Jarosław Józefowicz Torunianinem 2011 Roku
15.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 16:14
Czytelnicy "Gazety" wybrali - człowiekiem roku w naszym mieście został Jarosław Józefowicz. Prezes Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych zdecydowanie pokonał w naszym plebiscycie czwórkę innych kandydatów.
TZMO to biznesowa potęga - 50 spółek, 7,4 tys. pracowników, liczne laury gospodarcze. Zakłady powstały w 1951 r. jako przedsiębiorstwo państwowe, zaopatrujące w opatrunki wojsko i kopalnie. Z czasem zaczął się eksport nawet do Afryki i Wietnamu. Przełomowy był jednak rok 1991, gdy państwowe przedsiębiorstwo przekształciło się w spółkę, a jej akcje kupili przedstawiciele środowiska naukowego i akademickiego. Prezesem firmy został Jarosław Józefowicz, wcześniej jej dyrektor naczelny, z wykształcenia inżynier włókiennik. W ubiegłym roku popularne Opatrunki świętowały dwie rocznice - 60. powstania i 20 prywatyzacji.
Produkty toruńskiej firmy - podpaski, pieluszki, wyroby dla cierpiących na problemy urologiczne, opatrunki - są kojarzone w kraju i zagranicą. Firma produkuje też m.in. kosmetyki i artykuły chemii gospodarczej, do niej należy toruński szpital specjalistyczny Matopat. W ub. r. rozpoczęła własny wyrób pieluchomajtek wciąganych, które wcześniej musiała sprowadzać z Japonii i Stanów Zjednoczonych. Maszyna do produkcji trafiła do Frydrychowa koło Kowalewa Pomorskiego, gdzie TZMO mają kompleks sześciu fabryk. Na dużą skalę produkuje też w samym Toruniu (tu powstają podpaski i wkładki higieniczne bella) oraz w Jegoriewsku w Rosji, poza tym ma spółki produkcyjne w kilku polskich miastach oraz w Indiach i na Ukrainie. Spółki handlowe z grupy Opatrunków działają na kilku kontynentach, najmłodsza właśnie wystartowała w Stanach Zjednoczonych. TZMO w samym Toruniu zatrudniają 2,5 tys. osób, a w regionie - 3,5 tys. Sponsorują turniej tenisowy Bella Cup, na który z roku na rok przyjeżdżają do Torunia coraz lepsze zawodniczki. Firma angażuje się też w działalność społeczną, finansując m.in. zawody piłkarskie dla niepełnosprawnych.
Jarosław Józefowicz wygrał w naszym sms-owym plebiscycie zdecydowanie - dostał ponad 80 proc. głosów. Drugie miejsce przypadło Katarzynie Jaworskiej, dyrektor festiwalu filmowego Tofifest, sponsorowanego m.in. przez Opatrunki. Trzeci był prof. Maciej Wojtkowski, fizyk z UMK pracujący nad zastosowaniem tomografii optycznej. Tuż za podium uplasowała się szefowa galerii Wozownia Anna Jackowska, piąte miejsce zajął prof. Maciej Konacki, astronom z PAN, poszukujący planet.
Torunianin Roku 2011 dostanie od "Gazety" statuetkę Katarzynki, zaprojektowaną przez Alicję Majewską.
Rozmowa ze zwycięzcą
Tomasz Ciechoński: Gratuluję zwycięstwa.
Jarosław Józefowicz: Jestem szczęśliwy. Dziękuję za taki wybór. To bardzo przyjazne dla TZMO.
Dużo się mówi o kryzysie na świecie i problemach firm, a Torunianinem Roku zostaje menedżer firmy obecnej na światowych rynkach. Czy to nie jest paradoks?
- Świat jest ciekawy, pełen różnych informacji, dziwnych reakcji. Ale TZMO pracują systematycznie. Jesteśmy zadowoleni z roku 2011 i bardzo optymistycznie patrzymy na 2012. Myślimy o inwestycjach w Polsce, poza Polską, w Europie, poza Europą. Pracujemy bardzo intensywnie z młodym zespołem.
Od wielu lat kieruje pan firmą. Czy może pan zdradzić swoją receptę na sukces?
- (śmiech) Jest prosta. Na początku mojej drogi udało mi się nawiązać dobry, merytoryczny kontakt z ludźmi starszymi, z dużym doświadczeniem w naszej firmie. Teraz jest odwrotnie: jestem trochę starszy i potrafię przekazać wiedzę i doświadczenie młodym ludziom. Potrzebna jest współpraca młodszego i starszego pokolenia, tylko wtedy można osiągnąć sukces.
Czym TZMO jeszcze nas zaskoczą?
- Na pewno będziemy inwestować tu w Polsce: w Toruniu, w Kowalewie Pomorskim, w Brodnicy, a także na odległym rynku rosyjskim. Myślimy także strategicznie i inwestujemy na rynku indyjskim. To są jednak szczegóły biznesowe, więc o nich z wyprzedzeniem nie można mówić.
Rozmawiał Tomasz Ciechoński
Produkty toruńskiej firmy - podpaski, pieluszki, wyroby dla cierpiących na problemy urologiczne, opatrunki - są kojarzone w kraju i zagranicą. Firma produkuje też m.in. kosmetyki i artykuły chemii gospodarczej, do niej należy toruński szpital specjalistyczny Matopat. W ub. r. rozpoczęła własny wyrób pieluchomajtek wciąganych, które wcześniej musiała sprowadzać z Japonii i Stanów Zjednoczonych. Maszyna do produkcji trafiła do Frydrychowa koło Kowalewa Pomorskiego, gdzie TZMO mają kompleks sześciu fabryk. Na dużą skalę produkuje też w samym Toruniu (tu powstają podpaski i wkładki higieniczne bella) oraz w Jegoriewsku w Rosji, poza tym ma spółki produkcyjne w kilku polskich miastach oraz w Indiach i na Ukrainie. Spółki handlowe z grupy Opatrunków działają na kilku kontynentach, najmłodsza właśnie wystartowała w Stanach Zjednoczonych. TZMO w samym Toruniu zatrudniają 2,5 tys. osób, a w regionie - 3,5 tys. Sponsorują turniej tenisowy Bella Cup, na który z roku na rok przyjeżdżają do Torunia coraz lepsze zawodniczki. Firma angażuje się też w działalność społeczną, finansując m.in. zawody piłkarskie dla niepełnosprawnych.
Jarosław Józefowicz wygrał w naszym sms-owym plebiscycie zdecydowanie - dostał ponad 80 proc. głosów. Drugie miejsce przypadło Katarzynie Jaworskiej, dyrektor festiwalu filmowego Tofifest, sponsorowanego m.in. przez Opatrunki. Trzeci był prof. Maciej Wojtkowski, fizyk z UMK pracujący nad zastosowaniem tomografii optycznej. Tuż za podium uplasowała się szefowa galerii Wozownia Anna Jackowska, piąte miejsce zajął prof. Maciej Konacki, astronom z PAN, poszukujący planet.
Torunianin Roku 2011 dostanie od "Gazety" statuetkę Katarzynki, zaprojektowaną przez Alicję Majewską.
Rozmowa ze zwycięzcą
Tomasz Ciechoński: Gratuluję zwycięstwa.
Jarosław Józefowicz: Jestem szczęśliwy. Dziękuję za taki wybór. To bardzo przyjazne dla TZMO.
Dużo się mówi o kryzysie na świecie i problemach firm, a Torunianinem Roku zostaje menedżer firmy obecnej na światowych rynkach. Czy to nie jest paradoks?
- Świat jest ciekawy, pełen różnych informacji, dziwnych reakcji. Ale TZMO pracują systematycznie. Jesteśmy zadowoleni z roku 2011 i bardzo optymistycznie patrzymy na 2012. Myślimy o inwestycjach w Polsce, poza Polską, w Europie, poza Europą. Pracujemy bardzo intensywnie z młodym zespołem.
Od wielu lat kieruje pan firmą. Czy może pan zdradzić swoją receptę na sukces?
- (śmiech) Jest prosta. Na początku mojej drogi udało mi się nawiązać dobry, merytoryczny kontakt z ludźmi starszymi, z dużym doświadczeniem w naszej firmie. Teraz jest odwrotnie: jestem trochę starszy i potrafię przekazać wiedzę i doświadczenie młodym ludziom. Potrzebna jest współpraca młodszego i starszego pokolenia, tylko wtedy można osiągnąć sukces.
Czym TZMO jeszcze nas zaskoczą?
- Na pewno będziemy inwestować tu w Polsce: w Toruniu, w Kowalewie Pomorskim, w Brodnicy, a także na odległym rynku rosyjskim. Myślimy także strategicznie i inwestujemy na rynku indyjskim. To są jednak szczegóły biznesowe, więc o nich z wyprzedzeniem nie można mówić.
Rozmawiał Tomasz Ciechoński
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Jarosław Józefowicz Torunianinem 2011 Roku
sdb
15.02.12, 14:25
dostał 80% głosów - cóż za dyplomatyka. Dlaczego nie są podane ilości głosów oddanych na poszczególnych kandydatów? Ciekawe ile osób przejęło się tym gó...anym konkursiwem i poświęciło swoją»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wypadek na Gniewkowskiej. Jedna osoba nie ...
- Apteka Królewska zamknięta po 622 latach
- Utrudnienia na jednej z głównych arterii ...
- TOP-lista ściganych przestępców z Torunia ...
- Miasto chce pożyczyć kurii ponad milion zł
- Gwiazda You Can Dance tańczy ku chwale ...
- Fabryka kultowego keczupu Włocławek na ...
- Tor F1 i Chinatown nad Wisłą. Nasze ...
- Kuria sprzedaje pałac za 8 mln zł, bo ma ...
- TOP-lista ściganych przestępców z Torunia ...
- Rekiny toruńskiego biznesu wysoko w rankingach
- Zobacz unikalne, przedwojenne zdjęcia ...
- To dopiero były żużlowe derby! Oto lata ...
- Wypadek na Gniewkowskiej. Jedna osoba nie ...




więcej zdjęć