Włókniarz pokonany, Unibax w finale!
13.09.2009
, aktualizacja: 13.09.2009 20:56
Gdzie jest Włókniarz? - krzyczało w niedzielę kilkanaście tysięcy torunian na Motoarenie? - Gdzie jest Toruń? - odpowiadali później częstochowianie, kiedy ich zespół odrobił potężną stratę. Po 14. wyścigu zapanowało szaleństwo, na trybunach ściskali się obcy sobie ludzie. Wtedy Unibax zapewnił sobie awans do finału. Rywalem będzie Falubaz.

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Unibax Toruń - Cognor Włókniarz Częstochowa. Po 5 wyścigu Adrian Miedziński i Ryan Sullivan zjechali do parku maszyn, mieli podwójne powody do radości. Unibax prowadził wtedy 17:13, a na dodatek ten pierwszy pobił rekord toru.

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Torunianie potrenują bliżej domu

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Unibax Toruń - Cognor Włókniarz Częstochowa.

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Mecz Unibax Toruń - Cognor Włókniarz Częstochowa.
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Na żużlu nietypowo - finał bez treningów (17-10-09, 01:00)
- Dylemat dla kibiców: hokej, czy żużel (09-10-09, 01:00)
- Gdzie Unibax przygotuje się do finału? (07-10-09, 13:00)
- Jest brązowo, ale nie kolorowo (05-10-09, 22:00)
- Włókniarz i jego kibice walczą o brąz i przyszłość klubu (02-10-09, 15:39)
- Polonia lepsza od Włókniarza (27-09-09, 22:10)
To był mecz jak na huśtawce. Po 8. wyścigu Unibax, który musiał odrobić 2 punkty straty z Częstochowy prowadził aż 29:19. I to po jakiej serii! Wyniki 5:1, 3:3, 4:2, 5:1 spowodowały, że torunianie już wręcz zrobili się pewni sukcesu. I właśnie wtedy kilkanaście tysięcy torunian zaczęło krzyczeć do grupki częstochowian "Gdzie jest Włókniarz". A chwilę później role się odwróciły. Najpierw Tomasz Gapiński i Lee Richardson pokonali Wiesława Jagusia i Roberta Kościechę. Chwilę później najlepszy we Włókniarzu Tai Woffinden oraz Greg Hancock wygrali z Ryanem Sullivanem i Adrianem Miedzińskim. I z wielkiej przewagi zrobiła się minimalna - 31:29.
Wielkie nerwy trwały do 14. startu. Tuż przed nim Unibax prowadził 41:37. Ale w pierwszym w wyścigów nominowanych trener Włókniarza Grzegorz Dzikowski wprowadził swojego - teoretycznie - asa: Pedersena. Tylko, że mistrz świata był swoim cieniem. Holder z Miedzińskim już na pierwszym okrążeniu minęli go niczym manekina na motocyklu. Pedersen w przeciwieństwie do gospodarzy zupełnie nie czuł geometrii Motoareny. Jechał wolno, pasywnie, jakby męczył się z każdym metrem niczym junior. Jeszcze zanim skończył się wyścig, w Toruniu trwała feta - Holder z Miedzińskim wygrywając podwójnie, zapewnili Unibaksowi finał!
Jeszcze przed meczem w obu zespołach mobilizacja była ogromna. We Włókniarzu większość zawodników oddała swoje motocykle do drobnych remontów, by poprawić ich osiągi. Pedersen dzwonił do klubu, by przekazać mniej doświadczonym partnerom, jak mają przygotować sprzęt na warunki Motoareny i deklarował, że każdy może korzystać z jego - rzekomo - zabójczo szybkich silników.
W Toruniu też było gorąco - zawodnicy mieli treningi, dzięki którym poznawali stan toru przed niedzielnym spotkaniem. Gorączka przed spotkaniem towarzyszyła kibicom. Już w sobotę po południu klub informował, że w niedzielę nie ma szans na kupno biletu. Wszystkie błyskawicznie rozeszły się w przedsprzedaży. Ok. 12 tys. wejściówek rozeszło się w zaledwie kilku godzin! Kibice siedzieli już nie tylko na swoich miejscach. Byli na schodach, stali przed kilka godzin oparci o barierki. Ale warto było, bo półfinał okazał się najciekawszym meczem sezonu w Toruniu.
Unibax wygrał, bo jego zawodnicy nie musieli przejechać ponad 1100 kilometrów ze słoweńskiego Krsko, gdzie w sobotę Pedersen i Hancock walczyli w Grand Prix. I Duńczyk, i Amerykanin wyglądali na bardzo zmęczonych. Pedersen ironicznie uśmiechał się przy fali gwizdów na Motoarenie podczas prezentacji i wyczytaniu jego nazwiska, ale później już do śmiechu miał powodów. Na pięć wyścigów z udziałem mistrza świata, aż trzy skończyły się porażką 1:3, a 2 remisami! Hancock też nie był liderem, a jedynie skromnym wsparciem dla Woffindena i zmotywowanego obraźliwym transparentem na pierwszym łuku Richardsonem.
Unibax okazał się kolektywem godnym finału. Klasą dla siebie był Sullivan - od niedzieli rekordzista toru. Pobił ten, należący od siedmiu wcześniejszych wyścigów do Adriana Miedzińskiego! Motocykle obu żużlowców torunian były niezwykle szybkie. Ale bohaterów było więcej. Darcy Ward popisał się kilkoma akcjami, którymi przyćmił największe gwiazdy Włókniarza. Holder, który w dwóch wyścigach jechał koszmarnie, wygrał ten najważniejszy - 14.
Rywalem torunian w walce o złoto będzie Falubaz Zielona Góra, który w niedzielę niespodziewanie bardzo pewnie pokonał bydgoską Polonię, choć ta miała aż 12 punktów przewagi.
Wyniki meczów
Unibax - Włókniarz 51:39
Unibax: Jaguś 11 (2, 3, 1, 3, 2), Kościecha 4 (1, 1, 0, 2), Sullivan 12 (3, 2, 1, 3, 3), Miedziński 8 (2, 3, 0, 1, 2), Holder 8 (1, 0, 3, 1, 3), Ward 8 (3, 0, 3, 2, 0), Celmer 0 (0)
Włókniarz: Pedersen 8 (3, 1, 1, 2, 1), Drabik 0 (0, 0), Richardson 8 (0, 2, 2, 3, 1), Gapiński 5 (1, 1, 3, 0, 0), Hancock 8 (2, 2, 0, 2, 2, 0), Miturski 1 (1), Woffinden 9 (2, 3, 0, 3, 0, 1)
Awans do finału: Unibax
Najlepszy czas dnia: Sullivan - 57,26 (bieg. 12., nowy rekord toru)
Falubaz - Polonia 57:32
Falubaz: Protasiewicz 11 (2, 3, 3, 3), Iversen 9 (3, 0, 2, 2, 2), Walasek 8 (2, 2, 2, 1, 1), Lindgren 14 (3, 3, 3, 2, 3), Dobrucki 5 (1, 0, 1, 3), Zengota 9 (3, 0, 3, 3, 0), Dudek 1 (1, 0)
Polonia: Jonsson 7 (1, d, 2, 1, 2, 1), Chrzanowski 1 (0, 1, 0), Lindbaeck 6 (t, 1, 0, 3, 2), Davidsson 4 (3, 1, 0, 0, 0), Adamczak 0 (0), Sajfutdinow 10 (2, 2, 2, 1, 3).
Awans do finału: Falubaz
Mecz o utrzymanie w lidze między Wybrzeżem Gdańsk, a Atlasem Wrocław został przełożony
Wielkie nerwy trwały do 14. startu. Tuż przed nim Unibax prowadził 41:37. Ale w pierwszym w wyścigów nominowanych trener Włókniarza Grzegorz Dzikowski wprowadził swojego - teoretycznie - asa: Pedersena. Tylko, że mistrz świata był swoim cieniem. Holder z Miedzińskim już na pierwszym okrążeniu minęli go niczym manekina na motocyklu. Pedersen w przeciwieństwie do gospodarzy zupełnie nie czuł geometrii Motoareny. Jechał wolno, pasywnie, jakby męczył się z każdym metrem niczym junior. Jeszcze zanim skończył się wyścig, w Toruniu trwała feta - Holder z Miedzińskim wygrywając podwójnie, zapewnili Unibaksowi finał!
Jeszcze przed meczem w obu zespołach mobilizacja była ogromna. We Włókniarzu większość zawodników oddała swoje motocykle do drobnych remontów, by poprawić ich osiągi. Pedersen dzwonił do klubu, by przekazać mniej doświadczonym partnerom, jak mają przygotować sprzęt na warunki Motoareny i deklarował, że każdy może korzystać z jego - rzekomo - zabójczo szybkich silników.
W Toruniu też było gorąco - zawodnicy mieli treningi, dzięki którym poznawali stan toru przed niedzielnym spotkaniem. Gorączka przed spotkaniem towarzyszyła kibicom. Już w sobotę po południu klub informował, że w niedzielę nie ma szans na kupno biletu. Wszystkie błyskawicznie rozeszły się w przedsprzedaży. Ok. 12 tys. wejściówek rozeszło się w zaledwie kilku godzin! Kibice siedzieli już nie tylko na swoich miejscach. Byli na schodach, stali przed kilka godzin oparci o barierki. Ale warto było, bo półfinał okazał się najciekawszym meczem sezonu w Toruniu.
Unibax wygrał, bo jego zawodnicy nie musieli przejechać ponad 1100 kilometrów ze słoweńskiego Krsko, gdzie w sobotę Pedersen i Hancock walczyli w Grand Prix. I Duńczyk, i Amerykanin wyglądali na bardzo zmęczonych. Pedersen ironicznie uśmiechał się przy fali gwizdów na Motoarenie podczas prezentacji i wyczytaniu jego nazwiska, ale później już do śmiechu miał powodów. Na pięć wyścigów z udziałem mistrza świata, aż trzy skończyły się porażką 1:3, a 2 remisami! Hancock też nie był liderem, a jedynie skromnym wsparciem dla Woffindena i zmotywowanego obraźliwym transparentem na pierwszym łuku Richardsonem.
Unibax okazał się kolektywem godnym finału. Klasą dla siebie był Sullivan - od niedzieli rekordzista toru. Pobił ten, należący od siedmiu wcześniejszych wyścigów do Adriana Miedzińskiego! Motocykle obu żużlowców torunian były niezwykle szybkie. Ale bohaterów było więcej. Darcy Ward popisał się kilkoma akcjami, którymi przyćmił największe gwiazdy Włókniarza. Holder, który w dwóch wyścigach jechał koszmarnie, wygrał ten najważniejszy - 14.
Rywalem torunian w walce o złoto będzie Falubaz Zielona Góra, który w niedzielę niespodziewanie bardzo pewnie pokonał bydgoską Polonię, choć ta miała aż 12 punktów przewagi.
Wyniki meczów
Unibax - Włókniarz 51:39
Unibax: Jaguś 11 (2, 3, 1, 3, 2), Kościecha 4 (1, 1, 0, 2), Sullivan 12 (3, 2, 1, 3, 3), Miedziński 8 (2, 3, 0, 1, 2), Holder 8 (1, 0, 3, 1, 3), Ward 8 (3, 0, 3, 2, 0), Celmer 0 (0)
Włókniarz: Pedersen 8 (3, 1, 1, 2, 1), Drabik 0 (0, 0), Richardson 8 (0, 2, 2, 3, 1), Gapiński 5 (1, 1, 3, 0, 0), Hancock 8 (2, 2, 0, 2, 2, 0), Miturski 1 (1), Woffinden 9 (2, 3, 0, 3, 0, 1)
Awans do finału: Unibax
Najlepszy czas dnia: Sullivan - 57,26 (bieg. 12., nowy rekord toru)
Falubaz - Polonia 57:32
Falubaz: Protasiewicz 11 (2, 3, 3, 3), Iversen 9 (3, 0, 2, 2, 2), Walasek 8 (2, 2, 2, 1, 1), Lindgren 14 (3, 3, 3, 2, 3), Dobrucki 5 (1, 0, 1, 3), Zengota 9 (3, 0, 3, 3, 0), Dudek 1 (1, 0)
Polonia: Jonsson 7 (1, d, 2, 1, 2, 1), Chrzanowski 1 (0, 1, 0), Lindbaeck 6 (t, 1, 0, 3, 2), Davidsson 4 (3, 1, 0, 0, 0), Adamczak 0 (0), Sajfutdinow 10 (2, 2, 2, 1, 3).
Awans do finału: Falubaz
Mecz o utrzymanie w lidze między Wybrzeżem Gdańsk, a Atlasem Wrocław został przełożony
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Włókniarz pokonany, Unibax w finale!
parentsy
13.09.09, 21:46
I gdzie jest ten cieć, co twierdził, że Toruń to wieś?Medaliki! Na kolana!»
-
Re: Włókniarz pokonany, Unibax w finale!
tutu17
13.09.09, 22:08
co takiego obrazliwego wisialo na pierwszym luku?»
-
Włókniarz pokonany, Unibax w finale!
gilbert.grape
14.09.09, 16:51
Nie lada chamstwem popisali się twórcy transparentu z pierwszego łuku.Czyżby to byli przeciwnicy trąbek i zwolennicy tzw. kulturalnego dopingu?»
Najczęściej czytane24 htydzień



więcej zdjęć
odtwórz

