Student wyjedzie, zanim pozna kulturę Torunia
2009-11-17
, aktualizacja: 16.11.2009 17:35
Środowisko animatorów kultury w Toruniu jest dość hermetyczne i niezbyt często propaguje swoją działalność wśród studentów. A należy pamiętać, że mobilność w tej grupie jest znacznie większa niż w innych. Student opuści Toruń, zanim zdąży wdrożyć się w jego życie kulturalne
ZOBACZ TAKŻE
- Studentka: najzdolniejsi nie mają perspektyw (20-11-09, 09:35)
- Uczelnie w regionie: ich siedem grzechów (19-10-09, 11:00)
Z zaciekawieniem przeczytałem artykuł Grzegorza Giedrysa na temat udziału toruńskich studentów w życiu kulturalnym miasta. Cieszę się, że "Gazeta" podjęła temat tak ważki, chociażby w kontekście starań Torunia o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Pewne spostrzeżenia Giedrysa podzielają również władze UMK, które choćby z tego względu powołały pełnomocnika ds. aktywizacji życia naukowego i kulturalnego studentów.
Chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami dotyczącymi tego tematu. Obserwując od lat środowisko animatorów kultury w Toruniu odnoszę wrażenie, że jest ono dość hermetyczne i niezbyt często propaguje swoją działalność wśród studentów. A należy pamiętać, że mobilność w tej grupie jest znacznie większa niż w innych, to zaś powinno determinować sporą częstotliwość akcji, które mają zwiększyć udział studentów w życiu kulturalnym miasta. Innymi słowy: coraz częściej student, wybierający trzyletnie studia licencjackie, zanim wdroży się w krwiobieg kulturalny grodu Kopernika, już go opuszcza.
Dla przygotowania dużych przedsięwzięć kulturalnych konieczne są odpowiednie środki finansowe i długotrwałe profesjonalne przygotowania. Samorząd Studencki z roku na rok organizuje różnego typu projekty w sposób coraz bardziej fachowy, starając się w trakcie ich realizacji aktywizować także koła naukowe i kulturalne. Samorząd nie musi być jedyną organizacją studencką, która przygotowuje tego typu wydarzenia. Myślę jednak, że wymagają one koordynacji i porozumień między kilkoma podmiotami. Szansą jest także współdziałanie ze środowiskami pozaakademickimi. Zapewniam, że studenci są na to gotowi.
W tekście Giedrysa pojawia się smutna konstatacja, że "studenci nie mają ambicji powołania istotnego w skali kraju ośrodka działań teatralnych, literackich, muzycznych i plastycznych". Rodzi się pytanie, czy to spostrzeżenie nie dotyczy tylko studentów, ale praktycznie całego środowiska artystycznego w Toruniu. Na pewno jest szansa, by studenci z Torunia podjęli inicjatywę zauważalną w skali kraju. Mogą przy tym liczyć i na wsparcie władz uniwersytetu, i pomoc działających tu profesjonalnych animatorów kultury (wspomnę choćby o klubie Od Nowa). Wiem, że wśród studentów UMK jest wielu, którzy mają świetne pomysły i wystarczającą energię, by takie przedsięwzięcia stworzyć. Jestem przekonany, że należy podjąć szeroką dyskusję nad stanem toruńskiej kultury, również w kontekście udziału w niej środowiska młodzieży akademickiej.
*dr Patryk Tomaszewski - pełnomocnik rektora UMK ds. aktywizacji życia naukowego i kulturalnego studentów.
Chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami dotyczącymi tego tematu. Obserwując od lat środowisko animatorów kultury w Toruniu odnoszę wrażenie, że jest ono dość hermetyczne i niezbyt często propaguje swoją działalność wśród studentów. A należy pamiętać, że mobilność w tej grupie jest znacznie większa niż w innych, to zaś powinno determinować sporą częstotliwość akcji, które mają zwiększyć udział studentów w życiu kulturalnym miasta. Innymi słowy: coraz częściej student, wybierający trzyletnie studia licencjackie, zanim wdroży się w krwiobieg kulturalny grodu Kopernika, już go opuszcza.
Dla przygotowania dużych przedsięwzięć kulturalnych konieczne są odpowiednie środki finansowe i długotrwałe profesjonalne przygotowania. Samorząd Studencki z roku na rok organizuje różnego typu projekty w sposób coraz bardziej fachowy, starając się w trakcie ich realizacji aktywizować także koła naukowe i kulturalne. Samorząd nie musi być jedyną organizacją studencką, która przygotowuje tego typu wydarzenia. Myślę jednak, że wymagają one koordynacji i porozumień między kilkoma podmiotami. Szansą jest także współdziałanie ze środowiskami pozaakademickimi. Zapewniam, że studenci są na to gotowi.
W tekście Giedrysa pojawia się smutna konstatacja, że "studenci nie mają ambicji powołania istotnego w skali kraju ośrodka działań teatralnych, literackich, muzycznych i plastycznych". Rodzi się pytanie, czy to spostrzeżenie nie dotyczy tylko studentów, ale praktycznie całego środowiska artystycznego w Toruniu. Na pewno jest szansa, by studenci z Torunia podjęli inicjatywę zauważalną w skali kraju. Mogą przy tym liczyć i na wsparcie władz uniwersytetu, i pomoc działających tu profesjonalnych animatorów kultury (wspomnę choćby o klubie Od Nowa). Wiem, że wśród studentów UMK jest wielu, którzy mają świetne pomysły i wystarczającą energię, by takie przedsięwzięcia stworzyć. Jestem przekonany, że należy podjąć szeroką dyskusję nad stanem toruńskiej kultury, również w kontekście udziału w niej środowiska młodzieży akademickiej.
*dr Patryk Tomaszewski - pełnomocnik rektora UMK ds. aktywizacji życia naukowego i kulturalnego studentów.
- 15 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Student wyjedzie, zanim pozna kulturę Torunia
kuciapa111
17.11.09, 09:28
Jakie bzdury, jakie bzdury! OD nowa i Profesjonalizm? Maurycy, który nieodkleił sie od pokala z browarem od 20 lat, Wydzial Sztuk Pieknych, którygdyby nie Edukacja Art. byłby stowarzyszeniem»
-
Student wyjedzie, zanim pozna kulturę Torunia
patryk-tomaszewski78
17.11.09, 18:09
Chciałbym poinformować, że stanowisko pełnomocnik rektora UMK ds. aktywizacjiżycia naukowego i kulturalnego studentów, zostało powołanie m.in. po to aby wsprawach np. życia naukowego czy »
-
Student wyjedzie, zanim pozna kulturę Torunia
patryk-tomaszewski78
18.11.09, 15:40
Szanowny Panie Jacku,Jeśli zdarzyła się sytuacja, że mimo wielokrotnego wieszania plakatów na UMK,jakieś wydarzenie kulturalne nie cieszyło się zainteresowaniem, należy zadaćsobie pytanie »
Najczęściej czytane24 htydzień




