Rydzyk bez koncesji na cyfrę
Telewizja Trwam nie dostanie częstotliwości w ramach pierwszego multipleksu, czyli kanałów cyfrowych nadawanych naziemnie - to ostateczna decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
W sali nr 12 duchota i ścisk, tylko posłowie PiS uwijają się i rozdają kserówki "Naszego Dziennika". Temat obrad sejmowych komisji kultury i środków przekazu oraz kontroli państwowej: Telewizja Trwam, a konkretnie - czy nasłać NIK na KRRiT za to, że nie dała fundacji ojca Rydzyka koncesji na multipleks telewizji cyfrowej. Projekt uchwały w tej sprawie przygotował PiS.
Telewizja Trwam nie dostanie częstotliwości w ramach pierwszego multipleksu, czyli kanałów cyfrowych nadawanych naziemnie - to ostateczna decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Toruński sąd odwoławczy oddalił w piątek skargę o. Tadeusza Rydzyka na decyzję o nie odroczeniu mu kary grzywny za nielegalną zbiórkę pieniędzy. Oznacza to, że jeśli duchowny nie wpłaci w najbliższych dniach pieniędzy, sprawa trafi do komornika.
Toruński urząd miasta wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji o. Rydzyka "Świątynia i Termy Toruńskie wraz z infrastrukturą". To oznacza, że planowana przez szefa Radia Maryja budowa parku wodnego, hotelu, spa i kościoła może ruszyć już wiosną przyszłego roku.
O. Tadeusz Rydzyk nie zapłacił w wyznaczonym przez sąd terminie 4,5 tys. zł kar finansowych za prowadzenie nielegalnej zbiórki pieniędzy. Jednak na razie sprawa nie trafi do komornika.
Znamy już szczegóły planów kościoła, okazałego aquaparku i spa, jakie o. Rydzyk zbuduje w Toruniu. Inwestycja może ruszyć na początku przyszłego roku. - Wygląda to atrakcyjnie - mówi Adam Popielewski, dyrektor wydziału architektury i budownictwa toruńskiego magistratu
Gotowe jest pisemne uzasadnienie wyroku skazującego o. Tadeusza Rydzyka na 3,5 tys. zł grzywny za prowadzenie nielegalnej publicznej zbiórki pieniędzy. Otwiera ono sądowi drogę do wyegzekwowania kary, ale z tym może być kłopot, bo szef Radia Maryja złożył śluby ubóstwa