Naukowcy z UMK na Antarktyce. Mają właśnie lato

Maciej Czarnecki
14.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 14:09
A A A Drukuj
Toruńscy geografowie, zaprawieni w bojach ze śniegami Spitsbergenu, tym razem wybrali się na południową półkulę. Wśród huraganowych wiatrów badają klimat i lodowce Wyspy Króla Jerzego
Zdjęcia zrobione przez toruńskich geografów na lodowcu Wyspa Króla Jerzego
Fot. Nadesłane
Zdjęcia zrobione przez toruńskich geografów na lodowcu Wyspa Króla Jerzego


Na największej wyspie Szetlandów Południowych, oddalonej od wybrzeży Antarktydy o zaledwie 120 km, a od Polski o ponad 14 tys. km, przebywają klimatolog dr hab. Marek Kejna i glacjolog dr Ireneusz Sobota z Instytutu Geografii toruńskiego UMK. Ich bazą jest stacja H. Arctowskiego Polskiej Akademii Nauk nad Zatoką Admiralicji. - Badania są prowadzone w trudnych warunkach pogodowych, od huraganowych wiatrów po opady deszczu i śniegu. Temperatura powietrza wynosi od 0 do 3 st. C, gdyż trwa tu lato - donosi "Gazecie" dr Sobota.

Torunianie zainstalowali już trzy automatyczne stacje meteorologiczne oraz rejestratory temperatury i wilgotności powietrza od stacji po szczyty Pt. Thomas i Jardine Peak. Specjalistyczną aparaturę udało się też umieścić na lodowcach Ekologii i Sphinx. Uczeni zainstalowali tam m.in. trzy stanowiska rejestracji termiki lodu na głębokościach 1,3,5,7 i 10 m. Zmierzyli również zasięg lodowców. - Z kolei w samej stacji Arctowskiego powstało stanowisko rejestracji temperatury gruntu - mówi dr Sobota.

Zachodnia Antarktyka to obszar gwałtownych zmian w środowisku. Temperatura powietrza zwiększyła się tu w ciągu ostatnich 60 lat o ponad 1 st. C. Lodowce szybko wycofują się i zmniejszają powierzchnię. Badania polskich naukowców dostarczą dokładniejszych danych na temat tych zjawisk. Wiadomo już, że będą kontynuowane w przyszłym roku.

Dr hab. Marek Kejna był już na Antarktydzie dwa razy (w tym raz zimował). Z kolei dr Sobota to szef stacji polarnej toruńskiego uniwersytetu na Spitsbergenie, do której wyprawiał się już 23 razy.

Stację H. Arctowskiego, w której pracują obecnie torunianie, prowadzą uczeni z Zakładu Biologii Antarktyki PAN. Całoroczna placówka, położona na obszarze wolnym od lodu, działa od lutego 1977 roku. Ma własne zaplecze logistyczne, włącznie z łodziami i ciężkim sprzętem do rozładunku i załadunku statków. Ze światem kontaktuje się drogą satelitarną, za pomocą urządzeń Iridium i Inmarsat Mini-M oraz łącza internetowego, a do łączności lokalnej wykorzystuje stacjonarne i przenośne radia UKF. Na początku lutego br. polską stację odwiedziła ekipa japońskiej BBC, by nakręcić reportaż o prowadzonych tam badaniach.

maciej.czarnecki@torun.agora.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów