Apatora (dawna nazwa klubu żużlowego Unibax) i dostał za to cztery lata więzienia, ale wyrok nie jest jeszcze prawomocny i ciągle jeszcze może się zmienić. Według ustaleń śledczych, Marcin M. przekazał kibolom Elany do rozwieszenia w sektorze transparent z wypisanymi na nim nazwiskami osób, które zeznawały przeciwko Michałowi. Obok nich dodano zaś, że ojciec skatowanego chłopca "świadków kupuje, niewinnemu chłopakowi 4 lata zmarnuje". Marcin M. nie przyznaje się do winy.
Jakby tego było mało, również w piątek na ławie oskarżonych w toruńskim sądzie zasiadł Sławomir U., do niedawna spec marketingu w Elanie i jednocześnie były członek skrajnie prawicowego Narodowego Odrodzenia Polski. Zarzut: napaść na tle rasistowskim na czarnoskórego sąsiada. Proces się jednak nie rozpoczął, bo U. - utrzymujący dotąd, że to on został sprowokowany rasistowskim okrzykiem i obraźliwym gestem (miał wtedy w organizmie ponad 3 promile) - oświadczył, że chce pojednać się z pobitym Nigeryjczykiem. W wypracowaniu kompromisu ma pomóc zawodowy mediator, stąd proces zacznie się najwcześniej za kilka miesięcy.
Wpadki działaczy Elany raczej nie będą miały wpływu na dalsze dotowanie klubu przez miasto. - Wspieramy sportowców - mówi Agnieszka Pietrzak, rzecznik prasowy prezydenta Michała Zaleskiego.
Magistrat formalnie nie ma natomiast prawa decydować o obsadzie władz w klubie. - Jeśli nam nie odpowiadają, możemy co najwyżej zagrozić, że wycofamy dotacje - mówi Więckowski
Rozmowa z Agnieszką Pietrzak
Karol Dolecki: Miasto nadal będzie finansować Elanę?
Agnieszka Pietrzak: Trudno teraz mówić o tym, co będzie w przyszłym roku, bo dopiero ogłosiliśmy konkurs na dofinansowanie sportu kwalifikowanego i kluby wciąż jeszcze mogą składać wnioski. Jeśli spełnią kryteria, dostaną wsparcie. Także Elana.
Czy zarzuty dla jej działaczy, którzy są w dobrej komitywie z kibolami, nie wystarczą, by wstrzymać dotacje dla klubu?
- Wspieramy sportowców, nie kiboli. A zastrzeżenia wobec działaczy będą wyjaśniane. Zarząd klubu zapewnił nas, że zrobi wszystko, by atmosfera wokół niego się oczyściła.
Zarząd, którego prezes publicznie ogłasza, że wątpi w zasadność zarzutu stawianego wiceprezesowi... Może powinniście wpłynąć na zmianę władz w klubie.
- Zaczekajmy na to, co zrobi prokuratura.
Z jednej strony miasto wspiera policję, z drugiej dotuje klub, którego kibole są zagrożeniem dla mieszkańców miasta. Czy to nie błędne koło?
- Jak już mówiłam, deklaracje ze strony klubu padły. Przepraszam, ale muszę już kończyć rozmowę.
Gdyby nie wsparcie miasta, Elana prawdopodobnie musiałaby wycofać się z drugoligowych rozgrywek. Sponsorzy omijają ją szerokim łukiem, a głównym tego powodem jest fatalny wizerunek, który klub zawdzięcza kibolom, ale także swoim działaczom. W piątek napisaliśmy, że prokuratura właśnie zarzuciła wiceprezesowi Elany Marcinowi M., że poprzez pseudokibiców zastraszał świadków, którzy w sądzie obciążyli jego brata Michała - 20-latek bestialsko skatował wiosną 15-letniego chłopca tylko za to, że ten miał na sobie bluzę Apatora (dawna nazwa klubu żużlowego Unibax) i dostał za to cztery lata więzienia, ale wyrok nie jest jeszcze prawomocny i ciągle jeszcze może się zmienić. Według ustaleń śledczych, Marcin M. przekazał kibolom Elany do rozwieszenia w sektorze transparent z wypisanymi na nim nazwiskami osób, które zeznawały przeciwko Michałowi. Obok nich dodano zaś, że ojciec skatowanego chłopca "świadków kupuje, niewinnemu chłopakowi 4 lata zmarnuje". Marcin M. nie przyznaje się do winy.
Jakby tego było mało, również w piątek na ławie oskarżonych w toruńskim sądzie zasiadł Sławomir U., do niedawna spec marketingu w Elanie i jednocześnie były członek skrajnie prawicowego Narodowego Odrodzenia Polski. Zarzut: napaść na tle rasistowskim na czarnoskórego sąsiada. Proces się jednak nie rozpoczął, bo U. - utrzymujący dotąd, że to on został sprowokowany rasistowskim okrzykiem i obraźliwym gestem (miał wtedy w organizmie ponad 3 promile) - oświadczył, że chce pojednać się z pobitym Nigeryjczykiem. W wypracowaniu kompromisu ma pomóc zawodowy mediator, stąd proces zacznie się najwcześniej za kilka miesięcy.
Wpadki działaczy Elany raczej nie będą miały wpływu na dalsze dotowanie klubu przez miasto. - Wspieramy sportowców - mówi Agnieszka Pietrzak, rzecznik prasowy prezydenta Michała Zaleskiego.
Magistrat formalnie nie ma natomiast prawa decydować o obsadzie władz w klubie. - Jeśli nam nie odpowiadają, możemy co najwyżej zagrozić, że wycofamy dotacje - mówi Więckowski
Rozmowa z Agnieszką Pietrzak
Karol Dolecki: Miasto nadal będzie finansować Elanę?
Agnieszka Pietrzak: Trudno teraz mówić o tym, co będzie w przyszłym roku, bo dopiero ogłosiliśmy konkurs na dofinansowanie sportu kwalifikowanego i kluby wciąż jeszcze mogą składać wnioski. Jeśli spełnią kryteria, dostaną wsparcie. Także Elana.
Czy zarzuty dla jej działaczy, którzy są w dobrej komitywie z kibolami, nie wystarczą, by wstrzymać dotacje dla klubu?
- Wspieramy sportowców, nie kiboli. A zastrzeżenia wobec działaczy będą wyjaśniane. Zarząd klubu zapewnił nas, że zrobi wszystko, by atmosfera wokół niego się oczyściła.
Zarząd, którego prezes publicznie ogłasza, że wątpi w zasadność zarzutu stawianego wiceprezesowi... Może powinniście wpłynąć na zmianę władz w klubie.
- Zaczekajmy na to, co zrobi prokuratura.
Z jednej strony miasto wspiera policję, z drugiej dotuje klub, którego kibole są zagrożeniem dla mieszkańców miasta. Czy to nie błędne koło?
- Jak już mówiłam, deklaracje ze strony klubu padły. Przepraszam, ale muszę już kończyć rozmowę.
- 52 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
kupowanie głosów wyborczych
hecer
20.11.09, 20:33
dotacja dla takiego klubu powinna być natychmiast wstrzymana. Nie ma co dotego dwóch zdań. Tłumaczenia rzecznik prezydenta są po prostu głupie.Dotacja nie jest wstrzymana by nie tracić »
-
Adamkus kibolu nie kompromituj się...
waiting4
21.11.09, 11:03
Nie porównuj Unibaxu/Apatora do Elany bo tam ludzie się znają na swojejprofesji, potrafią znaleźć wielu sponsorów i doskonale obracać złotówką.Tam walątłumy rodziców z dziećmi bo nikt nie »
-
Władze pomogą Elanie mimo kolejnych skandali
jaz0n
21.11.09, 12:21
Niech daja- wszystkich problemów klubu i tak nie rozwiąża, zreszta nie o tochodzi. Ale mimo wszystko Elana to nie tylko stado nakoksowanych troglodytów,ale również np. szkolenie młodziezy. »
Najczęściej czytane24 htydzień




