Kiedyś byli w PiS, teraz powalczą z PiS
2010-03-09
, aktualizacja: 08.03.2010 17:26
Rośnie konkurencja dla PiS. Były wicemarszałek województwa Maciej Eckardt oraz Marek Jurek i Marian Piłka poprowadzą do wyborów samorządowych nowe ugrupowanie - Wspólnotę Samorządową Prawicy
- W kujawsko-pomorskim sejmiku chcemy zdobyć sześć mandatów [jest w nim 33 radnych - red.] - zapowiada Eckardt. - Wystawimy silną listę, wystartują z niej byli i obecni radni wojewódzcy z PiS, AWS i LPR oraz samorządowcy innych szczebli. Chcemy też pokazać się w wyborach do rady miasta w Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku - samodzielnie lub w koalicji.
Przy nazwiskach wielu liderów Wspólnoty można pisać "były". Niektórzy piastowali mandaty, stanowiska lub funkcje z poręki PiS, teraz są poza partią Jarosława Kaczyńskiego. Eckardt (bezpartyjny) w grudniu ub.r. stracił funkcję wicemarszałka, bo podpadł krytyką prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Marek Jurek był marszałkiem Sejmu i wiceprezesem partii. Odszedł z niej dwa lata temu, protestując przeciwko niechęci do zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. W ślad za nim legitymację rzucił ówczesny poseł Marian Piłka. Teraz Eckardt jest szefem stowarzyszenia Wspólnota Małych Ojczyzn, Jurek szefuje Prawicy Rzeczpospolitej, w której jest też Piłka. W niedzielę dwaj pierwsi oraz liderzy mało znanych i lokalnych ugrupowań: Podkarpackiej Ligi Samorządowej, Polskiego Forum Ludowo-Chrześcijańskiego Ojcowizna i Wspólnoty Samorządowej Regionu Łódzkiego podpisali porozumienie o stworzeniu wspólnej listy w wyborach samorządowych. Jednym z sygnatariuszy dokumentu jest wicemarszałek woj. podlaskiego Bogusław Dębski (PR, kiedyś w PiS). Wspólnota Samorządowa Prawicy wystawi listy do sejmików wojewódzkich w całej Polsce oraz części samorządów powiatowych, miejskich i gminnych. "Fundamentem ideowym naszego porozumienia jest chrześcijańska i obywatelska wizja życia społecznego, uznająca zasadnicze znaczenie wspólnot regionalnych i lokalnych dla życia narodowego i dla kształtowania postaw odpowiedzialności obywatelskiej. Polska potrzebuje dzisiaj silnych i zdrowych samorządów, mocnych kompetencją i uczciwością wybranych przedstawicieli, zakorzenionych w patriotyzmie i oddaniu sprawom Polski" - czytamy w deklaracji Wspólnoty.
Eckardt nie ukrywa, że nowe ugrupowanie będzie rywalizowało z PiS o prawicowy elektorat. Zastrzega jednak, iż zamierza "konkurować tylko na program i personalia".
Czym Wspólnota różni się od PiS, z którego wywodzi się wielu działaczy? - Brakiem partyjniactwa, otwarciem na środowiska niepolityczne i wolnością od dyktatury warszawskiej centrali - wymienia Eckardt. - W przeciwieństwie do PiS nie zamierzamy współpracować z SLD. Przekonamy do siebie wielu wyborców i działaczy, zniechęconych tym, co się dzieje w partii Jarosława Kaczyńskiego.
W Kujawsko-Pomorskiem do Wspólnoty przyłączyła się Unia Polityki Realnej. Pod koniec marca powstaną regionalne władze WSP, do której mogą przystąpić kolejne ugrupowania. Do stowarzyszenia Eckardta należy m.in. radny wojewódzki PiS Lech Zdrojewski (bezpartyjny, kiedyś w LPR).
Poseł Łukasz Zbonikowski, szef PiS w Kujawsko-Pomorskiem, nie obawia się nowego ugrupowania. - Na pewno spróbują w nas uderzyć i odebrać nam elektorat, ale nie wróżę im sukcesu - komentuje. - Stowarzyszenia lokalne nigdy nie dostały się do żadnego sejmiku, bo w wyborach wojewódzkich działają mechanizmy podobne do tych z wyborów parlamentarnych. A w nich wygrywają tylko silne partie polityczne. Zbonikowski przypomina zeszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego. Tam inne ugrupowanie prawicy - Libertas, mające wsparcie telewizji publicznej i duże pieniądze na kampanię, zdobyło nieco ponad 1 proc. głosów. - Wyborcy prawicy pamiętają podziały z lat 90. i wiedzą, która partia gwarantuje, że ich głos nie zostanie zmarnowany. Rozumieją, że lepiej poprzeć tych, którzy potrafią pracować zespołowo, niż tych, którzy przedkładają osobiste ambicje nad troskę o rozwiązywanie problemów w samorządzie.
www.torun.gazeta.pl
Czy Wspólnota Samorządowa Prawicy odbierze głosy PiS? Czy nowe ugrupowanie ma szansę wprowadzić radnych do sejmiku województwa? Czekamy na opinie: redakcja@torun.agora.pl
Przy nazwiskach wielu liderów Wspólnoty można pisać "były". Niektórzy piastowali mandaty, stanowiska lub funkcje z poręki PiS, teraz są poza partią Jarosława Kaczyńskiego. Eckardt (bezpartyjny) w grudniu ub.r. stracił funkcję wicemarszałka, bo podpadł krytyką prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Marek Jurek był marszałkiem Sejmu i wiceprezesem partii. Odszedł z niej dwa lata temu, protestując przeciwko niechęci do zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. W ślad za nim legitymację rzucił ówczesny poseł Marian Piłka. Teraz Eckardt jest szefem stowarzyszenia Wspólnota Małych Ojczyzn, Jurek szefuje Prawicy Rzeczpospolitej, w której jest też Piłka. W niedzielę dwaj pierwsi oraz liderzy mało znanych i lokalnych ugrupowań: Podkarpackiej Ligi Samorządowej, Polskiego Forum Ludowo-Chrześcijańskiego Ojcowizna i Wspólnoty Samorządowej Regionu Łódzkiego podpisali porozumienie o stworzeniu wspólnej listy w wyborach samorządowych. Jednym z sygnatariuszy dokumentu jest wicemarszałek woj. podlaskiego Bogusław Dębski (PR, kiedyś w PiS). Wspólnota Samorządowa Prawicy wystawi listy do sejmików wojewódzkich w całej Polsce oraz części samorządów powiatowych, miejskich i gminnych. "Fundamentem ideowym naszego porozumienia jest chrześcijańska i obywatelska wizja życia społecznego, uznająca zasadnicze znaczenie wspólnot regionalnych i lokalnych dla życia narodowego i dla kształtowania postaw odpowiedzialności obywatelskiej. Polska potrzebuje dzisiaj silnych i zdrowych samorządów, mocnych kompetencją i uczciwością wybranych przedstawicieli, zakorzenionych w patriotyzmie i oddaniu sprawom Polski" - czytamy w deklaracji Wspólnoty.
Eckardt nie ukrywa, że nowe ugrupowanie będzie rywalizowało z PiS o prawicowy elektorat. Zastrzega jednak, iż zamierza "konkurować tylko na program i personalia".
Czym Wspólnota różni się od PiS, z którego wywodzi się wielu działaczy? - Brakiem partyjniactwa, otwarciem na środowiska niepolityczne i wolnością od dyktatury warszawskiej centrali - wymienia Eckardt. - W przeciwieństwie do PiS nie zamierzamy współpracować z SLD. Przekonamy do siebie wielu wyborców i działaczy, zniechęconych tym, co się dzieje w partii Jarosława Kaczyńskiego.
W Kujawsko-Pomorskiem do Wspólnoty przyłączyła się Unia Polityki Realnej. Pod koniec marca powstaną regionalne władze WSP, do której mogą przystąpić kolejne ugrupowania. Do stowarzyszenia Eckardta należy m.in. radny wojewódzki PiS Lech Zdrojewski (bezpartyjny, kiedyś w LPR).
Poseł Łukasz Zbonikowski, szef PiS w Kujawsko-Pomorskiem, nie obawia się nowego ugrupowania. - Na pewno spróbują w nas uderzyć i odebrać nam elektorat, ale nie wróżę im sukcesu - komentuje. - Stowarzyszenia lokalne nigdy nie dostały się do żadnego sejmiku, bo w wyborach wojewódzkich działają mechanizmy podobne do tych z wyborów parlamentarnych. A w nich wygrywają tylko silne partie polityczne. Zbonikowski przypomina zeszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego. Tam inne ugrupowanie prawicy - Libertas, mające wsparcie telewizji publicznej i duże pieniądze na kampanię, zdobyło nieco ponad 1 proc. głosów. - Wyborcy prawicy pamiętają podziały z lat 90. i wiedzą, która partia gwarantuje, że ich głos nie zostanie zmarnowany. Rozumieją, że lepiej poprzeć tych, którzy potrafią pracować zespołowo, niż tych, którzy przedkładają osobiste ambicje nad troskę o rozwiązywanie problemów w samorządzie.
www.torun.gazeta.pl
Czy Wspólnota Samorządowa Prawicy odbierze głosy PiS? Czy nowe ugrupowanie ma szansę wprowadzić radnych do sejmiku województwa? Czekamy na opinie: redakcja@torun.agora.pl
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Program Państwa Wyznaniowego
katapulta5
10.03.10, 09:40
Ich program to Państwo Wyznaniowe i kapelan zatrudniony w każdym urzędzie?»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć