Żużel na Tor-Torze, czyli kto dogoni Miedzińskiego

r
23.01.2010 , aktualizacja: 22.01.2010 12:37
A A A Drukuj
Adrian Miedziński będzie jutro zdecydowanym faworytem siódmych mistrzostw Torunia w żużlu na lodzie. Impreza to nie tylko emocje, ale też okazja, by wspomóc hospicjum Światło i Nadzieja.
Żużel na lodzie
Fot. Robert Górecki / AG
Żużel na lodzie
Miedziński dziś to najlepszy żużlowiec na tafli, choć ma znacznie mniejsze doświadczenie, niż starsi zawodnicy - np. Sławomir Drabik. Ale ten przyznaje - torunianin dziś zwykle jest poza zasięgiem rywali. To kwestia przystosowania sprzętu, ale również umiejętności balansowania ciałem w trakcie niebezpiecznej jazdy.

Niebezpiecznej, bo ściganie się na lodzie - mimo kolców w oponach motocykli - niesie za sobą większe ryzyko upadku i kolizji niż na zwykłym torze. Wiele zależy od tego, jak zawodnicy traktują taką rywalizację. Jeśli zabawa zamienia się w prawdziwą walkę, może być niebezpiecznie.

Jutro na Tor-Torze Miedziński powalczy z innymi specjalistami od lodowego ścigania. W Toruniu zaprezentują się m.in. Sławomir Drabik, Grzegorz Walasek, Mirosław Kowalik, Mateusz i Michał Szczepaniakowie, Stanisław Burza, bracia Emil i Kamil Pulczyńscy oraz Mateusz Lampkowski, junior Unibaksu, który został wypożyczony do gdańskiego Wybrzeża.

Początek imprezy na Tor-Torze w niedzielę o g. 17. Bilety kosztują 10 i 15 zł. Dochód przeznaczony na cele charytatywne.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy