Ojciec Rydzyk znów jest za Kaczyńskim
2010-02-16
, aktualizacja: 15.02.2010 17:03
Radio Maryja włącza się w kampanię wyborczą Lecha Kaczyńskiego i wyciąga haki na jego potencjalnych rywali z PO: Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Czy o. Rydzyk przyciągnie tysiące turystów? (22-03-10, 12:00)
- Wybory 2010. "Wprost": Radio Maryja chce mieć swojego kandydata na prezydenta (20-03-10, 21:49)
- Droga TV Trwam - trzeba wydać ponad 300 zł (04-03-10, 10:05)
- Radio Maryja stawia na Lecha Kaczyńskiego (16-02-10, 01:00)
SONDAŻ
Poparcie dla Lecha Kaczyńskiego to przełom w Radiu Maryja. Stacja wzywała do głosowania na kandydata PiS w 2005 r., ale odkąd objął urząd prezydencki, stał się obiektem krytyki mediów o.Rydzyka. Kaczyński podpadł mu niechęcią do zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, podpisaniem traktatu lizbońskiego, polityką kadrową w pałacu prezydenckim i nie podnoszeniem kwestii zbrodni UPA na Wołyniu w relacjach z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenko. Rok temu prof. Bogusław Wolniewicz oskarżył prezydenta o "gorliwe wykazywanie się filosemityzmem. Szczyt chłodnych stosunków przypadł na marzec 2007 r. O.Rydzyk nazwał wówczas "szambem" spotkanie w pałacu prezydenckim z okazji Dnia Kobiet, podczas którego Maria Kaczyńska podpisała petycję do parlamentu o zaniechanie zmian konstytucyjnych zapisów dotyczących ochrony życia poczętego. W tym samym czasie radiomaryjny ideolog Jerzy Robert Nowak w "Naszym Dzienniku" krytykował prezydencką minister Ewa Junczyk-Ziomecką, która "jest związana ze stowarzyszeniem Otwarta Rzeczpospolita, czyli stowarzyszeniem fanatycznych tropicieli rzekomego polskiego antysemityzmu" i Elżbietę Jakubiak "która wywodzi się z Unii Wolności".
Z misją namawiania moherowych beretów do poparcia Kaczyńskiego wystąpił w sobotę wieczorem i w nocy z soboty na niedzielę Antoni Macierewicz. Były likwidator WSI i minister w rządzie Jana Olszewskiego jest ceniony przez słuchaczy Radia Maryja jako felietonista stacji i częsty gość na uroczystościach organizowanych przez o.Rydzyka. Temat audycji: "Polska pośród afer, komisji śledczych i sporów: kto na prezydenta?". Słuchacze telefonujący do stacji ze zdziwieniem przyjęli nową linię.
Jarosław Śliwiński: - Pan prezydent powiedział: "status quo trzeba zachować w mordowaniu dzieci nienarodzonych". Nie, Polska nie pójdzie w tym kierunku!
Roman Zieliński z Torunia: - Obecny prezydent ma bardzo nikłe szanse, o wiele fajniejszym, konkretniejszym i który by przeszedł kandydatem byłby minister Ziobro.
Wanda: - Pan Lech Kaczyński przestał być moim prezydentem. I z tych telefonów dotychczasowych sądzę, że przestał być prezydentem wszystkich tych, którzy na niego głosowali.
- Czy prezydent Kaczyński w takich sprawach jak traktat lizboński, jak obrona życia nie był zbyt mało pryncypialny? - dopytywał prowadzący audycję redemptorysta o. Dariusz Drążek.
Macierewicz wskazywał, że Kaczyński podpisał traktat "prawie jako ostatni, że robił wszystko, żeby tego podpisu uniknąć". - Czy gdyby prezydent nie podpisał, to wtedy by zwiększył swoje szanse na zwycięstwo wyborcze? A od zwycięstwa wyborczego zależy czy my utrzymamy możliwość walki o suwerenność państwową Polski - tłumaczył. - Bo jeżeli on przegra, to ta możliwość bardzo dramatycznie zostanie okrojona, będziemy zepchnięci do podziemia.
Macierewicz chwalił Kaczyńskiego i obiecywał poprawę: - W sprawach politycznych, zwłaszcza polityki zagranicznej, w sprawach społecznych pan prezydent Kaczyński znakomicie się ze swojej misji wywiązywał. A równocześnie, podobnie jak państwo, mam taką nadzieję, że w wymiarze katolickiej tożsamości narodu polskiego, postulatów społecznych i państwowych, katolickich, będzie nas reprezentował w przyszłej kadencji nieporównanie pełniej niż dotychczas.
Wielu słuchaczy wskazywało, że PiS i Radio Maryja powinny poprzeć Marka Jurka. Macierewicz przekonywał, że Jurek nie ma szans na zwycięstwo i tylko zmarnuje głosy. - Jeżeli nie wesprzemy pana Lecha Kaczyńskiego, to możemy wszystko stracić - mówił. - Trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji dla Polski, jeżeli wygra kandydat PO, jakie szkody to przyniesie Polsce. Będziemy mieli przez następne lata i premiera i prezydenta z formacji liberalno-komunistycznej. To rozbije obóz patriotyczny, sprawi, że będziemy zupełnie bezradni.
Na wszelki wypadek Macierewicz wyciągnął więc haki na dwóch potencjalnych kandydatów PO Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego: - Przypominam, że jeden drugiego inwigilował jeszcze na początku lat 90. To przecież pan Komorowski jako wiceminister obrony narodowej kierujący WSI, autoryzował inwigilację, sprawę operacyjną "Szpak" przeciwko Sikorskiemu.
- Pan Sikorski wskazuje Sejmowi kandydatów na stanowiska konsulackie w służbie dyplomatycznej, bardzo często są to ludzie po szkole moskiewskiej, która znana jest stąd, że służyła aparatowi sowieckiemu do agenturalnych działań - ciągnął Macierewicz. - On tych ludzi promuje zupełnie świadomie i dosyć cynicznie, więc trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że ten obóz jednoczy się wokół najniższego wspólnego mianownika. A tym najniższym wspólnym mianownikiem jest agentura komunistycznych służb.
Na koniec Macierewicz oznajmił: - Jestem przekonany, że te wybory prezydenckie przełamią monopol ludzi wyrosłych z okrągłego stołu i pozwolą wrócić do budowy IV Rzeczpospolitej. - Oby tak było - podsumował redemptorysta o. Jacek Cydzik - Dziękuję i życzę sukcesów w tych zamierzeniach, o których pan mówił.
Z misją namawiania moherowych beretów do poparcia Kaczyńskiego wystąpił w sobotę wieczorem i w nocy z soboty na niedzielę Antoni Macierewicz. Były likwidator WSI i minister w rządzie Jana Olszewskiego jest ceniony przez słuchaczy Radia Maryja jako felietonista stacji i częsty gość na uroczystościach organizowanych przez o.Rydzyka. Temat audycji: "Polska pośród afer, komisji śledczych i sporów: kto na prezydenta?". Słuchacze telefonujący do stacji ze zdziwieniem przyjęli nową linię.
Jarosław Śliwiński: - Pan prezydent powiedział: "status quo trzeba zachować w mordowaniu dzieci nienarodzonych". Nie, Polska nie pójdzie w tym kierunku!
Roman Zieliński z Torunia: - Obecny prezydent ma bardzo nikłe szanse, o wiele fajniejszym, konkretniejszym i który by przeszedł kandydatem byłby minister Ziobro.
Wanda: - Pan Lech Kaczyński przestał być moim prezydentem. I z tych telefonów dotychczasowych sądzę, że przestał być prezydentem wszystkich tych, którzy na niego głosowali.
- Czy prezydent Kaczyński w takich sprawach jak traktat lizboński, jak obrona życia nie był zbyt mało pryncypialny? - dopytywał prowadzący audycję redemptorysta o. Dariusz Drążek.
Macierewicz wskazywał, że Kaczyński podpisał traktat "prawie jako ostatni, że robił wszystko, żeby tego podpisu uniknąć". - Czy gdyby prezydent nie podpisał, to wtedy by zwiększył swoje szanse na zwycięstwo wyborcze? A od zwycięstwa wyborczego zależy czy my utrzymamy możliwość walki o suwerenność państwową Polski - tłumaczył. - Bo jeżeli on przegra, to ta możliwość bardzo dramatycznie zostanie okrojona, będziemy zepchnięci do podziemia.
Macierewicz chwalił Kaczyńskiego i obiecywał poprawę: - W sprawach politycznych, zwłaszcza polityki zagranicznej, w sprawach społecznych pan prezydent Kaczyński znakomicie się ze swojej misji wywiązywał. A równocześnie, podobnie jak państwo, mam taką nadzieję, że w wymiarze katolickiej tożsamości narodu polskiego, postulatów społecznych i państwowych, katolickich, będzie nas reprezentował w przyszłej kadencji nieporównanie pełniej niż dotychczas.
Wielu słuchaczy wskazywało, że PiS i Radio Maryja powinny poprzeć Marka Jurka. Macierewicz przekonywał, że Jurek nie ma szans na zwycięstwo i tylko zmarnuje głosy. - Jeżeli nie wesprzemy pana Lecha Kaczyńskiego, to możemy wszystko stracić - mówił. - Trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji dla Polski, jeżeli wygra kandydat PO, jakie szkody to przyniesie Polsce. Będziemy mieli przez następne lata i premiera i prezydenta z formacji liberalno-komunistycznej. To rozbije obóz patriotyczny, sprawi, że będziemy zupełnie bezradni.
Na wszelki wypadek Macierewicz wyciągnął więc haki na dwóch potencjalnych kandydatów PO Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego: - Przypominam, że jeden drugiego inwigilował jeszcze na początku lat 90. To przecież pan Komorowski jako wiceminister obrony narodowej kierujący WSI, autoryzował inwigilację, sprawę operacyjną "Szpak" przeciwko Sikorskiemu.
- Pan Sikorski wskazuje Sejmowi kandydatów na stanowiska konsulackie w służbie dyplomatycznej, bardzo często są to ludzie po szkole moskiewskiej, która znana jest stąd, że służyła aparatowi sowieckiemu do agenturalnych działań - ciągnął Macierewicz. - On tych ludzi promuje zupełnie świadomie i dosyć cynicznie, więc trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że ten obóz jednoczy się wokół najniższego wspólnego mianownika. A tym najniższym wspólnym mianownikiem jest agentura komunistycznych służb.
Na koniec Macierewicz oznajmił: - Jestem przekonany, że te wybory prezydenckie przełamią monopol ludzi wyrosłych z okrągłego stołu i pozwolą wrócić do budowy IV Rzeczpospolitej. - Oby tak było - podsumował redemptorysta o. Jacek Cydzik - Dziękuję i życzę sukcesów w tych zamierzeniach, o których pan mówił.
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Re: Ojciec Rydzyk znów jest za Kaczyńskim
b3ut
16.02.10, 20:03
W każdym związku najgorsza jest nuda i rutyna. Dlatego dobrze, że raz jeden jestza, później przed, następnie nad lub pod. W końcu miłość jest nie tylko dlawybranych...»
-
Ojciec Rydzyk znów jest za Kaczyńskim
194-4a
04.03.10, 23:32
pytam się grzecznie dlaczego ksiądz,którego powinnością jest głosić słowo Boże,jednoczyć ludzi-wiernych,od którego oczekujemy (wierni)szlachetności,miłosierdzia,uczciwości,miłości wtrąca się»
-
O.dr T.Rydzyk nioe poprze Radzia i Bronka bo to...
slavik222
21.03.10, 17:58
...bo to miernoty.POziom Palikota lub gospodarza domu GRADA»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć

