Jest nadzorca dla hali. Koszt: 316 tys. zł
2011-06-09
, aktualizacja: 08.06.2011 17:19
Polsko-ukraińskie konsorcjum trzech firm będzie nadzorowało budowę toruńskiej hali widowisko-sportowej przy ul. Bema. Inwestycję chce przejąć w ciągu dwóch tygodni. Konsorcjum wyceniło swoje usługi na nieco ponad 316 tysięcy złotych
Wznoszące obiekt przy ul. Bema konsorcjum firm Hydrobudowa Polska i PBG z Wysogotowa koło Poznania weszło na plac budowy w połowie kwietnia. Na działce przy Tor-Torze postawiło już złożone z prawie 60 kontenerów zaplecze budowy.
Robotnicy wycieli też ponad 400 drzew i krzewów, zrobili wykop pod podziemny garaż i rozpoczęli fundamentowanie.
Do tej pory budowy pilnował magistracki wydział inwestycji i remontów. Wkrótce się to zmieni. Prezydent Michał Zaleski podpisał wczoraj umowę z polsko-ukraińskim konsorcjum firm: ECM Group Polska z Warszawy, Project Organization Investment z Inowrocławia i Ukrstalkonstrukcja z Kijowa na nadzór nad budową. - W ciągu dwóch tygodni zakończymy mobilizację i rozpoczniemy prace - zapewnia Aleksander Dżoga, pełnomocnik konsorcjum i prezes ECM.
Polacy i Ukraińcy będą reprezentowali miasto na budowie, kontrolowali zgodność realizacji z projektem, sprawdzali jakość robót i wykorzystywanych materiałów budowlanych oraz harmonogramy rzeczowo-finansowe.
- Kierownik zespołu inspektorów oraz inspektorzy branżowi mają codziennie wizytować budowę - mówi Jarosław Więckowski, dyrektor wydziału sportu i turystyki Urzędu Miasta. - Dodatkowo nadzorca musi minimum raz w tygodniu organizować i prowadzić narady robocze z wszystkimi inspektorami oraz konsultować i uzgadniać wszelkie zmiany w projekcie z projektantami i miastem.
Konsorcjum wyceniło swoje usługi na nieco ponad 316 tys. zł. Była to najtańsza oferta w przetargu zorganizowanym przez toruńskich urzędników. Pozwoliła ona zwycięzcą konkursu pokonać pięć innych firm.
- Dopełnimy wszelkiej staranności żebyśmy zakończyli realizację inwestycji w miłej atmosferze - zapewnia Dżoga. - ECM realizuje obecnie około 70 kontraktów o wartości około 10 mld zł. Wszystko wskazuje więc na to, że jesteście państwo w dobrych rękach. Dysponujemy odpowiednimi zasobami ludzkimi i finansowymi by to zadanie wykonać w sposób zadawalający a nawet bardzo dobry.
Warszawska spółka nadzoruje m.in. rozbudowę lotnisk we Wrocławiu, Poznaniu, Rzeszowie i kilka odcinków autostrady A4. W naszym mieście prowadzi projekt tramwajowy.
Przypomnijmy jednak, że władze Torunia nie mają najlepszych doświadczeń z nadzorcami z Ukrainy. Tamtejsza Grand Metropolia wraz z bydgoskim Przedsiębiorstwem Obsługi Inwestycyjnej chciała pilnować budowy mostu przy ul. Wschodniej. Toruńscy drogowcy rozstali się z tym konsorcjum, bo jak tłumaczył ich szef Andrzej Glonek, nie garnęło się ono do pracy w komisji szukającej wykonawcy inwestycji, nie otworzyło biura w mieście, a Ukraińcy w ogóle nie pojawili się nad Wisłą. Tym razem ma być inaczej. - Z Ukraińcami współpracujemy od roku - mówi Dżoga. - Ale ich udział przy tej konkretnej inwestycji będzie raczej znikomy.
Zaleski dodaje, że urzędnicy sprawdzili spełnianie wymogów formalnych przez wszystkich partnerów konsorcjum. - Nie ma i nie było żadnych zastrzeżeń - twierdzi prezydent.
Wznoszona za prawie 122 mln zł hala widowiskowo-sportowa ma być gotowa późną jesienią 2012. Ale już 1 lipca urzędnicy chcą wmurować kamień węgielny pod inwestycję.
- Data nie jest przypadkowa - wyjaśnia wiceprezydent Torunia Zbigniew Fiderewicz. - Tego dnia Polska obejmie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, a dzień później rozpocznie się Puchar Europy w lekkiej atletyce w wielobojach, który będzie rozgrywany na stadionie miejskim.
Jednocześnie uzgadnianie są ostatnie szczegóły przekazania inwestycji przy ul. Bema miejskiej spółce Toruńska Infrastruktura Sportowa. - Wczesną jesienią chcemy ruszyć z promocją obiektu i poszukiwaniem dla niego sponsora - wyjaśnia Roman Skibiński, prezes TIS. - To może być łakomy kąsek dla firm, bo hala nie ma jeszcze żadnej nazwy. Będzie wyrastała z ziemi wraz z nowym sponsorem.
Robotnicy wycieli też ponad 400 drzew i krzewów, zrobili wykop pod podziemny garaż i rozpoczęli fundamentowanie.
Do tej pory budowy pilnował magistracki wydział inwestycji i remontów. Wkrótce się to zmieni. Prezydent Michał Zaleski podpisał wczoraj umowę z polsko-ukraińskim konsorcjum firm: ECM Group Polska z Warszawy, Project Organization Investment z Inowrocławia i Ukrstalkonstrukcja z Kijowa na nadzór nad budową. - W ciągu dwóch tygodni zakończymy mobilizację i rozpoczniemy prace - zapewnia Aleksander Dżoga, pełnomocnik konsorcjum i prezes ECM.
Polacy i Ukraińcy będą reprezentowali miasto na budowie, kontrolowali zgodność realizacji z projektem, sprawdzali jakość robót i wykorzystywanych materiałów budowlanych oraz harmonogramy rzeczowo-finansowe.
- Kierownik zespołu inspektorów oraz inspektorzy branżowi mają codziennie wizytować budowę - mówi Jarosław Więckowski, dyrektor wydziału sportu i turystyki Urzędu Miasta. - Dodatkowo nadzorca musi minimum raz w tygodniu organizować i prowadzić narady robocze z wszystkimi inspektorami oraz konsultować i uzgadniać wszelkie zmiany w projekcie z projektantami i miastem.
Konsorcjum wyceniło swoje usługi na nieco ponad 316 tys. zł. Była to najtańsza oferta w przetargu zorganizowanym przez toruńskich urzędników. Pozwoliła ona zwycięzcą konkursu pokonać pięć innych firm.
- Dopełnimy wszelkiej staranności żebyśmy zakończyli realizację inwestycji w miłej atmosferze - zapewnia Dżoga. - ECM realizuje obecnie około 70 kontraktów o wartości około 10 mld zł. Wszystko wskazuje więc na to, że jesteście państwo w dobrych rękach. Dysponujemy odpowiednimi zasobami ludzkimi i finansowymi by to zadanie wykonać w sposób zadawalający a nawet bardzo dobry.
Warszawska spółka nadzoruje m.in. rozbudowę lotnisk we Wrocławiu, Poznaniu, Rzeszowie i kilka odcinków autostrady A4. W naszym mieście prowadzi projekt tramwajowy.
Przypomnijmy jednak, że władze Torunia nie mają najlepszych doświadczeń z nadzorcami z Ukrainy. Tamtejsza Grand Metropolia wraz z bydgoskim Przedsiębiorstwem Obsługi Inwestycyjnej chciała pilnować budowy mostu przy ul. Wschodniej. Toruńscy drogowcy rozstali się z tym konsorcjum, bo jak tłumaczył ich szef Andrzej Glonek, nie garnęło się ono do pracy w komisji szukającej wykonawcy inwestycji, nie otworzyło biura w mieście, a Ukraińcy w ogóle nie pojawili się nad Wisłą. Tym razem ma być inaczej. - Z Ukraińcami współpracujemy od roku - mówi Dżoga. - Ale ich udział przy tej konkretnej inwestycji będzie raczej znikomy.
Zaleski dodaje, że urzędnicy sprawdzili spełnianie wymogów formalnych przez wszystkich partnerów konsorcjum. - Nie ma i nie było żadnych zastrzeżeń - twierdzi prezydent.
Wznoszona za prawie 122 mln zł hala widowiskowo-sportowa ma być gotowa późną jesienią 2012. Ale już 1 lipca urzędnicy chcą wmurować kamień węgielny pod inwestycję.
- Data nie jest przypadkowa - wyjaśnia wiceprezydent Torunia Zbigniew Fiderewicz. - Tego dnia Polska obejmie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, a dzień później rozpocznie się Puchar Europy w lekkiej atletyce w wielobojach, który będzie rozgrywany na stadionie miejskim.
Jednocześnie uzgadnianie są ostatnie szczegóły przekazania inwestycji przy ul. Bema miejskiej spółce Toruńska Infrastruktura Sportowa. - Wczesną jesienią chcemy ruszyć z promocją obiektu i poszukiwaniem dla niego sponsora - wyjaśnia Roman Skibiński, prezes TIS. - To może być łakomy kąsek dla firm, bo hala nie ma jeszcze żadnej nazwy. Będzie wyrastała z ziemi wraz z nowym sponsorem.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Jest nadzorca dla hali. Koszt: 316 tys. zł
szlachcic
09.06.11, 07:11
"- Data nie jest przypadkowa - wyjaśnia wiceprezydent Torunia Zbigniew Fiderewicz. - Tego dnia Polska obejmie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, a dzień później rozpocznie się Puchar »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć


