Pomnik Lecha Kaczyńskiego? PiS chciałoby, ale się boi

Jacek Hołub
2011-04-14 , aktualizacja: 13.04.2011 19:14
A A A Drukuj
Pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Toruniu? Pomysł budowy takiego monumentu zrodził się w środowisku Prawa i Sprawiedliwości. Politycy tej partii boją się jednak do tego przyznać
Pierwszy pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął w Skórczu
Fot. www.prezydent.pl
Pierwszy pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął w Skórczu
SONDAŻ
Czy pomnik Lecha Kaczyńskiego powinien stanąć w Toruniu?

Tak
Nie

Sprawa jest wyjątkowo delikatna i omawiana w wąskim gronie wtajemniczonych. Dla PiS najwygodniej byłoby, żeby inicjatywa wzniesienia pomnika prezydenta, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, oficjalnie wyszła z kręgów niezwiązanych z ugrupowaniem Jarosława Kaczyńskiego. W ten sposób pomysłodawcy uniknęliby odium partyjności, a cała koncepcja budziłaby mniejsze kontrowersje.

Samorządowcy PiS byli zaskoczeni, że "Gazeta" dowiedziała się o planach budowy monumentu.

- Słyszałem, że jest taka inicjatywa, ale szczegółów nie znam. Być może pan Jacek Kowalski będzie coś wiedział - odpowiedział wymijająco toruński radny Michał Jakubaszek.

Jacek Kowalski to szef klubu rajców PiS w radzie Torunia. Indagowany o pomnik stwierdził, że nie życzy sobie, by "Gazeta" cytowała jego wypowiedzi na ten temat. Początkowo zaprzeczył, by były jakiekolwiek plany postawienia Lechowi Kaczyńskiemu monumentu. Później przyznał, że były luźne rozmowy, ale zaraz dodał, że od nich do realizacji pomysłu droga jest długa. Rajca był ostrożny do tego stopnia, że odmówił odpowiedzi na pytanie, czy Lech Kaczyński zasługuje na pomnik w Toruniu, nie chciał też zdradzić, jak zagłosuje, gdyby projekt uchwały w tej sprawie pojawił się na sesji rady. Zamiast tego wskazał, że atmosfera po rocznicy katastrofy smoleńskiej nie sprzyja dyskusji o monumencie. Kowalski zakomunikował, że przedstawi swoją opinię, gdy przyjdzie na to odpowiedni moment. To ma nastąpić, gdy uspokoi się atmosfera polityczna, być może latem.

Pogdybajmy, na ile budowa pomnika jest realna. Decyzja wymaga zgody większości w 25-osobowej radzie miasta. W Toruniu Prawo i Sprawiedliwość zawiązało w niej koalicję z klubem prezydenta Michała Zaleskiego Czas gospodarzy oraz z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Te trzy ugrupowania mają razem 15 głosów. O ile można sobie wyobrazić, że wzniesienie monumentu Lecha Kaczyńskiego poprze CzG, SLD będzie raczej przeciwny (choć przewodniczący rady miasta z Sojuszu Marian Frąckiewicz popiera np. budowę linii tramwajowej do Portu Drzewnego i centrum Polonia in Tertio Millennio ojca Tadeusza Rydzyka). Gdyby inicjatywa postawienia pomnika prezydentowi Kaczyńskiemu pojawiła się w radzie, do jej przegłosowania wystarczyłoby głosów PiS (5 radnych) i ludzi Zaleskiego (7), pod warunkiem, że część z trójki rajców SLD nie wzięłaby udziału w głosowaniu. 12 "szabel" wystarczyłoby także, gdyby na sesji nie zjawił się w komplecie największy, 10-osobowy klub Platformy Obywatelskiej (jest w opozycji), lub ktoś z rajców PO poparłby budowę pomnika.

Pytania o monument skierowaliśmy także do władz miasta. Magistrat odpowiedział, że dotąd do prezydenta Torunia nie zgłosił się nikt z inicjatywą budowy w Toruniu pomnika Lecha Kaczyńskiego. Czy prezydent Zaleski popiera taką ideę? - Gdyby powstała inicjatywa społeczna budowy pomnika popierana i sfinansowana przez mieszkańców Torunia, Urząd Miasta przeprowadziłby niezbędne procedury, takie jak w przypadku realizacji innych tego typu budowli - odpowiada wymijająco Sylwia Derengowska z referatu informacji magistratu.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego to nie pierwsza inicjatywa mająca uhonorować tragicznie zmarłego prezydenta w Toruniu. Kilka dni po katastrofie smoleńskiej, w kwietniu ub.r., z takim pomysłem wyszli radni PiS Zbigniew Rasielewski (obecnie wiceprezydent Torunia) i Grzegorz Górski. Ówczesny przewodniczący rady miasta Waldemar Przybyszewski (PO) zaproponował, aby Kaczyński patronował sali koncertowej, która powstanie na Jordankach. Ostatecznie jednak projekt uchwały w tej sprawie nie stanął na sesji. Radni uznali, że nie powinno się podejmować takiej decyzji pod wpływem emocji.

Komentarz

Dziwię się, że politycy PiS nie mają odwagi powiedzieć publicznie, że Lech Kaczyński zasługuje na pomnik w Toruniu. Skoro się boją, to jak chcą przekonać mieszkańców miasta?

Jacek Hołub

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    43 głosy