Lider koszykarzy PC/ SIDEn: - Będą się nas bać

Rozmawiał Filip Łazowy
17.01.2012 , aktualizacja: 17.01.2012 10:52
A A A Drukuj
Koszykarze Polskiego Cukru SIDEn przegrali pięć ostatnich spotkań w pierwszej lidze. Zespół z Torunia spadł z drugiego na dziewiąte miejsce w tabeli.
Rozmowa z rozgrywającym Polskiego Cukru SIDEn Toruń Łukaszem Żytko

Filip Łazowy: Pięć porażek z rzędu to powód do niepokoju. Czy udało się panu znaleźć przyczyny tak słabych wyników?

Łukasz Żytko: Myślę, że każdy, kto obserwuje naszą grę i interesuje się drużyną, będzie miał podobne zdanie. Największy wpływ miały kłopoty kadrowe spowodowane przez kontuzje. Kiedy na parkiecie nie mogą grać koszykarze, którzy decydują o obliczu zespołu, to wiadomo, że będzie trudno o zwycięstwa. Tak było w naszym przypadku i stąd te porażki. Na pewno też jesteśmy w słabszej formie, ale to normalne. Każda drużyna przechodzi taki okres.

W następnych meczach nie będzie łatwo o wygrane. Polski Cukier SIDEn zmierzy się w Szczecinie z miejscowym AZS Radex. W tym sezonie gospodarze jeszcze u siebie nie przegrali. Później rewanż na play-off w poprzednim sezonie z AZS WSGK Kutno...

- Faktycznie, nie będą to łatwe mecze. Jednak w tym sezonie pierwsza liga jest bardzo wyrównana. Właściwie każdy może wygrać z każdym. Moim zdaniem żadna drużyna nie będzie już miała łatwego meczu. Aby zwyciężyć, trzeba się będzie mocno napracować w każdym spotkaniu. W Szczecinie faworytem nie będziemy, ale nie znaczy to, że nie mamy szans na wygraną.

W trakcie rozgrywek Polski Cukier SIDEn znajdował się nawet na pozycji wicelidera. Teraz czeka toruńską drużynę ciężka walka o play-off. A jeszcze kilka tygodni temu słychać było głosy o tym, czy ekipa pod wodzą trenera Grzegorza Sowińskiego może awansować do Tauron Basket Ligi...

- No właśnie tego nie rozumiem. Te apetyty to chyba rozbudzili kibice i dziennikarze. Kilka meczów nie może być podstawą do takich myśli. Na początku rozgrywek faktycznie graliśmy znakomicie. Wygrywaliśmy mecz za meczem i w tabeli byliśmy wysoko. Jednak nikt w klubie się tym nie podniecał. Od początku zakładaliśmy sobie jeden cel - awans do czołowej ósemki i grę w play-off. Nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Kibice mogą mieć nadzieję, że zaczniecie grać lepiej i przede wszystkim Polski Cukier SIDEn znów będzie wygrywał?

- Myślę, że tak. Najważniejszą sprawą jest zdrowie zawodników. Jeśli wszyscy będziemy mogli grać na pełnych obrotach, to jestem spokojny. Jacek Jarecki i ja mieliśmy dłuższą przerwę i nie mogliśmy trenować. W kilka dni nie da się tego odrobić. Potrzeba czasu, a przed nami jeszcze wiele spotkań. Szkoda, że wciąż nie jest w pełni sił Dawid Przybyszewski. Mam jednak nadzieję, że znajdziemy się wśród ośmiu najlepszych drużyn i zagramy w play-off. Jeśli wtedy wszyscy będą zdrowi, to każda drużyna powinna się nas bać.

Po przegranym spotkaniu ze Zniczem Pruszków trener Sowiński najwięcej pretensji miał do pana. Jego zdaniem straty w ataku miały duży wpływ na końcowy rezultat...

- To prawda. Nie dziwię się trenerowi. Nie jestem zawodnikiem, który unika odpowiedzialności czy też się obraża. Sam doskonale sobie zdaję sprawę, że zagrałem bardzo słabo i mam do siebie o to pretensje. Inna sprawa, że jeszcze nie byłem w tym dniu w pełni sił. Ale przegraliśmy jako zespół. Każdy z nas, który przebywał na parkiecie, mógł zrobić coś, abyśmy to spotkanie jednak wygrali. Jednak nam się to nie udało i cały zespół zawiódł. Postaram się w kolejnych meczach grać lepiej i skuteczniej. Najważniejsze jest to, aby zespół wygrywał.

Zawodnicy wciąż ufają trenerowi Sowińskiego i wierzą, że pod jego wodzą osiągną sukces?

- Dlaczego mielibyśmy przestać ufać trenerowi? W zeszłym sezonie poprowadził drużynę do awansu do pierwszej ligi. W początkowej fazie rozgrywek graliśmy świetnie i nikomu by do głowy nie przyszło, żeby mieć jakieś uwagi co do pracy naszego szkoleniowca. Jednak kilka kontuzji, kłopoty kadrowe i zaczęły się problemy. To nie jest wina trenera. My wciąż mu ufamy i wiemy, że wspólnie możemy osiągnąć sukces. W tej kwestii nic się nie zmieniło. Jak wszyscy zawodnicy wrócą do zdrowia, będziemy wygrywali, to znów każdy zacznie nas klepać po plecach.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Lider koszykarzy PC/ SIDEn: - Będą się nas bać 1andre2 17.01.12, 15:05

    Drużyna niema szans, w składzie posiada wielu weteranów - oldbojów czas żeby nowy trener spojrzał na drużynę jaka będzie za rok,dwa a jest jeszcze czas na wyższą ligę. Panie Zytko już może »