Marysia nie musi iść na rzeź - możesz pomóc

nat
2010-03-09 , aktualizacja: 09.03.2010 18:21
A A A Drukuj
W piątek klacz Marysia trafi do rzeźni. Chyba, że torunianie wesprą Fundację Centaurus, która chce wykupić konia i przekazać go ośrodkowi hipoterapii, gdzie pomagałby leczyć chore dzieci.
Marysia stoi w boksie w Jabłonowie Pomorskim. Centaurus dowiedział się o niej od anonimowego informatora. Działacze fundacji sprawdzili, w jakich warunkach jest przetrzymywana klacz. - Jest uwiązana na łańcuchu tak krótkim, że nawet nie może się położyć - opowiada Ilona Dąbrowska z Centaurusa. - Nie jest wypuszczana na wybieg, nie ma słomy ani kontaktu z człowiekiem. Ale jest grzeczna, daje się pogłaskać.

Marysia została kupiona kilka lat temu w celach rekreacyjnych. Teraz ma pojechać do rzeźni. Zawiśnięcia na haku koń może jednak uniknąć, jeśli do piątku - taki termin wyznaczył właściciel klaczy - Centaurus zbierze 2,7 tys. zł na jego wykupienie. Datek może wpłacić każdy.

Fundacja, która działa ponad cztery lata, przez ten czas uratowała od rzeźni 150 koni. Duża część z nich została przeszkolona i z powodzeniem "pracuje" w ośrodkach hipoterapii, gdzie leczy się niepełnosprawne dzieci. Inne trafiły do prywatnych właścicieli, część przebywa w fundacyjnym ośrodku pod Jelenią Górą. Jeśli Marysię uda się wykupić, klacz będzie pomagała chorym dzieciom.

Polska jest w czołówce krajów wysyłających konie na rzeź, najczęściej do Włoch i Francji.



Pomoc dla Marysi

Każdy, kto chce pomóc uratować Marysię, może wpłacić pieniądze na konto: Fundacja Centaurus, ul. Borelowskiego 53/2, Wrocław, nr: 1510 2052 2600 0060 0202 2003 50, z dopiskiem "Dla Marysi".

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów