Jak w TV: wyprowadzili telewizory z Oriona

Karol Dolecki
2010-07-15 , aktualizacja: 14.07.2010 16:07
A A A Drukuj
Cztery lata więzienia - rok więcej niż żądał prokurator - dostał wczoraj Daniel B., jedyny ujęty członek gangu, który podszył się pod firmę transportową i wyprowadził z fabryki Oriona pod Toruniem telewizory za 780 tys. zł
Akta procesowe
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencj
Akta procesowe
ZOBACZ TAKŻE
To była świetnie zaplanowana operacja. - Wymagała wielkiego zaangażowania wielu osób, które musiały zdobyć odpowiednie dokumenty, sfałszować je i jeszcze wbić się w łańcuszek firm otrzymujących zlecenia przewozowe z Oriona - referowała sędzia Justyna Kujaczyńska-Gajdamowicz z sądu okręgowego w Toruniu.

Fabryka azjatyckiego giganta branży elektronicznej z podtoruńskiego Ostaszewa musiała je dawać, bo nie miała własnego taboru. Wysyłki wyprodukowanego towaru organizowała dla niej spółka, na czele której stał były marszałek województwa Waldemar Achramowicz - ogłaszała się w internecie i przyjmowała oferty firm spedycyjnych. W styczniu 2008 r. taką nadesłał - jak się później okazało - gang oszustów, prawdopodobnie spod Warszawy. Korzystając z podrobionych, przesłanych spółce Achramowicza faksem dokumentów, podszył się pod legalnie działające przedsiębiorstwo i dostał przepustki na wjazd do Oriona. - Nikogo nie dziwiło, że w branży spedycyjnej wszystko załatwiało się na telefon i e-maila - mówiła sędzia.

Tym sposobem pod koniec miesiąca do Ostaszewa przyjechały cztery wynajęte przez przestępców tiry. Załadowano je telewizorami za 1,4 mln zł, które miały pojechać do Niemiec. Po opuszczeniu fabryki, przestępcy natychmiast podmienili tablice rejestracyjne i skierowali auta na Warszawę.

Oszustwo zostało połowicznie udaremnione, bo policja mając przeciek z półświatka, zarządziła obserwację ciężarówek. - Trzeba tu powiedzieć, że akcja przerosła funkcjonariuszy - referowała sędzia.

Dla przykładu, dwa tiry zgubili, a pozostałe dwa śledzili cywilnym wozem z policyjnymi tablicami rejestracyjnymi z literami HP. To pozwoliło sprawcom konwojującym telewizory zorientować się, porzucić ciężarówki na drodze i zbiec. Mundurowi zdołali wówczas zatrzymać jedynie dwóch wynajętych przez gang kierowców, bo ci - zdezorientowani sytuacją - wcale nie uciekali, oraz Daniela B., który - jak stwierdził sąd - koordynował całą operację. 32-latek nie zdecydował się na współpracę/. Głównych organizatorów oszustwa nie ustalono, choć policja sugerowała, że zaplanowała je grupa stołecznego gangstera "Szkatuły".

Daniel B. został oskarżony o udział w gangu i wyłudzenie 576, czyli połowy wyprowadzonych telewizorów z Oriona - tych, z którymi go przyłapano. Razem z nim odpowiadał 63-letni kierowca tira Romuald Z. (drugi popełnił samobójstwo) oraz 34-letni Grzegorz L., który sprzedawał wyłudzone telewizory w Rzeszowie. Pierwszy dostał rok, a drugi 10 miesięcy więzienia (obaj w zawieszeniu). Wyrok jest nieprawomocny.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów