Zabił dwóch rowerzystów - chce kary. Niższej

Karol Dolecki
2010-07-28 , aktualizacja: 28.07.2010 14:32
A A A Drukuj
Pirat drogowy, który w Brąchnowie pod Toruniem potrącił trzech rowerzystów - w tym dwóch śmiertelnie - i uciekł, chce dobrowolnie poddać się karze. Co na to prokuratura i rodziny ofiar?
Akta procesowe
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencj
Akta procesowe
Na proces za ten wypadek 33-letni Krzysztof T. został wczoraj doprowadzony w kajdankach z toruńskiego aresztu do sądu.

To już jego piąta sprawa karna - wszystkie wcześniejsze miał również za przestępstwa drogowe, tj. za jazdę po pijanemu, za co m.in. stracił uprawnienia do kierowania pojazdami do lutego 2011 r. Mężczyzna za nic miał jednak sądowy zakaz i 8 stycznia br. raz jeszcze poprowadził swojego volkswagena golfa. Niestety, jadąc przez Brąchnowo, potrącił trzech rowerzystów, wracających późnym popołudniem z pracy do domów w podtoruńskiej Chełmży. Dwóch zmarło kilka dni później w szpitalu. - Wyprzedzając ich nie zachował ostrożności, niewystarczająco obserwował drogę i nie dostosował prędkości do panującej widoczności. Po wypadku natomiast odjechał, nie udzielając rannym pomocy - odczytała zarzut z aktu oskarżenia prokurator Joanna Bryndal.

Na to podniósł się obrońca Krzysztofa T. mecenas Dariusz Kłos i - ku zaskoczeniu prokuratury - zakomunikował, że jego klient chce dobrowolnie poddać się karze. Nie przedstawił jednak żadnej konkretnej propozycji. - Oskarżony dopiero co upoważnił mnie, by podjąć rozmowy w tej sprawie. Uważam, że jest nadzieja, by zakończyć postępowanie wyrokiem bez prowadzenia długotrwałego procesu. Proszę tylko sąd o trochę czasu na dogadanie się z prokuraturą i pokrzywdzonymi - tłumaczył adwokat.

Dostał go pod dostatkiem, bo sędzia Tomasz Łętowski - z uwagi na sezon urlopowy - wyznaczył termin kolejnej rozprawy aż na 29 września. Ale czy to wystarczy, by znaleźć kompromis? Ze względu na okoliczności sprawy można się spodziewać, że prokuratura zażąda dla 33-latka bardzo surowej kary. Niewykluczone, że maksymalnej, jaką kodeks karny przewiduje za to przestępstwo, czyli 12 lat więzienia. Nie dowiodła wprawdzie, by Krzysztof T. potrącił cyklistów po pijanemu, wystarczająco obciąża go jednak to, że uciekł z miejsca wypadku i zacierał ślady - m.in. wymienił w aucie szybę, potłuczoną podczas zderzenia z rowerzystami, i reflektor. Wpadł, bo policja namierzyła go po sześciu dniach. Nie bez znaczenia jest także to, że był już wiele razy karany za przestępstwa drogowe i nie wykazał żadnej poprawy. Dla prokuratury istotne będzie też zdanie rodzin ofiar wypadku, a to - na wczoraj - było jednoznaczne. - Pokrzywdzona, którą reprezentuję, chce dla oskarżonego najwyższego wymiaru kary. Możemy rozmawiać, ale dziś nie umiem powiedzieć, czy zmieni zdanie - powiedział na sali rozpraw jej pełnomocnik mecenas Tomasz Gadomski.

Kłos nie chciał puścić pary z ust, na co liczy. - Jest jeszcze za wcześnie. W tej chwili działałbym na szkodę klienta - zbywał przepraszająco dziennikarzy na sądowym korytarzu.

Rozsądek podpowiada jednak, że wszystko na co może liczyć, patrząc na górny wymiar kary, to zmniejszenie jej o połowę. Niewykluczone, że zagra kartą o odszkodowania. W aktach sprawy jest bowiem opinia, że jednoślady, którymi jechali cykliści, miały niesprawne oświetlenie. Tylko jeden z nich ubrany był w kamizelkę odblaskową. Gdyby Kłos dowiódł w sądzie, że rowerzyści w jakimś stopniu przyczynili się do wypadku, ich rodziny mogłyby mieć kłopot z dochodzeniem roszczeń od ubezpieczycieli.

karol.dolecki@torun.agora.pl

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • nieuchronnosc kary malepiffko 29.07.10, 08:07

    "To już jego piąta sprawa karna - wszystkie wcześniejsze miał również zaprzestępstwa drogowe, " mozna wiec powiedziec, ze zadzialala nieuchronnosc kary tak lansowana przezfilara. i co dala? »

  • Zabił dwóch rowerzystów - chce kary. Niższej jaziun 30.07.10, 09:19

    niech przejedzie się jedynką na rowerze z miłą chęcią go jeb.. samochodemjadać 120km/h;]»

  • A nasza dzielna policja sugarless 31.07.10, 12:06

    zajęła się lapaniem pieszych w miejscach niedozwolonych, czyli przejść można tylko na pasach,ciekawe że motocykli jeżdzących ponad setką to nie widzą, coś mi się zdaje że nasza polską »