Czas zmienić fragment Motoareny
18.09.2009
, aktualizacja: 18.09.2009 10:40
Motoarena była droga, świetnie wygląda w telewizyjnych relacjach, ale jest z nią coraz więcej problemów.
ZOBACZ TAKŻE
- Behrendt: Motoarena może być lepsza (02-11-09, 23:00)
- Licytacja miast o Grand Prix. Toruń daje 3,5 mln zł (21-09-09, 20:00)
- Jarosław Hampel w GP 2010! (19-09-09, 08:22)
RAPORTY
Sytuacja opisywana przez jednego z kibiców w liście opisanym w "Gazecie" i portalu www.torun.gazeta.pl nie jest wyjątkiem. Sektor gości na toruńskim stadionie zaczyna być kukułczym jajem, z którym nie do końca wiadomo co zrobić.
Musi być, bo takie są przepisy stawiane organizatorom meczów żużlowych. Tylko, że zwykle jakikolwiek rywal przyjeżdża do Torunia, akurat ten sektor nie jest wypełniony. Gości niewielu. Za to torunian coraz więcej - gnieżdżą się gdzie mogą, tysiące ludzi ściskają się na krzesełkach, a ci, dla których nie ma już miejsc po prostu stoją. Bilety na mecze żużlowe stały się towarem iście deficytowym, po który niektórzy są skłonni ustawiać się w kolejkach przed kasami już bladym świtem.
Rozumiem logikę klubu, który uznał, że warto sprzedawać kibicom Unibaksu wejściówki również na sektor teoretycznie przeznaczony dla gości.
Za miesiąc na Motoarenie finał rozgrywek. Zainteresowanie meczem będzie jeszcze większe niż dotychczas. O bilety będzie toczył się istny bój. Jeśli znów ich część ma być sprzedana torunianom, trzeba nieszczęsny sektor podzielić na dwa mniejsze. Zrobić to, o czym ktoś zapomniał projektując stadion.
Sektor gości mieści sporo ponad tysiąc osób. Ale według przepisów Unibax musi zapewnić gościom ok. 700-800 miejsc. Zapewnia więcej, chce dobrze, i na tym traci. Sektor albo jest pusty, albo dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji, jak w niedzielę.
Zostają cztery tygodnie, by albo go podzielić stawiając siatkę, albo ustalając, że górne miejsca zajmują fani jednego z zespołów, a dolny - drugiego. Mieszanie ich, jak w niedzielę - przy biernej postawie ochrony - jest nonsensem.
Musi być, bo takie są przepisy stawiane organizatorom meczów żużlowych. Tylko, że zwykle jakikolwiek rywal przyjeżdża do Torunia, akurat ten sektor nie jest wypełniony. Gości niewielu. Za to torunian coraz więcej - gnieżdżą się gdzie mogą, tysiące ludzi ściskają się na krzesełkach, a ci, dla których nie ma już miejsc po prostu stoją. Bilety na mecze żużlowe stały się towarem iście deficytowym, po który niektórzy są skłonni ustawiać się w kolejkach przed kasami już bladym świtem.
Rozumiem logikę klubu, który uznał, że warto sprzedawać kibicom Unibaksu wejściówki również na sektor teoretycznie przeznaczony dla gości.
Za miesiąc na Motoarenie finał rozgrywek. Zainteresowanie meczem będzie jeszcze większe niż dotychczas. O bilety będzie toczył się istny bój. Jeśli znów ich część ma być sprzedana torunianom, trzeba nieszczęsny sektor podzielić na dwa mniejsze. Zrobić to, o czym ktoś zapomniał projektując stadion.
Sektor gości mieści sporo ponad tysiąc osób. Ale według przepisów Unibax musi zapewnić gościom ok. 700-800 miejsc. Zapewnia więcej, chce dobrze, i na tym traci. Sektor albo jest pusty, albo dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji, jak w niedzielę.
Zostają cztery tygodnie, by albo go podzielić stawiając siatkę, albo ustalając, że górne miejsca zajmują fani jednego z zespołów, a dolny - drugiego. Mieszanie ich, jak w niedzielę - przy biernej postawie ochrony - jest nonsensem.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Czas zmienić fragment Motoareny
szy_moos
18.09.09, 15:47
Na litość!Jak będzie 1100 kibiców, to też ich pan zamierza zamknąć na jednym poziomie? Kibicow Włókniarza było sporo powyżej 800 i jak pan widzi potrzebowali dwóchpoziomów by się pomieścić »
-
Re: Czas zmienić fragment Motoareny
jaz0n
18.09.09, 16:51
Wspomniane w artykule wojny o bilety to częsciowo rezultat tego ze spora część znich pojawia sie w obiegu na kilka dni przed otwarciem kas. Ci którzy mają wsrodznajomych osoby mogące »
-
Czas zmienić fragment Motoareny
3xm
19.09.09, 09:52
To niech część kibiców z Torunia kibicuje przyjezdnym wówczas będą mogliusiąść w sektorze dla gości a nie stać. Co decyduje o tym, że ktoś jest "gościem"? Zameldowanie? Kolor szalika? »
Najczęściej czytane24 htydzień




