Smutny koniec filmu o legendarnej "Zo"?
2010-07-21
, aktualizacja: 20.07.2010 17:23
Legendarna kurierka AK we wspomnieniach znajomych, w 3D i we wszystkich polskich szkołach. Takie były założenia filmu o gen. Elżbiecie Zawackiej, honorowej obywatelce Torunia. Obraz może jednak nie powstać, bo twórcy nie dostali obiecanych środków
O tym, że życie gen. Zawackiej, pseudonim "Zo", to gotowy scenariusz nie trzeba nikogo przekonywać. Torunianka jeszcze za życia stała się legendą. W czasie wojny brała udział m.in. w obronie Lwowa i wstąpiła do Armii Krajowej. Sławę zyskała jako kurierka, która wiele razy przeprawiała się z meldunkami przez granice okupowanej Polski. Legendą obrosła jej samotna wyprawa do Londynu w 1943 r., kiedy to dotarła do sztabu naczelnego wodza. Na Wyspach zdała gen. Sikorskiemu raport o stanie państwa. Dzięki tej wizycie Zawackiej udało się doprowadzić do tego, że kobietom przyznano prawo bycia żołnierzami służby zasadniczej. Do Polski wróciła drogą powietrzną, zostając w ten sposób jedyną kobietą wśród "cichociemnych" - żołnierzy zrzucanych do okupowanego kraju, by walczyć z hitlerowcami oraz organizować ruch oporu. Znana jest opowieść o tym, jak wyskoczyła z pędzącego pociągu, uciekając w ten sposób tropiącym ją Niemcom. Po wojnie przyszło jej słono zapłacić za przynależność do AK. W 1951 r. została aresztowana przez UB i skazana na 10 lat więzienia. Wyszła po pięciu. Szykany PRL-owskich władz zmusiły ją też - wówczas profesora pedagogiki - do przejścia na emeryturę. Wtedy zaczęła gromadzić dokumentację wojskowej służby kobiet. Tak powstała Fundacja Archiwum i Muzeum Pomorskie AK i Wojskowej Służby Polek po jej śmierci w 2009 r. przemianowane na Fundację Generał Elżbiety Zawackiej.
Film dokumentalny o słynnej kurierce Fundacja zaczęła kręcić w ubiegłym roku. Obraz ma się składać m.in. ze wspomnień tych, którzy Zawacką znali osobiście. Najpierw ekipa rozmawia z kombatantami. Jedną ze wspominających "Zo" jest lekarka, która razem z nią siedziała w więzieniu. Będą też wypowiedzi opozycjonistów, którym pomagała rozwinąć podziemną działalność a czasach PRL oraz współpracownicy z Fundacji. - Plan jest taki, żeby film trafił do wszystkich szkół w Polsce, do młodego pokolenia - mówi Katarzyna Minczykowska-Targowska, historyk i wiceprezes Fundacji. - Chcemy dotrzeć do młodych, więc zdecydowaliśmy, że część filmu będzie zrealizowana w 3D.
- Chcemy ocalić od zapomnienia postać tak ważną dla Torunia i Polski, a przy okazji w czasach gdy brakuje autorytetów i wzorców, pokazać niezwykle cenny wzorzec zachowań i postaw życiowych - dodaje Dorota Zawacka-Wakarecy, prezes Fundacji.
Film może jednak nie powstać. Pieniądze na niego obiecali Andrzej Przewoźnik, szef Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Czesław Cywiński, przewodniczący Światowego Związku Żołnierzy AK. Obaj zginęli w kwietniowej katastrofie pod Smoleńskiem.
Twórcy, którzy koszt filmu oceniają na 140 tys. zł, zostali z zaledwie 4 tys. zł, jakie dał jej Urząd ds. Kombatantów. Fundacja składa wnioski o dotacje i startuje we wszystkich możliwych konkursach. Ostatnio jednak projekt przepadł w konkursie Urzędu Miasta. Autorzy dokumentu czekają na rozstrzygnięcia w Urzędzie Marszałkowskim.
Chętni wesprzeć przedsięwzięcie mogą wpłacać pieniądze na konto nr: 82 1090 1506 0000 0000 5002 0244.
natalia.waloch@torun.agora.pl
.
Film dokumentalny o słynnej kurierce Fundacja zaczęła kręcić w ubiegłym roku. Obraz ma się składać m.in. ze wspomnień tych, którzy Zawacką znali osobiście. Najpierw ekipa rozmawia z kombatantami. Jedną ze wspominających "Zo" jest lekarka, która razem z nią siedziała w więzieniu. Będą też wypowiedzi opozycjonistów, którym pomagała rozwinąć podziemną działalność a czasach PRL oraz współpracownicy z Fundacji. - Plan jest taki, żeby film trafił do wszystkich szkół w Polsce, do młodego pokolenia - mówi Katarzyna Minczykowska-Targowska, historyk i wiceprezes Fundacji. - Chcemy dotrzeć do młodych, więc zdecydowaliśmy, że część filmu będzie zrealizowana w 3D.
- Chcemy ocalić od zapomnienia postać tak ważną dla Torunia i Polski, a przy okazji w czasach gdy brakuje autorytetów i wzorców, pokazać niezwykle cenny wzorzec zachowań i postaw życiowych - dodaje Dorota Zawacka-Wakarecy, prezes Fundacji.
Film może jednak nie powstać. Pieniądze na niego obiecali Andrzej Przewoźnik, szef Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Czesław Cywiński, przewodniczący Światowego Związku Żołnierzy AK. Obaj zginęli w kwietniowej katastrofie pod Smoleńskiem.
Twórcy, którzy koszt filmu oceniają na 140 tys. zł, zostali z zaledwie 4 tys. zł, jakie dał jej Urząd ds. Kombatantów. Fundacja składa wnioski o dotacje i startuje we wszystkich możliwych konkursach. Ostatnio jednak projekt przepadł w konkursie Urzędu Miasta. Autorzy dokumentu czekają na rozstrzygnięcia w Urzędzie Marszałkowskim.
Chętni wesprzeć przedsięwzięcie mogą wpłacać pieniądze na konto nr: 82 1090 1506 0000 0000 5002 0244.
natalia.waloch@torun.agora.pl
.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Smutny koniec filmu o legendarnej "Zo"?
cromio
21.07.10, 13:40
Łysy nie da ani grosza - to nie żużel.»
-
Smutny koniec filmu o legendarnej "Zo"?
milena_easy
22.07.10, 21:53
"Ostatnio jednak projekt przepadł w konkursie Urzędu Miasta". Co to za konkurs? Jaki inny "wartościowy" projekt wygrał, panie kulturalny specjalisto Derkowski/Zaleski?»
Najczęściej czytane24 htydzień






