Camerimage u nas? Nie jesteśmy zainteresowani
2010-02-11
, aktualizacja: 10.02.2010 17:17
Camerimage w Toruniu i Bydgoszczy - proponuje szef toruńskich Socjaldemokratów i radny wojewódzki Bogdan Lewandowski. Oba miasta nie są jednak zainteresowane rozmową z Markiem Żydowiczem o ściągnięciu festiwalu
ZOBACZ TAKŻE
- Ciąg dalszy dyskusji o festiwalu Żydowicza (11-02-10, 18:01)
- Camerimage - reaktywacja. Żydowicz wróci do Torunia? (10-02-10, 10:00)
SONDAŻ
Apel do prezydenta Torunia o podjęcie rozmów z Żydowiczem w sprawie powrotu międzynarodowego festiwalu operatorów filmowych do naszego miasta, wygłosił przewodniczący rady miasta Waldemar Przybyszewski na wtorkowej konferencji prasowej zorganizowanej przez Platformę Obywatelską. Zdaniem liderów PO Toruń ma szansę odzyskać imprezę, bo Żydowicz wypowiedział Łodzi umowę na organizację festiwalu. Bogdan Lewandowski, lider Socjaldemokracji Polskiej w naszym mieście wskazuje, że jego partia już w połowie stycznia wydała podobne oświadczenie. Jego zdaniem sprowadzenie Camerimage byłoby mocnym atutem Torunia w walce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
- To mógłby być argument przesądzający o naszym zwycięstwie - mówi Lewandowski. - Jeżeli prezydent Torunia rzeczywiście zamierza walczyć o ten tytuł, to nie ma innego wyjścia, tylko spróbować porozumieć się z panem Żydowiczem, bez względu na wzajemne urazy i niemiłe sceny z przeszłości. Europejska Stolica Kultury warta jest tego, żeby podać sobie ręce.
Socjaldemokraci znaleźli też sposób, jak rozwiązać problem braku obiektu, w którym mógłby się odbyć festiwal przyciągający gwiazdy filmowe z całego świata. Budowa sali koncertowej na Jordankach z widownią na 1,3 tys. miejsc ruszy dopiero latem br., gmach ma być gotowy dopiero pod koniec 2011 lub na początku 2012 roku.
- Zorganizujmy festiwal w Toruniu i Bydgoszczy - postuluje Lewandowski. - Tam jest znacznie więcej sal przystosowanych do organizacji imprezy tej rangi. To sprzyjałoby idei wspólnej metropolii i wygaszaniu konfliktów między miastami. Potrzebne jest jednak porozumienie ich władz i włączenie się do tego marszałka województwa.
Problem w tym, że władze Torunia i Bydgoszczy nie chcą rozmawiać z Żydowiczem o przeprowadzce Camerimage z Łodzi do naszego regionu. - Propozycja, żeby podjąć rozmowy o powrocie festiwalu do Torunia, to w tej chwili dzielenie skóry na niedźwiedziu - wskazuje wiceprezydent Zbigniew Fiderewicz. - Oświadczenie pana Żydowicza o zerwaniu umowy z Łodzią nie ma żadnej mocy prawnej, była to jedynie informacja wysłana drogą elektroniczną do tamtejszego urzędu. Od służb prasowych łódzkiego magistratu wiemy, że pan Żydowicz spotka się 23 lutego z pełniącym funkcję prezydenta Łodzi Tomaszem Sadzyńskim.
Zdaniem Fiderewicza los Camerimage w tym mieście nie jest więc przesądzony. Tym bardziej że szef Fundacji Camerimage już raz zapowiadał wyprowadzkę festiwalu z Łodzi, jednak do niej nie doszło.
Władze Bydgoszczy również nie są zainteresowane negocjacjami z Żydowiczem. - Rozważaliśmy to, ale biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia miast, które gościły Camerimage, mam ogromne wątpliwości, czy da się ten festiwal odbudować i czy to ma sens - mówi wiceprezydent Bydgoszczy Maciej Grześkowiak. - W mojej ocenie zakończone problemami i mniejszymi lub większymi skandalami rozstania z dwoma miastami (Toruniem i Łodzią - red.) nadszarpnęły wiarygodność wizerunkową tego przedsięwzięcia. Chylę czoła przed wszystkim, co udało się zrobić w Łodzi, ale mamy dużo innych przedsięwzięć kulturalnych, które chcemy rozwijać i nie mamy potrzeby sprowadzania Camerimage.
Grześkowiak wskazuje, że organizacja międzynarodowego festiwalu operatorów wiąże się z ogromnymi kosztami. - Festiwal wyssałby znaczącą część środków przeznaczoną na promocję i kulturę w Bydgoszczy i w Toruniu - podsumowuje.
Żydowicz twierdzi, że umowa gwarantująca organizację festiwalu Camerimage w Łodzi przez 19 lat, wygasła z winy władz tego miasta. Konflikt wybuchł po tym, jak radni (głosami PO i Lewicy) nie zgodzili się na budowę gmachu Camerimage Łódź Center według projektu znanego architekta Franka Gehry'ego. Inwestycja miała kosztować 500 mln zł. Łódzcy rajcy uzależnili zgodę na wydanie 40 mln zł na projekt Gehry'ego od szansy na zdobycie połowy środków na budowę centrum z funduszy unijnych.
Wczoraj Żydowicz nie chciał komentować propozycji toruńskiej Platformy. Festiwal Camerimage odbywał się w naszym mieście w latach 1993-1999.
TU LOGO PRZYSTANEK TORUŃ
Czy władze naszego miasta powinny starać się o powrót Camerimage do Torunia? Wspólnie z Bydgoszczą czy osobno? Czekamy na opinie czytelników. E-mail: redakcja@torun.gazeta.pl
FOTO
Marek Żydowicz
- To mógłby być argument przesądzający o naszym zwycięstwie - mówi Lewandowski. - Jeżeli prezydent Torunia rzeczywiście zamierza walczyć o ten tytuł, to nie ma innego wyjścia, tylko spróbować porozumieć się z panem Żydowiczem, bez względu na wzajemne urazy i niemiłe sceny z przeszłości. Europejska Stolica Kultury warta jest tego, żeby podać sobie ręce.
Socjaldemokraci znaleźli też sposób, jak rozwiązać problem braku obiektu, w którym mógłby się odbyć festiwal przyciągający gwiazdy filmowe z całego świata. Budowa sali koncertowej na Jordankach z widownią na 1,3 tys. miejsc ruszy dopiero latem br., gmach ma być gotowy dopiero pod koniec 2011 lub na początku 2012 roku.
- Zorganizujmy festiwal w Toruniu i Bydgoszczy - postuluje Lewandowski. - Tam jest znacznie więcej sal przystosowanych do organizacji imprezy tej rangi. To sprzyjałoby idei wspólnej metropolii i wygaszaniu konfliktów między miastami. Potrzebne jest jednak porozumienie ich władz i włączenie się do tego marszałka województwa.
Problem w tym, że władze Torunia i Bydgoszczy nie chcą rozmawiać z Żydowiczem o przeprowadzce Camerimage z Łodzi do naszego regionu. - Propozycja, żeby podjąć rozmowy o powrocie festiwalu do Torunia, to w tej chwili dzielenie skóry na niedźwiedziu - wskazuje wiceprezydent Zbigniew Fiderewicz. - Oświadczenie pana Żydowicza o zerwaniu umowy z Łodzią nie ma żadnej mocy prawnej, była to jedynie informacja wysłana drogą elektroniczną do tamtejszego urzędu. Od służb prasowych łódzkiego magistratu wiemy, że pan Żydowicz spotka się 23 lutego z pełniącym funkcję prezydenta Łodzi Tomaszem Sadzyńskim.
Zdaniem Fiderewicza los Camerimage w tym mieście nie jest więc przesądzony. Tym bardziej że szef Fundacji Camerimage już raz zapowiadał wyprowadzkę festiwalu z Łodzi, jednak do niej nie doszło.
Władze Bydgoszczy również nie są zainteresowane negocjacjami z Żydowiczem. - Rozważaliśmy to, ale biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia miast, które gościły Camerimage, mam ogromne wątpliwości, czy da się ten festiwal odbudować i czy to ma sens - mówi wiceprezydent Bydgoszczy Maciej Grześkowiak. - W mojej ocenie zakończone problemami i mniejszymi lub większymi skandalami rozstania z dwoma miastami (Toruniem i Łodzią - red.) nadszarpnęły wiarygodność wizerunkową tego przedsięwzięcia. Chylę czoła przed wszystkim, co udało się zrobić w Łodzi, ale mamy dużo innych przedsięwzięć kulturalnych, które chcemy rozwijać i nie mamy potrzeby sprowadzania Camerimage.
Grześkowiak wskazuje, że organizacja międzynarodowego festiwalu operatorów wiąże się z ogromnymi kosztami. - Festiwal wyssałby znaczącą część środków przeznaczoną na promocję i kulturę w Bydgoszczy i w Toruniu - podsumowuje.
Żydowicz twierdzi, że umowa gwarantująca organizację festiwalu Camerimage w Łodzi przez 19 lat, wygasła z winy władz tego miasta. Konflikt wybuchł po tym, jak radni (głosami PO i Lewicy) nie zgodzili się na budowę gmachu Camerimage Łódź Center według projektu znanego architekta Franka Gehry'ego. Inwestycja miała kosztować 500 mln zł. Łódzcy rajcy uzależnili zgodę na wydanie 40 mln zł na projekt Gehry'ego od szansy na zdobycie połowy środków na budowę centrum z funduszy unijnych.
Wczoraj Żydowicz nie chciał komentować propozycji toruńskiej Platformy. Festiwal Camerimage odbywał się w naszym mieście w latach 1993-1999.
TU LOGO PRZYSTANEK TORUŃ
Czy władze naszego miasta powinny starać się o powrót Camerimage do Torunia? Wspólnie z Bydgoszczą czy osobno? Czekamy na opinie czytelników. E-mail: redakcja@torun.gazeta.pl
FOTO
Marek Żydowicz
- 56 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Camerimage u nas? Nie jesteśmy zainteresowani
nslaw
11.02.10, 14:59
Żydowicz nie chce (chyba). Władze Torunia nie chcą. Władze Bydgoszczy nie chcą. Marszałek województwa jeszcze się nie określił i chyba nie będzie ię śpieszył, bo jak poprze to będzie musiał »
-
Camerimage u nas? Nie jesteśmy zainteresowani
nandik
11.02.10, 17:17
Nonkomformizm był zawsze w konflikcie z tymi, którzy uprawiają polityke kosztem ogółu. Żydowicz idzie pod prąd, nie wchodzi w układy z politykami, dlatego uważacie, że jest konfliktowy.W »
-
Nie jesteśmy zainteresowani - zdumiewające!
rozczarowana-torunianka
11.02.10, 20:25
Jedyny dużej klasy międzynarodowy festiwal w Polsce (poza chopinowskim) i ...musi walczyć wciąż o swoje miejsce na tej ziemi.ESK to pikuś. I tak nie mamy szans. Ale daje zatrudnienie »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć