Prof. Tretyn powalczy o fotel rektora UMK

Rozmawiał Maciej Czarnecki
11.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 18:49
A A A Drukuj
Prof. Andrzej Tretyn, biolog i prorektor UMK ds. nauki i współpracy z zagranicą, zadeklarował wczoraj, że wystartuje w nadchodzących wyborach rektora toruńskiego uniwersytetu.
Prof. Andrzej Tretyn
Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta
Prof. Andrzej Tretyn
ZOBACZ TAKŻE
Ogłosił tę decyzję na posiedzeniu rady wydziału macierzystego wydziału biologii i nauk o Ziemi. Wybory odbędą się 13 marca br. Wcześniej start zadeklarował już obecny rektor historyk prof. Andrzej Radzimiński. Lista kandydatów zostanie zamknięta 1 marca br. Tydzień wcześniej odbędą się wybory do 240-osobowego Kolegium Elektorów.

Rozmowa z prof. Andrzejem Tretynem

Maciej Czarnecki: Dlaczego zdecydował się pan kandydować?

Prof. Andrzej Tretyn: - Mam odmienną wizję uniwersytetu. Oczywiście mogłem w części realizować ją będąc prorektorem, ale w zasadzie to rektor ma wpływ na to, jaką politykę prowadzi uniwersytet. Jestem za tym, by uniwersytet rozwijał się równomiernie.

A teraz tak nie jest?

- Kto zostaje rektorem, stara się działać na korzyść wydziału, z którego się wywodzi, wydziałów, które go poparły. W latach poprzednich była taka huśtawka: najpierw mieliśmy dominację wydziałów ścisłych, później przewagę w uczelni zaczęły mieć wydziały humanistyczno-społeczne. Tymczasem uniwersytet powinien rozwijać się harmonijnie bez względu na to, skąd wywodzi się rektor.

Główne punkty programu pana profesora?

- Nie chciałbym odkrywać kart miesiąc przed wyborami.

Kiedy pan to zrobi?

- Jestem dopiero kandydatem na kandydata na rektora. Uzyskałem wsparcie ze swojego wydziału, ale trzeba zgłosić tę kandydaturę oficjalnie. Wtedy będziemy mówić o konkretach.

Przez ostatnie dwa tygodnie sondował pan środowisko akademickie. Na jakie głosy pan liczy - wydziałów ścisłych i Collegium Medicum?

- Upraszczając, można tak przyjmować. Uważam jednak, że linia poparcia w wyborach na rektora biegnie przez wszystkie wydziały. Liczę też na głosy humanistów. Mam zamiar być rektorem bardzo wrażliwym na ich potrzeby. Przez ostatnie siedem lat dałem im chyba powody, by nie mieli obaw, że będę wspierać tylko wydziały eksperymentalne.

Nie zamierza pan odchudzać uniwersytetu? Mamy niż demograficzny, a nauczycieli akademickich nie ubywa.

- Myślę, że większą uwagę trzeba zwrócić na osoby bardzo aktywne w zdobywaniu środków na prowadzenie badań, świetnych naukowców. Nie trzeba zmniejszać liczby zatrudnionych, tylko przenieść pewne akcenty. Niektóre osoby lepiej radzą sobie z nauką, inne dobrze czują się w kształceniu studentów. Na razie nie ma zagrożeń dla pracowników, że zmieni się rektor i będą zwolnienia.

Co z planowanymi inwestycjami? W kolejce czekają kolejny moduł Collegium Humanisticum, obiekty odkryte Uniwersyteckiego Centrum Sportowego, Toruńskie Centrum Konserwacji Zabytków, radioteleskop gigant.

- Popieram ten kierunek rozwoju infrastruktury. Zostały złożone pewne obietnice, ale chodzi nie tylko o nie, ale i realne warunki pracy. Trzeba kontynuować rozbudowę i CH, i UCS. Na pewno bardziej zaangażuję się w budowę TCKZ. Uważam, że to unikatowy projekt. Będę też zabiegał, by jak najszybciej powstał nowy radioteleskop.

Jednym z najważniejszych wyzwań dla nowego rektora będzie poprawa sytuacji finansowej uniwersytetu.

- Nie możemy liczyć na istotny wzrost dotacji z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Musimy sami zadbać o dodatkowe wpływy. Niestety, w ostatnich latach znacząco spadły dochody wynikające z prowadzenia studiów niestacjonarnych w naszej uczelni. Podobnych tendencji nie obserwuje się w przypadku innych uniwersytetów. Moim celem jest zmiana tej sytuacji, a co za tym idzie, podwyższenie atrakcyjności studiowania na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów