PiS idzie do europarlamentu - z kłopotami
17.04.2009
, aktualizacja: 16.04.2009 16:22
Radio Maryja przegrało bitwę o pozycję lidera na liście PiS w Kujawsko-Pomorskiem do Parlamentu Europejskiego. Numerem jeden - zamiast Anny Sobeckiej - ma być Ryszard Czarnecki z Wrocławia
ZOBACZ TAKŻE
- Sobecka otwiera wielkopolską listę Libertas (27-04-09, 18:12)
- Sobecka liderką listy Libertas (24-04-09, 22:13)
- Jarosław Kaczyński buduje partię arkę? (20-04-09, 06:33)
Sytuacja kandydatów Prawa i Sprawiedliwości jest trudna. Jeśli Kujawsko-Pomorskie zdobędzie jeden mandat, jest niemal pewne, że przypadnie on Platformie Obywatelskiej. Szanse na dwa miejsca w europarlamencie są znikome, a i tak nie jest powiedziane, że to drugie dostanie partia Jarosława Kaczyńskiego. W najgorszym razie, przy niskiej frekwencji, nasz region nie będzie miał żadnego przedstawiciela w Strasburgu i Brukseli. W tej sytuacji pozycja na liście ma bardzo duże znaczenie. Stąd wyjątkowo intensywne przepychanki o miejsce lidera.
Sobecka, bliska współpracowniczka o. Rydzyka, nie otworzy listy PiS, bo drużyna Radia Maryja dostała już "jedynki" w Łodzi i Lublinie - przypadły europosłom Urszuli Krupie i Mirosławowi Piotrowskiemu (eks-LPR). Oboje wykładają w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej założonej przez szefa rozgłośni. Dla toruńskiej posłanki nie starczyło miejsca. W wyborach do Parlamentu Europejskiego jest tylko 13 okręgów, a obecni eurodeputowani i lokalni liderzy zabiegali, by to ich umieścić na liście. Za Sobecką przemawiało to, że pięć lat temu startując do Strasburga i Brukseli zdobyła największą liczbę głosów w naszym regionie - ponad 36 tys., czyli o 10 tys. więcej niż Tadeusz Zwiefka, który ostatecznie uzyskał mandat. Z punktu widzenia PiS Sobecka ma jednak swoją słabą stronę, której ugrupowanie nie może pominąć: parlamentarzystka nie należy do partii i gdy przyjdzie wybierać, zawsze stanie przy boku o. Rydzyka, a nie Jarosława Kaczyńskiego.
Sytuacja jest dynamiczna, ale wszystko wskazuje na to, że "jedynka" przypadnie europosłowi Ryszardowi Czarneckiemu z Wrocławia, który pięć lat temu dostał się do PE z listy Samoobrony. Czarnecki nie startuje ze swojego okręgu, bo tam zrobiło się dla niego za ciasno - nie jest dobrze widziany przez lokalnych działaczy partii. Liderem w okręgu dolnośląsko-opolskim zostanie prof. Ryszard Legutko, b. minister oświaty w rządzie Prawa i Sprawiedliwości i sekretarz stanu w kancelarii prezydenta. Czarnecki - były działacz partii Leppera - wypchnął z pozycji nr 1 b. senatora i eksprezydenta Bydgoszczy Kosmę Złotowskiego, faworyta regionalnego szefa PiS Wojciecha Mojzesowicza. Mojzesowicz, który o wszystkim dowiedział się po fakcie, może być drugim przegranym (po Sobeckiej) w wewnętrznej rozgrywce PiS. Polityk - który tak jak Czarnecki był w Samoobronie - publicznie dał wyraz swojej frustracji, nie wykluczając odejścia z partii w proteście przeciwko decyzji jej władz.
Jak wynika z naszych informacji, by nie urazić ambicji szefa Radia Maryja, dla człowieka ojca dyrektora zarezerwowano miejsce za Czarneckim. Ponieważ Sobecka nie była zainteresowana "dwójką", ma ona przypaść nieznanemu katechecie Przemysławowi Przybylskiemu, który wcześniej bez sukcesów kandydował do rady miasta Torunia.
Kto znajdzie się na pozostałych miejscach? Wciąż nie wiadomo. Złotowski nie chce startować z odległej pozycji. Ponieważ z geografii wyborczej wynika, że "trójkę" dostanie polityk z Bydgoszczy, najprawdopodobniej PiS odwoła się do posła Tomasza Latosa. Jeśli Latos zrobi kampanię, może zaskoczyć. W Bydgoszczy jest popularny, a jego wyważone poglądy mogą przekonać mniej radykalny elektorat. Resztę uzupełnią zapewne kandydaci z łapanki - bez większej chęci na kandydowanie, z zerowymi szansami na mandat.
Być może niewielu mieszkańców regionu pamięta, że Czarnecki w swym życiorysie ma epizod związany z Włocławkiem, ale w kampanii raczej nie będzie się nim chwalił. Sześć lat temu ówczesny prezydent tego miasta Władysław Skrzypek poprosił go - jako b. ministra ds. integracji w rządzie Jerzego Buzka - żeby zdobywał fundusze europejskie dla Włocławka oraz pomagał w korzystaniu przez lokalne firmy z unijnych programów pomocowych. Choć Czarnecki nie był jeszcze europosłem, miały mu to ułatwić rozległe kontakty zagraniczne. Polityk nic jednak nie zdziałał i po czterech miesiącach przestał być doradcą Skrzypka.
Ostateczna decyzja w sprawie czołowych miejsc na listach PiS ma zapaść w sobotę, na posiedzeniu rady politycznej partii. Zmiany wciąż są możliwe, ale o wszystkim zadecyduje Jarosław Kaczyński.
natalia.waloch@torun.agora.pl
Sobecka, bliska współpracowniczka o. Rydzyka, nie otworzy listy PiS, bo drużyna Radia Maryja dostała już "jedynki" w Łodzi i Lublinie - przypadły europosłom Urszuli Krupie i Mirosławowi Piotrowskiemu (eks-LPR). Oboje wykładają w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej założonej przez szefa rozgłośni. Dla toruńskiej posłanki nie starczyło miejsca. W wyborach do Parlamentu Europejskiego jest tylko 13 okręgów, a obecni eurodeputowani i lokalni liderzy zabiegali, by to ich umieścić na liście. Za Sobecką przemawiało to, że pięć lat temu startując do Strasburga i Brukseli zdobyła największą liczbę głosów w naszym regionie - ponad 36 tys., czyli o 10 tys. więcej niż Tadeusz Zwiefka, który ostatecznie uzyskał mandat. Z punktu widzenia PiS Sobecka ma jednak swoją słabą stronę, której ugrupowanie nie może pominąć: parlamentarzystka nie należy do partii i gdy przyjdzie wybierać, zawsze stanie przy boku o. Rydzyka, a nie Jarosława Kaczyńskiego.
Sytuacja jest dynamiczna, ale wszystko wskazuje na to, że "jedynka" przypadnie europosłowi Ryszardowi Czarneckiemu z Wrocławia, który pięć lat temu dostał się do PE z listy Samoobrony. Czarnecki nie startuje ze swojego okręgu, bo tam zrobiło się dla niego za ciasno - nie jest dobrze widziany przez lokalnych działaczy partii. Liderem w okręgu dolnośląsko-opolskim zostanie prof. Ryszard Legutko, b. minister oświaty w rządzie Prawa i Sprawiedliwości i sekretarz stanu w kancelarii prezydenta. Czarnecki - były działacz partii Leppera - wypchnął z pozycji nr 1 b. senatora i eksprezydenta Bydgoszczy Kosmę Złotowskiego, faworyta regionalnego szefa PiS Wojciecha Mojzesowicza. Mojzesowicz, który o wszystkim dowiedział się po fakcie, może być drugim przegranym (po Sobeckiej) w wewnętrznej rozgrywce PiS. Polityk - który tak jak Czarnecki był w Samoobronie - publicznie dał wyraz swojej frustracji, nie wykluczając odejścia z partii w proteście przeciwko decyzji jej władz.
Jak wynika z naszych informacji, by nie urazić ambicji szefa Radia Maryja, dla człowieka ojca dyrektora zarezerwowano miejsce za Czarneckim. Ponieważ Sobecka nie była zainteresowana "dwójką", ma ona przypaść nieznanemu katechecie Przemysławowi Przybylskiemu, który wcześniej bez sukcesów kandydował do rady miasta Torunia.
Kto znajdzie się na pozostałych miejscach? Wciąż nie wiadomo. Złotowski nie chce startować z odległej pozycji. Ponieważ z geografii wyborczej wynika, że "trójkę" dostanie polityk z Bydgoszczy, najprawdopodobniej PiS odwoła się do posła Tomasza Latosa. Jeśli Latos zrobi kampanię, może zaskoczyć. W Bydgoszczy jest popularny, a jego wyważone poglądy mogą przekonać mniej radykalny elektorat. Resztę uzupełnią zapewne kandydaci z łapanki - bez większej chęci na kandydowanie, z zerowymi szansami na mandat.
Być może niewielu mieszkańców regionu pamięta, że Czarnecki w swym życiorysie ma epizod związany z Włocławkiem, ale w kampanii raczej nie będzie się nim chwalił. Sześć lat temu ówczesny prezydent tego miasta Władysław Skrzypek poprosił go - jako b. ministra ds. integracji w rządzie Jerzego Buzka - żeby zdobywał fundusze europejskie dla Włocławka oraz pomagał w korzystaniu przez lokalne firmy z unijnych programów pomocowych. Choć Czarnecki nie był jeszcze europosłem, miały mu to ułatwić rozległe kontakty zagraniczne. Polityk nic jednak nie zdziałał i po czterech miesiącach przestał być doradcą Skrzypka.
Ostateczna decyzja w sprawie czołowych miejsc na listach PiS ma zapaść w sobotę, na posiedzeniu rady politycznej partii. Zmiany wciąż są możliwe, ale o wszystkim zadecyduje Jarosław Kaczyński.
natalia.waloch@torun.agora.pl
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




