Ul. Mickiewicza: "Ta wąska ścieżka przeraża"

ze Stowarzyszeniem Rowerowy Toruń polemizuje nasz czytelnik Sebastian Lewandowski
2010-09-08 , aktualizacja: 07.09.2010 17:12
A A A Drukuj
Przebudowa ul. Mickiewicza była koniecznością i dobrze, że nikt nie zwlekał z podjęciem decyzji. Bez wątpienia można było jednak zaplanować tę przestrzeń lepiej
Podzielona na etapy przebudowa ul. Mickiewicza rozpoczęła się w listopadzie 2008 r. Zakłada przekształcenie jednej z głównych ulic Bydgoskiego Przedmieścia w spokojną uliczkę przyjazną dla pieszych i rowerzystów
Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta
Podzielona na etapy przebudowa ul. Mickiewicza rozpoczęła się w listopadzie 2008 r. Zakłada przekształcenie jednej z głównych ulic Bydgoskiego Przedmieścia w spokojną uliczkę przyjazną dla pieszych i rowerzystów
ZOBACZ TAKŻE
Ciężko nie zauważyć pewnego paradoksu, jeśli bliżej przyjrzymy się zabudowie całego toruńskiego centrum, czyli de facto - serca i duszy całego miasta. Gdy przyjeżdżałem do Torunia na studia, samo spacerowanie po Szerokiej było relaksujące, jednocześnie inspirujące i ciekawe. Nie tylko ja jako przybysz, ale wszyscy znani mi ludzie, uważali na przykładzie właśnie Starówki, że - posłużę się cytatem z pisma Stowarzyszenia Rowerowy Toruń ("Gazeta" z 7 września-red.) - "ulica przyjazna mieszkańcom może zachęcić do częstych podróży rowerzystów i pieszych". Niestety, z bólem serca obserwowałem, jak tętniąca życiem, zróżnicowana, kolorowa i głośna Starówka z ogromnym sznytem artystycznym, zamieniana była w centrum handlowo-usługowe. Na naszych oczach piękne wąskie brukowane uliczki przestały prowadzić do małego offowego kina, do oryginalnej południowoamerykańskiej knajpy, a zaczęły prowadzić do kolejnych oddziałów banków i salonów operatorów telefonicznych.

I tu właśnie uderza mnie paradoks ulicy Mickiewicza, która odbyła drogę przeciwną, do znajdującej się jedno skrzyżowanie dalej Starówki. Tutaj postanowiono "zakryć i zatuszować" wszystkie sklepy i punkty usługowe przy pomocy fasady spokojnego deptaka. Tylko półsłówkiem dodam, że jeśli z góry miejsce to planowane było na deptak, to póki co, brakuje tam i ławek, i deptakowego oświetlenia i aranżacji zieleni, a nawet ustawionych gęsto, odpowiednio wkomponowanych w zabudowę śmietników.

Na sam koniec pozostaje jeszcze aspekt wykonania. Znajdą się zwolennicy i przeciwnicy takiej właśnie rewitalizacji. Ja dość często wjeżdżałem na ul. Mickiewicza po określone zakupy. Gdy wjechałem w tę samą ulicę już po remoncie, nie mogłem przestać się zastanawiać, gdzie podzieją się wszystkie auta w okresie wzmożonego ruchu. Ta wąska ścieżka pozostawiona na jeden skromny pas ruchu przeraża chyba każdego, kto mieszka na ul. Mickiewicza i zwykł zostawiać swoje auto na ulicy. Gołym okiem widać, że miejsc postojowych jest o wiele mniej niż dotychczas.

Przebudowa ul. Mickiewicza była koniecznością i dobrze, że nikt nie zwlekał z podjęciem decyzji. Bez wątpienia można było jednak zaplanować tę przestrzeń lepiej, tak aby piesi i rowerzyści mogli szerokim, zielonym i bezpiecznym traktem dostać się do parku i dalej do akademików, a kierowcy jednocześnie nie tracili możliwości swobodnego "kręcenia", zawracania, czy pakowania towarów.

RAMKA

Czekamy na opinie

Nadal czekamy na opinie w sprawie przebudowy ul. Mickiewicza: redakcja@torun.agora.pl

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • zaautować Toruń wtorun 08.09.10, 09:32

    wylać betonem wszystkie możliwe miejsca...zrobić w Polsce coś pozytywnego z góry skazane jest na porażkę.»

  • Re: Ul. Mickiewicza: "Ta wąska ścieżka przeraża" waiting4 08.09.10, 09:33

    Społeczeństwo z Mickiewicza zaczyna przypominać mi te spod Krzyża. Gdzie ci ludzie byli jak były konsultacje w sprawie rewitalizacji ulicy? W RFN? Na wakacjach? Nie wiedzieli? Banda »

  • Ul. Mickiewicza: "Ta wąska ścieżka przeraża" usergazety 08.09.10, 10:04

    No i nie ma sensu już debatować pod tymi artykułami. Obie strony są "niereformowalne" w swoich teoriach i na tym proponuję zakończyć obrzucanie się błotem. Nic to nie wnosi, nikogo nie »