Elana zagra bez publiczności?

Karol Dolecki
2010-07-30 , aktualizacja: 29.07.2010 17:49
A A A Drukuj
Działacze Elany nie gwarantują bezpieczeństwa na II-ligowych meczach na stadionie przy ul. Bema - uważa policja, nie godząc się na ich rozgrywanie. Klub i miasto - jego większościowy udziałowiec - na gwałt usuwają niedociągnięcia
W czerwcu na toruńskim stadionie doszło do bijatyki kiboli Elany i Zawiszy Bydgoszcz
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
W czerwcu na toruńskim stadionie doszło do bijatyki kiboli Elany i Zawiszy Bydgoszcz
Inauguracja potyczek toruńskich piłkarzy w II lidze już w sobotę. Tymczasem nieco ponad dobę przed zaplanowanym meczem z GKS Tychy wciąż nie wiadomo, czy klub dostanie zgodę na wpuszczenie na trybuny publiczności. - Decyzja zapadnie w piątek. Analizujemy jeszcze opinię policji na temat tego, czy Elana spełniła wymogi bezpieczeństwa - mówił nam wczoraj Marian Szubrych, szef magistrackiego wydziału spraw administracyjnych.

Funkcjonariusze uważają, że nie. Po poniedziałkowej lustracji stadionu przy ul. Bema negatywnie zaopiniowali możliwość organizowania na nim II-ligowych zawodów przez toruńskich piłkarzy w rundzie jesiennej. Zdaniem policji, zabezpieczenie obiektu nie różni się od tego z zeszłego sezonu, kiedy to dwa razy doszło na nim do kibolskich burd. - Od czerwca, gdy odbywał się tu ostatni mecz, praktycznie nic na stadionie nie zrobiono - mówią mundurowi zajmujący się sprawą.

Zaczęły za to obowiązywać przepisy podnoszące rygory bezpieczeństwa na meczach piłkarskich. Główny nacisk kładą na identyfikację osób wchodzących na trybuny. Każdy, kto chce zobaczyć zawody, kupując bilet musi teraz podać swoje pełne dane, a jego zachowanie - od chwili przekroczenia bram stadionu - ma monitorować sieć kamer. Na toruńskim obiekcie jest jednak zaledwie... jedno takie urządzenie! Działacze Elany obiecują, że na każdym meczu pojawią się jeszcze dwie przenośne kamery skierowane na wejścia oraz specjalny samochód z dwiema następnymi. - To tylko deklaracje, nie wierzymy w nie. Nasłuchaliśmy się ich w poprzednich latach, ale nic się nie zmieniało. Teraz chcemy widzieć konkretny sprzęt - mówią funkcjonariusze.

- Niestety policja postrzega nas przez pryzmat przeszłości, tymczasem w klubie wszystko się zmieniło - mówi Artur Żbikowski, jego nowy prezes.

Stowarzyszenie Toruński Klub Piłkarski Elana, odpowiadające za II-ligowe mecze w zeszłym sezonie, zostało udziałowcem nowo powstałej spółki, w której większościowy pakiet przejął magistrat. Ruch ten miał postawić zadłużony klub na nogi i oczyścić złą atmosferę wokół niego - dwóch jego byłych działaczy zostało skazanych przez sąd.

Nowe władze Elany zaczęły zmiany od wprowadzenia - wzorem żużlowego Unibaxu - systemu ticketingu, czyli internetowej sprzedaży biletów, gdzie każdy zainteresowany jego kupnem musi się zarejestrować, podając swoje dane. Klub wynajął też do ochrony meczów tę samą firmę, która bez zarzutu sprawdza się podczas spotkań odbywających się na Motoarenie. To ona ma podstawiać ów specjalny wóz z dwiema kamerami. - Wszystko pięknie, tylko że w ubiegłych latach w Elanie też na początku sezonu wszystko grało. Problemy zaczynały się później, kiedy kończyły się pieniądze. Skąd pewność, że teraz nie będzie podobnie? - odpowiadają policjanci, niepróbujący nawet kryć tego, że złe doświadczenia z klubem z poprzednich lat miały wpływ na ich opinię.

