Na drogach święta należały do pijaków
2010-04-06
, aktualizacja: 06.04.2010 16:29
Wielkanoc w regionie minęła spokojnie - oceniła bydgoska Komenda Wojewódzka Policji. Niepokój budzi jednak rosnąca liczba pijanych kierowców.
ZOBACZ TAKŻE
- Jedna ofiara, 40 rannych w wypadku na krajowej 15 (07-04-10, 09:56)
W ciągu czterech dni - od piątku do poniedziałku - mundurowi zatrzymali w Kujawsko-Pomorskiem aż 119 takich delikwentów, zaledwie o jednego mniej niż przed rokiem. Co prawda nie odbiegamy od średniej - w tym samym czasie w kraju ujęto 1795 pijanych szoferów, co daje ok. 112 na województwo - jednak policja bije na alarm. - Wyłapujemy ok. 30 osób na dobę. To dużo, a pamiętajmy, że wszystkich, którzy jeżdżą po alkoholu, zatrzymać się nie da - mówi Monika Chlebicz, rzecznik prasowy KWP w Bydgoszczy.
Funkcjonariusze żartują, że rosnąca liczba pijanych za kierownicą najlepiej świadczy o tym, że skończyła się zima - wówczas wpadało ich średnio 10 dziennie. - Przed wyjazdem na drogi powstrzymywały ich wtedy ciężkie warunki oraz to, że kiedy jest zimno, zwyczajnie nie chce się wychodzić z domu. Wiosną takich przeszkód już nie ma - oceniają mundurowi.
Na szczęście rzesze pijanych kierowców, które w święta wyjechały na szosy w regionie, nie zagroziły bezpieczeństwu pozostałych użytkowników. Policjanci odnotowali tylko 5 wypadków, aż o 16 mniej niż przed rokiem. Niestety jeden skończył się tragicznie - w Samszycach pod Radziejowem 21-latek, któremu sąd wcześniej odebrał prawo jazdy do 2012 roku, rozbił na drzewie opla calibra, zabijając siebie i 17-letniego pasażera (w zeszłoroczną Wielkanoc na drogach w regionie nie zginął nikt, było za to 31 rannych).
Mundurowi odnotowali ponadto jedno zabójstwo - w Osięcinach pod Radziejowem, gdzie w piątek 49-latek odebrał życie 79-letniej kobiecie - oraz pobicie ze skutkiem śmiertelnym 44-letniego mężczyzny pod Włocławkiem w poniedziałek.
Funkcjonariusze żartują, że rosnąca liczba pijanych za kierownicą najlepiej świadczy o tym, że skończyła się zima - wówczas wpadało ich średnio 10 dziennie. - Przed wyjazdem na drogi powstrzymywały ich wtedy ciężkie warunki oraz to, że kiedy jest zimno, zwyczajnie nie chce się wychodzić z domu. Wiosną takich przeszkód już nie ma - oceniają mundurowi.
Na szczęście rzesze pijanych kierowców, które w święta wyjechały na szosy w regionie, nie zagroziły bezpieczeństwu pozostałych użytkowników. Policjanci odnotowali tylko 5 wypadków, aż o 16 mniej niż przed rokiem. Niestety jeden skończył się tragicznie - w Samszycach pod Radziejowem 21-latek, któremu sąd wcześniej odebrał prawo jazdy do 2012 roku, rozbił na drzewie opla calibra, zabijając siebie i 17-letniego pasażera (w zeszłoroczną Wielkanoc na drogach w regionie nie zginął nikt, było za to 31 rannych).
Mundurowi odnotowali ponadto jedno zabójstwo - w Osięcinach pod Radziejowem, gdzie w piątek 49-latek odebrał życie 79-letniej kobiecie - oraz pobicie ze skutkiem śmiertelnym 44-letniego mężczyzny pod Włocławkiem w poniedziałek.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Na drogach święta należały do pijaków
ka-losz
06.04.10, 17:41
Funkcjonariusze żartują, że rosnąca liczba pijanych za kierownicą najlepiej świadczy o tym, że skończyła się zimai naszym dzielnym stróżom prawa zechciało się ruszyć swoje 4 litery i wziąć »
-
Na drogach święta należały do pijaków
izabelaniekatolicka
06.04.10, 20:45
Pili z żalu że Pan Jezus umarł a ci źli policjanci jeszcze ich kontrolują Skandal. Człowiek już nawet nie może wypić po śmierci kogoś bliskiego. »
-
Re: Na drogach święta należały do pijaków
bederyk
06.04.10, 22:20
Pijacki naród i tyle.»
Najczęściej czytane24 htydzień







