Łatwiej napaść na bank w USA, niż w Toruniu

nat
23.02.2012 , aktualizacja: 23.02.2012 10:32
A A A Drukuj
Policja szuka podejrzanego o napad na bank przy Szosie Lubickiej, który sterroryzował pracowników i uciekł z kilkoma tysiącami złotych
Paweł Murawski, 23-leni mieszkaniec Torunia, poszukiwany przez policję
Fot. Policja
Paweł Murawski, 23-leni mieszkaniec Torunia, poszukiwany przez policję
Chodzi o napad ze stycznia br. Sprawca wszedł do banku i grożąc zdetonowaniem ładunku wybuchowego, zmusił pracowników do wydania mu gotówki. Wziął kilka tysięcy złotych i uciekł. Mundurowi są już na tropie sprawcy. Uważają, że przestępstwa dopuścił się 23-letni Paweł Murawski (na zdjęciu), mieszkaniec Rubinkowa, który od czasu rabunku zaczął się ukrywać, co skądinąd jest dość zrozumiałe. W audycji w radiowej Trójce jakiś czas temu słyszałam, że w Stanach Zjednoczonych bezpowrotnie zakończyła się epoka krwawych napadów na bank. Gdyby torunianin chciał obrabować którąś z amerykańskich placówek finansowych, po prostu wszedłby i poprosił o pieniądze: bez gróźb użycia broni, granatu czy czegoś równie drastycznego, a pracownicy natychmiast zapakowaliby mu pliki dolarów do torby. Przepisy wprowadzono, żeby nie narażać bankowców ani klientów na niebezpieczeństwo utraty życia oraz stres. Rabuś spokojnie wynosi więc gotówkę, ale natychmiast rusza za nim pościg. Obawiam się, że dużo skuteczniejszy, niż polski. Co za kraj ta Ameryka: napad łatwy, za to ucieczka przed sprawiedliwością trudna. Dokładnie odwrotnie, niż u nas.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów