Nie ma mocnych. Anwil jest jak Asseco/Prokom
09.11.2009
, aktualizacja: 09.11.2009 10:42
Sześć spotkań, sześć zwycięstw - Anwil wczoraj podtrzymał serię zwycięstw. Wygrał pewnie z Polonią Warszawa, choć trener Igor Griszczuk bardzo odważnie korzystał z rezerwowych.
To najlepiej pokazuje spokój, jaki cechował szkoleniowca włocławian w trakcie meczu z warszawianami. Liderzy drużyny - Mujo Tuljković, Krzysztof Szubarga -grali krócej niż zwykle, za to na parkiecie można było obejrzeć dublerów. Nie zawiedli. Kilka dobrych akcji miał rzucający Kamil Chanas, niezły kwadrans na parkiecie zaliczył też Mike Trimboli.
Anwil wygrał, bo miał ogromną przewagę pod tablicami. I nie chodzi tu tylko o to, że zebrał 10 piłek więcej niż goście. Środkowi gospodarzy, Alex Dunn i Rashard Sullivan dominowali również pod względem skuteczności - kiedy tylko obrońcy Anwilu precyzyjnie podawali im piłkę, obaj Amerykanie trafiali bez problemów. Szczególnie Dunn, który do zdobycia 14 punktów potrzebował zaledwie 17 minut na parkiecie. Większość w pierwszej kwarcie, która zadecydowała o zwycięstwie Anwilu. Gospodarze zdobyli w niej dwa razy więcej punktów, niż goście. Później kontrolowali przebieg meczu, czego nie zmieniła druga połowa przegrana 39:48. Ale wtedy Griszczuk coraz bardziej eksperymentował z ustawieniami taktycznymi.
Dla Anwilu to najlepszy początek sezonu od lat. Ostatni raz włocławianie wygrali w aż sześciu meczach z rzędu na początku rozgrywek w 2002 roku. Wspólnie z Asseco/Prokomem Gdynia są jedynymi niepokonanymi zespołami ligi.
Wynik meczu
Anwil - Polonia 81:73
Kwarty: 24:12, 18:13, 18:20, 21:28
Anwil: Szubarga 15 (1), Dunn 14, Pluta 10 (2), Jovanović 9, Tuljković 8 (2), oraz Sullivan 10, Chanas 8, Trimboli 4, Barycz 3, Glabas 0.
Polonia: Alexander 24 (4), Frasunkiewicz 16 (2), Bacik 13, Hughes 7, Miller 7 (1) oraz Perka 5, Kingsley 1, Nowakowski 0, Czujkowski 0, Łączyński 0.
Komplet wyników oraz tabela PLK w "Gazecie Sport"
Anwil wygrał, bo miał ogromną przewagę pod tablicami. I nie chodzi tu tylko o to, że zebrał 10 piłek więcej niż goście. Środkowi gospodarzy, Alex Dunn i Rashard Sullivan dominowali również pod względem skuteczności - kiedy tylko obrońcy Anwilu precyzyjnie podawali im piłkę, obaj Amerykanie trafiali bez problemów. Szczególnie Dunn, który do zdobycia 14 punktów potrzebował zaledwie 17 minut na parkiecie. Większość w pierwszej kwarcie, która zadecydowała o zwycięstwie Anwilu. Gospodarze zdobyli w niej dwa razy więcej punktów, niż goście. Później kontrolowali przebieg meczu, czego nie zmieniła druga połowa przegrana 39:48. Ale wtedy Griszczuk coraz bardziej eksperymentował z ustawieniami taktycznymi.
Dla Anwilu to najlepszy początek sezonu od lat. Ostatni raz włocławianie wygrali w aż sześciu meczach z rzędu na początku rozgrywek w 2002 roku. Wspólnie z Asseco/Prokomem Gdynia są jedynymi niepokonanymi zespołami ligi.
Wynik meczu
Anwil - Polonia 81:73
Kwarty: 24:12, 18:13, 18:20, 21:28
Anwil: Szubarga 15 (1), Dunn 14, Pluta 10 (2), Jovanović 9, Tuljković 8 (2), oraz Sullivan 10, Chanas 8, Trimboli 4, Barycz 3, Glabas 0.
Polonia: Alexander 24 (4), Frasunkiewicz 16 (2), Bacik 13, Hughes 7, Miller 7 (1) oraz Perka 5, Kingsley 1, Nowakowski 0, Czujkowski 0, Łączyński 0.
Komplet wyników oraz tabela PLK w "Gazecie Sport"
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień


