Unibax i Polonia - pomorskie psikusy

Felieton Marka Zaborskiego, wicedyrektora TVK Toruń
08.09.2009 , aktualizacja: 07.09.2009 13:36
A A A Drukuj
Tegoroczne finały żużlowe miały być zdominowane przez pewne siebie ekipy Włókniarza Częstochowa i Falubazu Zielona Góra. Zapowiadano, iż Unibax w niedzielę poniesie klęskę za sprawą Legii Cudzoziemskiej prezesa Mariana Maślanki.
Już tylko krok dzieli torunian od wyeliminowania Cognoru
Fot. Piotr Deska / AG
Już tylko krok dzieli torunian od wyeliminowania Cognoru
Nicki Pedersen, Greg Hancock i Lee Richardson powinni w puch roznieść obrońców tytułu mistrzowskiego bez formy.

Z kolei kibice w Zielonej Górze w zespole Polonii w ogóle nie widzieli przeciwnika - wystarczy spojrzeć na fora internetowe. Już umawiali się pod Jasną Górą na mecz finałowy.

A sportowe życie po raz kolejny sprawiło psikusa. Torunianie wcale nie ulękli się rywali przegrywając minimalnie i to w samej końcówce. Oj, będzie musiał pan prezes Maślanka ponownie zadłużyć się i poszukać pieniędzy, bo do Torunia musi wysłać swój zespół w pełnym składzie. A długi w Częstochowie podobno rosną z tygodnia na tydzień.

Z kolei zawodnicy Polonii udowodnili, że w drugiej części sezonu tworzą zupełnie inną drużynę nieźle walczącą na różnych torach. Po ostatniej niedzieli, w Bydgoszczy chyba uwierzono, że 12 punktów zaliczki można w "Zielonce" obronić.

Zenon Plech wychodząc z Motoareny po ostatnim meczu Unibaksu z Polonią oświadczył dziennikarzom, że nie były to jego zdaniem ostatnie derby Pomorza w tym roku. Myślał prawdopodobnie o możliwej walce o brąz. Chyba, że pan Zenon potrafi czytać z gwiazd. A te w tym sezonie są wyjątkowo łaskawe dla naszych pomorskich drużyn.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów