W Energohandlu łatwiej o odprawę niż karę

Natalia Waloch
2009-03-23 , aktualizacja: 23.03.2009 11:11
A A A Drukuj

Miękkie lądowanie dwóch byłych prezesów Energohandlu. Zamiast kar za próbę wypłacenia 900 tys. zł byłemu szefowi spółki, właśnie odebrali sowite odprawy za odejście z jej zarządu

Mirosław Kosicki i Janusz Chwalisz, prezes i wiceprezes toruńskiego Energohandlu, spółki córki Grupy Energa, fotele w zarządzie stracili w grudniu 2008 r. Zostali odwołani po tym, jak wyszło na jaw, że podpisali porozumienie ze swoim poprzednikiem Krzysztofem Bączykiem. Na jego mocy mieli wypłacić mu 900 tys. zł. Kiedy sprawę opisaliśmy na naszych łamach, Energa przyznała, że porozumienie z Bączykiem było jednym z powodów odwołania Kosickiego i Chwalisza....


pozostało 85% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów