Toruń czy Bydgoszcz? PO się bije o marszałka

Jacek Hołub, Gazeta Wyborcza
2010-03-06 , aktualizacja: 05.03.2010 16:52
A A A Drukuj
Lenz z Torunia czy bydgoszczanin Olszewski? 11 kwietnia niemal 500 delegatów wybierze w Bydgoszczy szefa Platformy Obywatelskiej w Kujawsko-Pomorskiem. W PO nikt nie ma złudzeń - od tej decyzji zależy, czy Piotr Całbecki utrzyma się na fotelu marszałka województwa
Piotr Całbecki
Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta
Piotr Całbecki
Na zjeździe dojdzie do konfrontacji między liderem Platformy w Toruniu posłem Tomaszem Lenzem a jego kolegą z sejmowej ławy Pawłem Olszewskim z Bydgoszczy. Lenz rządzi Platformą od wiosny 2006 r. Pół roku później marszałkiem województwa został blisko współpracujący z nim Całbecki, wówczas szef wydziału rozwoju i projektów europejskich toruńskiego magistratu. Rządy Lenza w Platformie i Całbeckiego w Urzędzie Marszałkowskim od samego początku nie spodobały się w Bydgoszczy.

Działacze PO wskazywali w kuluarowych rozmowach, że stanowisko marszałka należy się przedstawicielowi największego miasta w województwie. Teraz nadarza się okazja, żeby je odbić. I bydgoszczanie chcą ją wykorzystać.

Wybory reprezentantów na zjazd, który wybierze regionalne władze Platformy, rozpoczęły się 12 lutego i potrwają do 2 kwietnia br. PO w Kujawsko-Pomorskiem liczy 2,2 tys. członków. Delegaci wybierani są na zebraniach w kołach i strukturach powiatowych - po jednym przedstawicielu na siedmiu członków ugrupowania. To daje ponad 300 osób. Kolejni uczestnicy regionalnego zjazdu to członkowie rady regionalnej (m.in. parlamentarzyści) oraz samorządowcy: radni gmin z całego regionu, powiatów, sejmiku, wójtowie, burmistrzowie i prezydenci. Razem - niemal 500 osób. Od tego, która frakcja zgromadzi więcej zwolenników, zależy wynik wyborczej potyczki między Lenzem i Olszewskim.

Na razie chęć walki o kierowanie Platformą w województwie zapowiedział tylko torunianin. 13 marca odbędą się wybory szefa PO w Bydgoszczy. W partii spekuluje się, że Olszewski chce nim zostać ponownie, ale traktuje to tylko jako przystanek do walki o władzę w regionie. Sukces ma mu umożliwić sojusz z bydgoską posłanką Teresą Piotrowską. To koalicja bardziej z rozsądku i kalkulacji niż sympatii. Nie jest tajemnicą, że oboje za sobą nie przepadają. Jeśli jednak Olszewski pokona przy pomocy parlamentarzystki i jej zwolenników Lenza, to właśnie Piotrowskiej ma przekazać władzę w mieście nad Brdą.

Kto może liczyć na więcej głosów na zjeździe? Toruńska PO liczy 219 członków, co daje 44 delegatów. Niespełna drugie tyle ma Włocławek. W Bydgoszczy jest ok. 400 członków. Jednak pięć największych miast w regionie (włączając Grudziądz i Inowrocław) desygnuje na zjazd niespełna połowę przedstawicieli. Reszta pochodzi z terenu, czyli powiatów, m.in.: Rypina, Tucholi czy Aleksandrowa Kuj. To ich głosy mogą okazać się decydujące. Wbrew pozorom, podziały nie biegną wzdłuż granic byłych województw i okręgów wyborczych do parlamentu (w Kujawsko-Pomorskiem są dwa: bydgoski i toruńsko-włocławski). Jak spekuluje się w PO, Olszewski ma sympatyków w Grudziądzu (m.in. poseł Janusz Dzięcioł) i Włocławku, do stronników Lenza i Całbeckiego nie należy toruński radny sejmiku Leszek Kawski, który od dawna optował za zerwaniem regionalnej koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. Z kolei Lenz ma swoich stronników w byłym woj. bydgoskim. Stamtąd zresztą pochodzi: urodził się w Mogilnie, mieszkał w Janikowie, a liceum skończył w Inowrocławiu. Czy wygra Bydgoszcz, która ma najwięcej delegatów spośród wszystkich miast, czy sojusz Torunia i innych ośrodków? Obie frakcje gorączkowo zabiegają o poparcie. Jedno jest pewne - jeśli wygra Olszewski, kolejnym krokiem będzie zmiana marszałka województwa. Całbecki porządzi do końca kadencji. Marszałka na następne cztery lata wybierze po jesiennych wyborach samorządowych sejmik, ale wcześniej kandydata na to stanowisko z PO (przy założeniu, że Platforma wygra w Kujawsko-Pomorskiem) wskaże rada regionalna - również wybierana na zjeździe. W listopadzie 2006 r. to gremium, zdominowane przez zwolenników Lenza, wskazało na Całbeckiego, jego rywalem był wówczas Włodzisław Giziński - b. wojewoda bydgoski z początku lat 90.

Teraz spekuluje się, że następcą Całbeckiego mógłby być obecny wojewoda Rafał Bruski, b. wiceprezydent Bydgoszczy.

RAMKA

www.torun.gazeta.pl

Kogo Platforma Obywatelska powinna wskazać na marszałka województwa? Czy o wyborze marszałka powinno decydować miejsce zamieszkania?

Czekamy na opinie: redakcja@torun.agora.pl. Najciekawsze opublikujemy.

Podziel się

  • 75 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Re: Toruń czy Bydgoszcz? PO się bije o marszałka sexyhero 06.03.10, 12:33

    Ale oni pisza tak samo na swoim forum ;] Tylko, ze zmieniaja Torun na Bydgoszcz, a Bydgoszcz na Torun;]»

  • Bydgoszcz wygra byd3 06.03.10, 19:49

    Jak Bydgoszcz będzie pełną stolicą województwa Kujawsko-Pomorskiego to wreszcie pozbędzie się kompleksów .Uważam że bydgoszczanie powinni sie zbuntować powinien powstać wielki zryw »

  • Olszewski, wyjątkowy krętacz... slavik222 09.03.10, 09:01

    Krętactw Olszewskiego nie mozna słuchać bez emocji.»