Hokejowa Nesta wysoko przegrywa. Jej szef: - Jest lepiej

Rozmawiał Filip Łazowy
19.01.2012 , aktualizacja: 18.01.2012 13:00
A A A Drukuj
Odkąd toruński zespół ma nowego szkoleniowca, nie zdobył w lidze żadnego punktu, strzelił dwie bramki, za to stracił aż 24. Bogdan Rozwadowski, szef zespołu: - Czas pracuje na naszą korzyść.
TKH Nesta Toruń
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
TKH Nesta Toruń
SONDAŻ
0 punktów, 2 bramki strzelone, 24 - stracone. Jaki to wynik?

Beznadziejny.
Akceptowalny.
Rzeczywiście - nienajgorszy.

Rozmowa z Bogdanem Rozwadowskim.

Filip Łazowy: Zero punktów, dwie bramki strzelone i aż 24 stracone. To bilans trzech meczów wyjazdowych Nesty Karawela w tym roku. Są powody do irytacji?

Bogdan Rozwadowski: Cóż, bilans nie jest rzeczywiście imponujący. Graliśmy jednak z trzema czołowymi drużynami w lidze. To są lepsi rywale, maja większe budżety i znacznie lepszych zawodników.

Czy to tłumaczy taki bilans?

- W Krakowie przegraliśmy tylko 4:1 i to nie był zły wynik. Walczyliśmy pod Wawelem bardzo ambitnie. Trzeba to docenić. Za to wynik w Jastrzębiu mnie już zaskoczył. Porażka 9:1 jest zbyt wysoka. Jeszcze przez dwie tercje nie było aż tak najgorzej, ale w ostatniej straciliśmy pięć goli. Na pewno nie tak to powinno wyglądać.

Czym wytłumaczyć fatalną grę na wyjazdach i bardzo dobrą na swoim lodowisku? Dlaczego zawodnicy Nesty mają aż tak wielki problem ze zdobywaniem bramek poza Toruniem?

- U siebie gramy zdecydowanie lepiej, bo bronimy swojego lodowiska. Każdy chce się pokazać przed kibicami, sponsorami i rodziną. Jest dodatkowa presja, która wyzwala w hokeistach większą wolę walki.

Ta powinna być i na Tor-Torze, i na wyjazdach.

- Na wyjazdach to gospodarze ruszają do ataków. A jeśli gramy z czołowymi drużynami, ciężko o dobry wynik. Rywale są po prostu lepsi.

Minął miesiąc od przejęcia drużyny przez nowego trenera, Jarosława Lehockiego. Widzi pan zmianę stylu gry drużyny?

- Tak. Uważam, że zespół gra coraz lepiej pod względem taktycznym.

Wyniki o tym nie świadczą.

- Może jeszcze nie widać tego na lodzie pod względem ilości strzelonych bramek, ale czas pracuje na naszą korzyść. Miesiąc to za mało, by trener zmienił oblicze drużyny. Wierzę, że do fazy play-off Lehocky tak przygotuje zespół, że ten utrzyma się w Polskiej Lidze Hokejowej. Atmosfera w zespole jest dobra. Wszyscy wiedzą jaki mamy cel w tym sezonie. Zawodnicy na pewno zrobią wszystko aby go zrealizować.

Wszystko wskazuje na to, że o utrzymanie Toruń będzie walczyć z Podhalem Nowy Targ. Nesta ostatnio zdołała je pokonać.

- A dlaczego myśli pan, że będziemy walczyli z zespołem z Nowego Targu o utrzymanie? W fazie play-off piąty zespół zagra z ósmym, a szósty z siódmym. Jeśli nic się nie zmieni, rywalizować będziemy z Zagłębiem Sosnowiec. Myślę, że jesteśmy w stanie powalczyć z tym rywalem i go pokonać. Co prawda w tym klubie doszło ostatnio do kilku zmian, a drużyna została wzmocniona, ale wszystko jest możliwe. My nie stoimy na straconej pozycji. Nie myślimy o Podhalu. Skupimy się na Zagłębiu i spróbujemy zapewnić sobie utrzymanie pokonując rywala ze Śląska.

Początek dzisiejszego meczu między Nestą a Zagłębiem na Tor-Torze przy ul. Bema o g. 18.30.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów