Nowy helikopter za 22 mln zł poratuje województwo
2010-07-28
, aktualizacja: 28.07.2010 15:30
Obsługujące całe wojewódzwo pogotowie lotnicze ma nowy śmigłowiec. To nowoczesny Eurocopter 135.
Zastąpi on ponad 20-letniego Mi-2.
Szczegóły kabiny w EC 135 zostały zaprojektowane po konsultacji z lekarzami i ratownikami medycznymi. - Miejsce obok pilota można obracać. Dzięki temu siedzący ratownik w trakcie lotu może bez wstawania przekręcić fotel, by pomóc lekarzowi np. w trakcie reanimacji - mówi Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kabina spełnia standardy karetek specjalistycznych: jest wyposażona w defibrylator, respirator, zestaw pomp infuzyjnych. Nowy śmigłowiec ma dwa silniki. W przypadku awarii jednego z nich bez problemu można bezpiecznie dokończyć akcję korzystając z drugiego.
Zanim piloci przesiedli się z Mi-2 do EC 135, przeszli miesięczne szkolenie w Niemczech, na symulatorze. - To było straszne przeżycie - wspomina pilit Ryszard Kohls. - Wszystko jest tutaj skomputeryzowane. Musiałem kompletnie przestawić się mentalnie. Niemal całą pracę wykonuje za mnie autopilot.
W ciągu roku śmigłowiec pogotowia lotniczego jest wzywany do akcji ratowniczych od 400 do 600 razy. EC 135 kosztował ok. 22 mln zł. Bydgoszcz jest ósmą bazą do której trafił. Kupiło go ministerstwo zdrowia.
Szczegóły kabiny w EC 135 zostały zaprojektowane po konsultacji z lekarzami i ratownikami medycznymi. - Miejsce obok pilota można obracać. Dzięki temu siedzący ratownik w trakcie lotu może bez wstawania przekręcić fotel, by pomóc lekarzowi np. w trakcie reanimacji - mówi Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kabina spełnia standardy karetek specjalistycznych: jest wyposażona w defibrylator, respirator, zestaw pomp infuzyjnych. Nowy śmigłowiec ma dwa silniki. W przypadku awarii jednego z nich bez problemu można bezpiecznie dokończyć akcję korzystając z drugiego.
Zanim piloci przesiedli się z Mi-2 do EC 135, przeszli miesięczne szkolenie w Niemczech, na symulatorze. - To było straszne przeżycie - wspomina pilit Ryszard Kohls. - Wszystko jest tutaj skomputeryzowane. Musiałem kompletnie przestawić się mentalnie. Niemal całą pracę wykonuje za mnie autopilot.
W ciągu roku śmigłowiec pogotowia lotniczego jest wzywany do akcji ratowniczych od 400 do 600 razy. EC 135 kosztował ok. 22 mln zł. Bydgoszcz jest ósmą bazą do której trafił. Kupiło go ministerstwo zdrowia.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Nowy helikopter za 22 mln zł poratuje województwo
irqu
29.07.10, 08:49
Dziękuję MI-2 za służbę i uratowanie mnie po wypadku»
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć

