Żona zadecydowała: skoczek Anwilu zostanie w USA
28.07.2010
, aktualizacja: 28.07.2010 15:33
Środkowy Anwilu Włocławek Rashard Sullivan nie przedłuży kontraktu z kujawską drużyną, choć tuż po zakończeniu ostatniego sezonu deklarował, że chętnie to zrobi. Skąd zmiana decyzji? Problemem okazało się stanowisko żony Sullivana.
ZOBACZ TAKŻE
- Tauron Basket Liga. Cielebąk na rok w Polpharmie (02-08-10, 22:56)
- Były koszykarz NBA znaleziony martwy (29-07-10, 14:27)
- ME koszykarzy U18. Polska - Francja 65:69 (28-07-10, 23:34)
- Marsz, marsz Dylewicz, z ziemi włoskiej do Polski (28-07-10, 15:30)
Ten był w drugiej połowie rozgrywek gwiazdą Anwilu. 203-centymetrowy środkowy okazywał się najlepszym zawodnikiem zespołu.
Skoczny, dynamiczny, energiczny podkoszowy znakomicie walczył w strefie podkoszowej, imponował średnimi zbiórek i bloków. Okazywał się zawodnikiem efektywnym, ale i efektownym - do perfekcji opanował akcje, w których otrzymywał podanie nad kosz i wsadzał piłkę z impetem do obręczy. Z gracza typowanego na rezerwowego stał się ważnym elementem drużyny, która niedawno świętowała zdobycie wicemistrzostwa Polski.
Anwil chciał go zatrzymać w drużynie, ale Sullivan prawdopodobnie zdecyduje się niespodziewanie na zakończenie zawodowej kariery sportowej. Nieoficjalnie wiadomo, że oczekuje tego jego żona, która pracuje na jednej z amerykańskich uczelni. Nie chce przenosić się do Europy i naciska na byłego koszykarza Anwilu, by ten na stałe został w Stanach Zjednoczonych.
Skoczny, dynamiczny, energiczny podkoszowy znakomicie walczył w strefie podkoszowej, imponował średnimi zbiórek i bloków. Okazywał się zawodnikiem efektywnym, ale i efektownym - do perfekcji opanował akcje, w których otrzymywał podanie nad kosz i wsadzał piłkę z impetem do obręczy. Z gracza typowanego na rezerwowego stał się ważnym elementem drużyny, która niedawno świętowała zdobycie wicemistrzostwa Polski.
Anwil chciał go zatrzymać w drużynie, ale Sullivan prawdopodobnie zdecyduje się niespodziewanie na zakończenie zawodowej kariery sportowej. Nieoficjalnie wiadomo, że oczekuje tego jego żona, która pracuje na jednej z amerykańskich uczelni. Nie chce przenosić się do Europy i naciska na byłego koszykarza Anwilu, by ten na stałe został w Stanach Zjednoczonych.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




