ESK: Brygady Tygrysa ruszają do kulturalnej ofensywy

Natalia Waloch
2010-05-06 , aktualizacja: 05.05.2010 17:55
A A A Drukuj
Nowe otwarcie w walce Torunia o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury: wielki nabór projektów artystycznych, rada konsultantów społecznych i otwarcie na alternatywę pod postacią Brygad Tygrysa, które mają wyciągnąć niepokornych twórców z najdalszych zakątków regionu
Zbigniew Lisowski i Krystian Kubajczyk ( od lewej )
Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Zbigniew Lisowski i Krystian Kubajczyk ( od lewej )
- "Wszechświat kultury" to nasze nowe robocze hasło - mówił wczoraj Zbigniew Lisowski, koordynator programowy biura Toruń 2016 na specjalnej konferencji prasowej, prezentującej nową strategię walki o tytuł ESK.

- Hasło może się zmienić, bo chcemy poddać je "społecznej modyfikacji". Nawiązuje do wypracowanych już koncepcji. Trudno bowiem, byśmy dziś wywracali wszystko do góry nogami. Przez "Wszechświat kultury" rozumiemy niebo pełne gwiazd, czyli projektów artystycznych, ale to też nieskończoność i chęć przekraczania granic

Nowa strategia czerpie z poprzednich koncepcji - przede wszystkim z tej opracowanej przez byłą szefową biura ESK Olgę Marcinkiewicz. Oparta jest na pięciu filarach: nauka/kopernikański humanizm, europejska wymiana kulturalna, regionalność, dziedzictwo kulturowe. Nowością jest ostatni z wyznaczników: ruch społeczny oraz sztuka współczesna i alternatywna. To największe - i zarazem najbardziej wyczekiwane od trzech lat przez niezależne środowiska twórcze - novum w przedstawionej wczoraj strategii. Lisowski oraz Krystian Kubjaczyk, dyrektor Toruń 2016 deklarują wielkie otwarcie na środowiska alternatywne.

Za deklaracją idą już konkretne pomysły. Toruń 2016 zamierza w porozumieniu z lokalnymi artystami stworzyć Brygady Tygrysa, które mają dotrzeć do młodych twórców. - Do artystów niszowych, którzy nie chcą kontaktować się z kulturą oficjalną, instytucjonalną - wyjaśnia Lisowski. - Chcemy im dać znać, że idea ESK jest też dla nich. Brygady Tygrysa nawiązują trochę do Brygady Kryzys i ruchu punkowego, który kiedyś zrobił rewolucję w polskiej muzyce. Będą tubą dla niszowej działalności.

Jak działalność Brygad ma wyglądać w praktyce? Koordynator ESK na początek mówi m.in. o cyklu imprez muzycznych w małych awangardowych klubach całego regionu, czy koncercie niszowych kapel na dworcu w Aleksandrowie Kujawskim. W ten sposób idea ESK ma dotrzeć nie tylko do różnych środowisk, ale też do najdalszych zakątków województwa.

Na wczorajszej konferencji ogłoszono też otwarcie naboru projektów, które znajdą się w toruńskiej aplikacji. - Czekamy na wielki wybuch pomysłów - mówili szefowie biura Toruń 2016. - Na tym etapie projekty nie muszą być szczegółowo opisane i zbudżetowane. Chodzi o przedstawienie pewnej myśli.

Ramy dla zgłaszanych projektów wyznacza pięć wspomnianych filarów oraz trzy kryteria całej koncepcji programowej: partnerstwo, innowacyjność, różnorodność. Każdy pomysł musi nawiązywać do co najmniej jednego filaru i przynajmniej jednego z kryteriów. Twórcy mogą proponować zarówno imprezy jednorazowe na rok 2016, jak i cykliczne, które mogłyby odbywać się w latach 2012-2018. - Do czasu pierwszego etapu selekcji (czyli do końca 2010 r. - red.) planujemy włączyć do aplikacji kilkadziesiąt projektów, czyli między 30 a 50 - przewiduje Kubjaczyk.

W "wielkim wybuchu" pomóc ma powołana przez Lisowskiego grupa konsultantów społecznych, których zadaniem będzie m.in. aktywizacja swoich kręgów do składania projektów. Należą do niej: szefowa festiwalu filmowego Tofifest Katarzyna "Kafka" Jaworska, przedstawiciele alternatywy - szef klubu eNeRDe Tomasz Cebo i klawiszowiec zespołu Sofa Bartosz Staszkiewicz, szefowa Teatru Horzycy Jadwiga Oleradzka oraz dyrektor artystyczna tej placówki Iwona Kempa, artysta i profesor wydziału sztuk pięknych UMK Witold Chmielewski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury Jerzy Rochowiak, reprezentantka społeczników Marta Kołacz ze Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście oraz Marzena Wiśniewska z Baja Pomorskiego.

Zgłoszone projekty będą oceniane pod kątem merytorycznym przez Lisowskiego, Kubjaczyka, pracowniczkę Toruń 2016 Agnieszkę Marecką oraz eksperta, którego biuro chce ściągnąć z jednego z miast, które już było ESK.

Na koniec konferencji organizatorzy wykazali się poczuciem humoru. Nawiązując do kłopotów wokół toruńskich starań o ESK (w kwietniu po kłótni z Cebo z dnia na dzień Toruń opuścił dyrektor programowy ESK Roman Kołakowski, a samodzielny start w rywalizacji ogłosiła mająca współpracować z nami Bydgoszcz), zaprezentowali promujący naszą kandydaturę nowy kubek do kawy z napisem: "Toruń 2016. Podnosimy ciśnienie".

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów