Torunia i Olsztyna wojna kontrolowana

Tomasz Kurs,
2011-02-18 , aktualizacja: 17.02.2011 14:32
A A A Drukuj
Tym razem to olsztynianie, z okazji urodzin Mikołaja Kopernika, planują desant na Toruń. Jednak na ciągnącym się od dwóch lat konflikcie między miastami roszczącymi sobie prawa do postaci wielkiego astronoma, tak naprawdę korzystają obie strony
Po ulicach Olsztyna krążyła tablica reklamowa z Mikołajem Kopernikiem i hasłem
Fot. Tomasz Waszczuk / AG
Po ulicach Olsztyna krążyła tablica reklamowa z Mikołajem Kopernikiem i hasłem "Toruń porusza"
W przeddzień 538. urodzin Mikołaja Kopernika (czyli w piątek) z Olsztyna do Torunia wyjedzie sobowtór astronoma i Anny Schilling, jego domniemanej kochanki. W programie jest wizyta w magistracie i spotkanie z prezydentem Michałem Zaleskim. Para zwiedzi także Muzeum Kopernika oraz przespaceruje się po Starym Mieście. Przybysze z Olsztyna zajrzą także do staromiejskiej księgarni i wręczą najnowsze wydanie książki Jerzego Sikorskiego "Prywatne życie Mikołaja Kopernika". Do domu w Olsztynie mają wrócić pociągiem.

Torunianie zostaną powiadomieni, że mogą złożyć astronomowi hołd pod jego pomnikiem i zostali zaproszeni na urodziny do... Olsztyna. Na 19 lutego w stolicy Warmii i Mazur są bowiem organizowane uroczystości. W programie m.in. spacer z przewodnikiem śladami miejsc związanych z Kopernikiem, spektakl w Olsztyńskim Teatrze Lalek, malowanie wielkiej kartki urodzinowej. Będzie też poczęstunek tortem w planetarium oraz degustacja chleba z czasów Kopernika (legenda mówi, że to on wynalazł kanapkę).

Co na to torunianie? Wydaje się, że nie będą "rozdzierać szat", bo teraz wojna o Kopernika w dużym stopniu jest kontrolowana. Spór o większe prawa do wybitnego astronoma (Kopernik urodził się w Toruniu, ale większość życia spędził na Warmii) rozgorzał na początku 2009 r., kiedy Starostwo Powiatowe w Olsztynie zaprezentowało projekt "Kopernik - Warmiakiem". Urzędnicy, chcąc odbrązowić postać uczonego, przedstawili jego popartowy wizerunek. W ich wersji Kopernik miał na głowie berecik a la Che Guevara. Oburzeni torunianie zamówili jeżdżącą po Olsztynie lawetę z własną wizją astronoma i hasłami wiążącymi go z rodzinnym miastem.

- To kolejny etap naszej "wojny" - mówi Maciej Rytczak, szef olsztyńskiej promocji w magistracie. - Choć tak naprawdę mamy podpisane z Toruniem porozumienie o współpracy. W grudniu 2009 r. obaj prezydenci "wypowiedzieli" sobie uroczyście wojnę w Warszawie. Za tym poszła muzyczna bitwa i współdziałanie miast.

Takie konflikty media chętnie relacjonują. - Z jednej strony jest zasada, że nieważne, jak mówią, ale że mówią. I to się na pewno sprawdza - mówi Tomasz Nadolny, specjalista od marketingu w turystyce. - Ale osobiście uważam, że lepiej jest znajdować własne wyróżniki. Spór o Kopernika trochę bowiem przypomina dyskusje o wyższości Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem. Jeśli jednak nie ma własnego pomysłu, to konflikt też jest jakimś pomysłem.

I dodaje: - Takie starcia mogą szkodzić, choć jeśli obie strony będą to umiejętnie rozgrywać, a działanie jest długoplanowe, to może się ono sprawdzić.

Tak czy inaczej wyjazd Kopernika i jego domniemanej kochanki do Torunia, zgodnie z oczekiwaniami, wywołał duże zainteresowanie. - Już kontaktują się z nami dziennikarze różnych mediów - dodaje Maciej Rytczak.

Także Andrzej Szmak, który sprowadził do Olsztyna lawetę z Kopernikiem, uważa, że wojna przyniosła więcej dobrego niż złego. - Spór jest pozorowany. Wszelkie niekonwencjonalne działania przypominające postać mistrza wychodzą na dobre Toruniowi i Olsztynowi - mówi dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta. - Gdy wybuchł, z dużym rozbawieniem czytałem wpisy na forach internetowych. Takie spory, jeśli są niewymuszone, zawsze przyczyniają się do odsłaniania nowych pól działania i promocji.

Miasta myślą też bardzo poważnie o astronomie. Toruń zafundował trumnę na powtórny pochówek uczonego we Fromborku, zapłacił też za oprawę fromborskich uroczystości. Z kolei Olsztyn inwestuje w modernizację planetarium.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Torunia i Olsztyna wojna kontrolowana aksum78 18.02.11, 01:14

    Także Andrzej Szmak, który sprowadził do Olsztyna lawetę z Kopernikiem, uważa, że wojna przyniosła więcej dobrego niż złego. - Spór jest pozorowany. Wszelkie niekonwencjonalne działania »

  • Tyle hałasu o jedną babę? dento 18.02.11, 21:20

    Bo przecież Kopernik była kobietą, to jasne.»