"Uwzględniając dotychczas występujące zachowania kibiców uczestniczących w imprezach organizowanych na opiniowanym obiekcie, w szczególności przypadku zbiorowych zakłóceń w sezonie 2009/2010, uczestnictwo większej grupy kibiców drużyny przeciwnej powoduje powstanie zagrożenia zakłócenia porządku publicznego, niekontrolowanego przemieszczania się [kibiców] po stadionie, zmierzającego do konfrontacji" - napisali w uzasadnieniu swojej decyzji.

Funkcjonariusze wyrzucają klubowi przede wszystkim to, że nie postawił płotu, który odciąłby sektor gości od trybuny dla VIP-ów. W kwietniu kibole Bałtyku Gdynia i Elany starli się ze sobą, korzystając z tej właśnie drogi. Działacze obiecują, że będą zagradzać to przejście przed każdym meczem, lecz policjantów to nie przekonuje. Podobnie jak i inne ich działania. - Co z tego, że wprowadzili ticketing, skoro miejsca na trybunach nie są numerowane i każdy może przemieszczać się po nich, jak chce - mówią. - Poza tym na Motoarenie jest tak, że w chwili skanowania biletu w czytniku na bramie wejściowej jego posiadacz jest nagrywany przez kamerę. Na Bema na razie nie ma żadnej gwarancji, że tak będzie.

Negatywna opinia policji nie jest wiążąca dla władz miasta, lecz te potraktowały ją poważnie. Inaczej niż w zeszłym sezonie, gdy mundurowi bezskutecznie domagali się po meczu z Bałtykiem zamknięcia stadionu dla piłkarzy Elany. - Jeśli do piątku miejsca na trybunach nie będą numerowane, nie zgodzimy się na zorganizowanie spotkania z udziałem publiczności - groził wczoraj Szubrych.

Klub, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz magistracki wydział sportu i turystyki stawali w czwartek na głowie, aby spełnić ten wymóg. - MOSiR zamówił potrzebną numerację i przystąpi do jej montażu. Wszystko będzie jak trzeba. - zapowiadała Mariola Soczyńska, zastępca szefa miejskiego wydziału.

- Dlaczego zwlekaliście z tym do ostatniej chwili? - zapytaliśmy.

- Wszystko przez różną interpretację przepisów - tłumaczy Soczyńska.

Żbikowski: Wymóg numerowanych miejsc zaczyna obowiązywać od 1 sierpnia. Mecz z Tychami odbędzie się 31 lipca. Postaramy się ponumerować krzesełka, jednak nie chodzi o to, by robić to byle jak i potem poprawiać.

- Bez tego nie dostaniecie zgody - wtrącam.

- Mecz i tak się odbędzie, w najgorszym przypadku bez udziału publiczności. Mam nadzieję, że do tego jednak nie dojdzie - odpowiada prezes Elany.

Spotkanie toruńskich piłkarzy z GKS Tychy zostało zakwalifikowane jako mecz podwyższonego ryzyka, co m.in. oznacza, że na stadionie musi być większa liczba ochroniarzy.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Elana zagra bez publiczności? repoo 30.07.10, 11:53

    brawo policja. Malpy trzeba trzymac w klatce. Wybuduja klatke, wejda na mecz. Proste jak zwoje mozgowe tych bezzebnych dresiarzy.»

  • Re: Elana zagra bez publiczności? waiting4 30.07.10, 12:16

    Klub, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz magistracki wydział sportu iturystyki stawali w czwartek na głowie, aby spełnić ten wymóg. - MOSiR zamówiłpotrzebną numerację i przystąpi do jej»

  • Re: Elana zagra bez publiczności? kadeem 30.07.10, 14:38

    Po jaką cholerę numerować miejsca, skoro bilety nie będą do nichprzyporządkowane? I ciekawy jestem jak organizator wyobrażą sobie wpuszczaniekibiców na stadion, przy pełnej kontroli »